Piękna pogoda towarzyszyła wczorajszej ?Sobocie na Kani?, którą po raz czwarty zorganizowali mieszkańcy prawobrzeżnego Gostynia. Przez cały dzień przy ul. Wiśniowej odbywały się gry i zabawy dla dzieci oraz atrakcje dla dorosłych. Nie zabrakło pokazów walki bokserskiej, osiedlowego przeciągania liny, czy konkursu strzelania z wiatrówki. Największym powodzeniem cieszyły się jednak wybory Miss i Mistera Animals. Ostatecznie tytuł najładniejszych zwierzaków w Gostyniu otrzymał pies "Mumin" i suczka o imieniu "Nigra" Ich opiekunowie otrzymali w nagrodę samochodowe nawigacje.
Od czterech lat mieszkańcy prawobrzeżnego Gostynia organizują festyn pod hasłem ?Sobota na Kani?. -
Z roku na rok przybywa nam uczestników. Zarówno tych, którzy biorą udział w zawodach sportowych i tych, którzy chcą pokazać wszystkim swoich pupili ? mówili organizatorzy, którzy tego dnia zadbali by nikt się nie nudził.
Przez cały dzień odbywały się liczne atrakcje i niespodzianki. Była wystawa gołębi pocztowych, pokaz walk bokserskich, Air Soft Gun, osiedlowe przeciąganie liny i konkurs strzelania z wiatrówki. W programie znalazły się również przejażdżki bryczkami, dmuchany zamek i konkursy plastyczne dla dzieci, a na scenie zaprezentowano pokaz ratownictwa przedmedycznego. Sobota na Kani to festyn rodzinny, dlatego nie mogło zabraknąć gier i zabaw dla całych rodzin.
Tradycyjnie też wybrano Miss i Mistera Animals. Podczas prezentacji kandydatów, największą popularnością cieszyły się psy, jednak nie zabrakło też kotów i pięknych gołębi. Wszyscy, którzy wzięli udział w głosowaniu na Miss i Mistera Animals, wzięli też udział w losowaniu nagród rzeczowych, wśród których główną stanowił markowy notebook. -
Cieszę się, że w końcu organizowane są festynu gdzie mogę przyjść z psem. Nareszcie cała nasza rodzina może się dobrze bawić - powiedziała Anna, która przyszła na festyn wraz z dziećmi i psem ?Nemo?.
Do udziału w konkursie na Miss i Mistera Animals zgłoszono ponad trzydzieści różnych zwierzaków, dlatego publiczność miała bardzo trudny wybór. Ostatecznie o zwycięstwie zdecydował ?wdzięk arystokratki? i nieodparty urok psa ze schroniska. Tytuł Mistera Animals przypadł mieszkającemu w gostyńskim schronisku psu o imieniu, "Mumin", którym na co dzień opiekuje się Krzysztof Szpikowski, a tytuł Miss Animals otrzymała urocza suczka "Nigra", której właścicielem jest Jan Majsnerowski. Dumni opiekunowie czworonogów w nagrodę otrzymali nawigacje samochodowe ufundowane przez sponsorów..
Wczorajsza "Sobota na Kani" była też doskonałą okazją do darmowego zaczipowania czworonogów. Z możliwości tej skorzystało 16włascicieli psów. -
Jesteśmy bardzo zadowoleni z przeprowadzonej akcji, na porównanie możemy powiedzieć, że w ciągu całego roku zaczipowaliśmy 400 zwierząt więc dzisiejszy wynik jest świetny. Wielu właścicieli już u swoich weterynarzy zdecydowało się to zrobić i dziś przyszli tylko się dobrze bawić ? mówiła Sylwia Meisnerowska, lekarz weterynarii.
Podczas festynu można było również bezpłatnie zmierzyć sobie ciśnienie oraz poziom cukru we krwi, z czego skorzystało wiele starszych osób. Były też domowe wypieki, kiełbaski z grilla i zimne napoje. Pod koniec dnia odbyło się uroczyste wręczenie nagród, a potem wszyscy bawili się do późnych godzin przy muzyce zespół Ever.
Tekst/foto : Justyna Woźniak
0 0
no co ja widze ,black legion na festynie ,co sie zmieniło ?
0 0
Zdjęcie (..) Cwaniaczek z Kani.
0 0
No to Kania pokazała Górnej jak się robi festyny, anie wciąż to samo. A tu nagrody super i impreza świetna. Gratulacje
0 0
Jan Meisnerowski
0 0
Co to za festyn? Na Górnej dzieci jeżdziły bryczką.skakały na trampolinie jeżdziły na motorach ,bawiły się na dmuchanym zamku ILE CHCIAŁY i
!NIKT NIE WOŁAŁ PIENIĘDZY tak jak na Kani gdzie za zabawę z dzieckiem musiałam płacic tu 2 zł tam 1zł.
Może i pogoda dopisała ale organizacja KIEPSKA.
NA GÓRNEJ dzieci były najważniejsze,a u was pokazy mało interesujące dzieciPOSTAW NA RODZINE to był nasz CEL
0 0
Motocyklisci i traktory sa wszedzie-ale spoko. Prosze tylko odsuncie od organizacji imprezy samorzadowcow i urzednikow-napewno cos sknoca.OOO i pan doradca starosty dyplom dostal.
0 0
Bardzo nie podobało mi się to, że w obecności zwierząt oddano strzał z armaty.Jak można zapraszać właścicieli zwierząt wraz ze swoimi pupilami a następnie narażać ich na taki stres? Widziałem osobiście jak niektóre czworonogi zareagowały na wystrzał. Co na to miłośnicy zwierząt?
0 0
jeden z psiaków nie mógł wystapic a miał ogromne szanse niestety strzał z armaty na tule go przestraszył ze nie było szans aby nasz wielki psiak był wstanie wejśc na pole gdzie odbywał sie festyn !
0 0
tem pies to był ROKET ogar polski dawny podopieczny schroniska w gostyniu informuje że schronisko od dnia 03.09.11r znajduje się w dalabuszkach.
0 0
Roket z ogromnym zainteresowaniem reaguje na wszystko co dzieje się wokół, na wszelkie dźwięki płynące z otoczenia . Zdecydowanie nie zabrałabym go na festyn, gdybym wiedziała o tym, że zostanie oddany ów strzał. Tym bardziej, że jest wyjątkowo wrażliwym psem. Potrafi długo siedzieć i słuchać płynącej z głośnika muzyki. Dopóki muzyka jest zabawna, lekka i przyjemna dla jego ucha ? słucha z uwagą, zastygając przy tym w bezruchu. Jeżeli natomiast pojawią się jakieś złowróżbne dźwięki, muzyka staje się pełna napięcia ? Roket cofa się o kilka kroków do tyłu a w punkcie kulminacyjnym szczeka. Prawdziwy meloman ?. Nie znam historii swojego psa, mogę tylko domniemywać , z jakich powodów trafił do schroniska. Być może wystraszył się jakiegoś huku, burzy i pobiegł prosto przed siebie? Tego już się pewnie nie dowiem? Najważniejsze jest to, że mam najwspanialszego psa na świecie :)))! Roket jest psem wesołym, ciekawskim i bardzo przytulaśnym . Uwielbia kontakty z człowiekiem a w szczególności z małymi dziećmi Apeluję do wszystkich, którzy marzą o tym by mieć czworonoga : adoptujcie pieski ze schroniska! To najwierniejsze, najwspanialsze i bez reszty oddane człowiekowi stworzenia! Bardziej oddanych nie znajdziecie!
0 0
ale piękne psiaki mamy w Gostyniu Cudny ten Mumin szkoda,że nie mam warunków-mieszkam w bloku natychmiast bym go wzięła z tego schroniska.
0 0
No i byś się Maju zdziwiła, Mumin nie jest taki cacy jak się wydaje, potrzebuje silnej ręki i dużo spacerów a najlepiej biegi ! 20 kilometrów co najmniej, co 2-dzień, wiem co piszę, rozmawiałem o nim z weterynarką Sylwią Organiszczak.
0 0
Do GÓRNEJ Z ORGANIZACJĄ PIKNIKÓW MUSICIE SIĘ SKRYĆ.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz