Zakończył się uliczny etap Gry Miejskiej. Na trasie, która najlepszym zajęła ponad dwie godziny uczestnicy spotkali m.in. ks. Grzędę (ks. Jakub Przybylski), Romana Surę (Robert Czub) czy Edwarda Potworowskiego (Sebastian Nowak). W postacie konspiratorów wcielili się też członkowie grupy ?Niesforni? oraz młodzież z Gimnazjum nr 2.
Największym problemem tego etapu okazały się elementy architektoniczne: element KL2, który znajduje się na ulicy Kolejowej interpretowano jako część Starostwa.
Uczestnicy musieli też pomóc przewieść bryczką broń, znaleźć grobowiec Hasińskich, odczytać szyfr stworzony gostyńskim śladem Karola Marcinkowskiego, znaleźć miejsce, gdzie znajdowała się barykada w czasie Wiosny Ludów. Z uzyskanych w ten sposób liter i cyfr zespoły musiały ułożyć hasło: KASYNO 1835-46.
Dramatyczna sytuacja miała miejsce, kiedy na placu przy pruskiej budce strażniczej pojawiły się trzy zespoły, które starały się rozszyfrować kod. Pierwsi podali poprawne hasło
Polanie, po nich Dziobaki Team, TreleMorele, kilka sekund później Tęczowe Fretki. Dalej: Sołtysiki, Science Soldiers, Dzikie Koty, Konfederaci, Wojownicze Żółwie Ninja i pozostali uczestnicy.
Zwycięska drużyna POLANIE w składzie: Katarzyna Małecka ? Szymańska, Joanna Szymańska, Weronika Mazurek, Hubert Klupś otrzymali główną ? wyjazd do Tropical Island pod Berlinem.
Drugie miejsce zajął zespół Dziobaki Team (Krzysztof Zagata, Andrzej Zagata, Patryk Kaczmarek, Patryk Michalski, Jakub Wichliński) otrzymał upominki samorządowe (kubki, torby, koszulki) oraz karnety na gostyński basen.
Trzecie miejsce zajął zespół Trele Morele (Sandra Juskowiak, Klaudia Wabinska, Aleksandra Kaniewska, Klaudia Pietrusiak, Roksana Wujek), który pierwszy dotarł na miejsce, jednak o kilka minut dłużej ?układał? KOD. Otrzymali oni upominki ufundowane przez Kurier Gostynia (m.in. pendrivy, koszulki).
Gra miejska będzie na pewno kontynuowana ? mówi inicjator projektu Grzegorz Skorupski. ?
To świetny sposób na poznawanie historii miasta, naszej małej ojczyzny. Kilkadziesiąt osób: (młodzieży i dorosłych), miała możliwość odkrywania przeszłości Gostynia w sposób aktywny i emocjonalny. To pozostaje w pamięci. Gra miejska jest dużym przedsięwzięciem pod względem organizacyjnym. Konieczne było przygotowanie odrębnych scenariuszy i zadań dla startujących z różnych punktów drużyn. Proponowano, by w tym roku zorganizować kolejną grę miejską. Nie wiem czy to się uda. Współpraca z Fundacją Miejsce Moje ? układa się bardzo dobrze ? myślę, że kolejna gra będzie jeszcze ciekawsza. Pojawiały się opinie, że taka forma obchodów świąt narodowych, czy lokalnych może stanowić nową, alternatywną formę wobec dotychczasowych.- dodaje Grzegorz Skorupski
Tekst : Przemysław Maciejewski, foto : organizatorzy
0 0
szkoda tylko, ze krzyczeli na cmentarzu jak opętani szukajac grobowca Hasińskich...nawet ktoś zwrócił im uwagę, ze brak im szacunku dla zmarłych... więcej kultury!!!
0 0
To powiesz Aga o "szacunku" do zmarłych, których szczątków nigdy nie ekshumowano z dawnego cmentarza niemieckiego i żydowskiego? wesołe zabawy, gra w piłkę, pite piwko???
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz