Błąd młodego kierowcy to prawdopodobna przyczyna kolizji do jakiej doszło dziś na drodze wojewódzkiej 434, na wysokości Ziółkowa. Jadący fordem escortem mężczyzna stracił panowanie nad kierownica po tym jak swoja uwagę skupił głównie na samochodowym radiu. W tym czasie samochód zjechał na przeciwległy pas drogi, zahaczył o pobocze i dachował w rowie. Zarówno kierowca, jak i pasażer trafili do szpitala.
Do zdarzenia doszło około godziny 13-tej na drodze wojewódzkiej nr 434, na wysokości Ziółkowa. W stronę Gostynia jechało fordem escortem dwóch młodych mężczyzn. Jak wynika z policyjnych informacji, w pewnym momencie kierowca zaczął robić coś przy samochodowym radiu. Wówczas samochód zjechał na przeciwległy pas jezdni, zahaczył o pobocze i dachował w rowie. - Ustalono, że powodem zdarzenia był błąd kierowcy, który podczas jazdy sięgał i „majstrował” przy radiu. Wtedy auto zjechało na lewy pas, chwyciło pobocze i dachowało - informuje asp. sztab. Wojciech Łysakowski, oficer dyżurny KPP w Gostyniu
Zarówno pasażer, jak i kierowca zostali odwiezieni do gostyńskiego szpitala, gdzie poddano ich badaniom lekarskim. Pasażer został wypuszczony do domu, natomiast kierowca ma obrażenia powyżej dni siedmiu. Mimo to zdarzenie zakwalifikowano jako kolizję, gdyż jedynym poszkodowany był sam sprawca zdarzenia. Młodego człowieka poddano też badaniom na obecność alkoholu we organizmie, którego wynik był negatywny.
TeJot
0 0
Gówniarz nigdy nie potrafił jezdzic z 90 konnego auta chciał zrobic wyścigowe auto... dobrze ze pasażer cały !
0 0
ta droga nie wybacza błędów i nadmiernej prędkości
0 0
jeszcze głębsze rowy kopcie
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz