Miejskie parkingi widziały już wiele, ale to, co spotkało jednego z naszych czytelników na parkingu w Gostyniu, przelało w jego przypadku czarę goryczy. Podjechał, zaparkował jak człowiek, poszedł do sklepu, a gdy wrócił… zobaczył swoje auto "zakleszczone” między drugim samochodem a linią miejsca postojowego. O wysiadaniu wygodnie drzwiami kierowcy mógł tylko pomarzyć.
Na zdjęciu, które przesłał do redakcji, widać dwa auta stojące tak blisko siebie, że między drzwiami zostaje wąska szczelina. Trudno się dziwić, że właściciel Dacii był tak mocno poirytowany, że postanowił o tym napisać. Nie krył emocji.
- Zostawił tak i zniknął. Chyba niewidomy albo bez mózgu. Nie doczekałem się. Zdjąłem buty i przeciskałem się z drugiej strony, choć też nie było łatwo - relacjonuje czytelnik Gostyń24.
Sytuacja, choć brzmi jak anegdota z mema o "mistrzach parkowania”, wcale nie była taka zabawna, gdy człowiek naprawdę próbuje dostać się do własnego auta. Każdy kierowca, który choć raz musiał wciągać brzuch, składać lusterka i robić akrobacje godne jogina, żeby wsiąść za kierownicę, doskonale wie, o czym mowa. Problem "parkowania na styk” wraca jak bumerang szczególnie w godzinach największego ruchu, gdy wolne miejsce na parkingu w centrum miasta jest na wagę złota. Czasem to pośpiech, czasem zwykła nieuwaga, a czasem niestety brak wyobraźni i szacunku do innych użytkowników parkingu.
Na razie nasz czytelnik może się pochwalić, że przeszedł parkingowy "escape room” boso i zwycięsko, ale jego historia pokazuje coś jeszcze odrobina wyobraźni i kultury za kierownicą wciąż bywa na parkingach towarem deficytowym.
Tyle, że każdy z nas zapewne coś tu ma na sumieniu... raz staniemy krzywo, bo "tylko na chwilę”, innym razem nie chce się poprawić, bo przecież "jakoś się zmieści”. Ale za tym "jakoś” stoi później czyjaś gimnastyka między drzwiami. Ktoś wraca z dzieckiem w foteliku, ktoś z siatkami, ktoś o lasce. A przecież parkowanie, to nie jest skomplikowana filozofia. Kilka sekund poświęconych na poprawienie auta potrafi zrobić cuda. Cofnąć o pół metra, przesunąć się do linii, sprawdzić, czy obok ktoś będzie w stanie otworzyć drzwi choć na tyle, by wsiąść bez użycia smaru i szczypiec. To drobiazgi, które odróżniają kierowcę od "mistrza parkowania” z internetowego rankingu wstydu. Tym bardziej, że miejsc postojowych w centrum Gostynia aż tak wiele nie ma.
[ALERT]1763549995230[/ALERT]
[ZT]84740[/ZT]
[ZT]84752[/ZT]
[ZT]84716[/ZT]
Pies bez smyczy pogryzł 13-latka na gostyńskim osiedlu!
Mam nadzieje ze pies umrze
Czlowiek
19:37, 2026-01-09
Firma dzierżawiła teren, teraz musi go uprzątnąć...
Deptak w Gostyniu zalewa co deszcz i kazdy ma to gdzies a piaskami sie przejmujecie? Po remoncie kolejowej bedzie jeszcze gorzej, beton na betonie a woda nie ma gdzie odchodzić. Władza do obory a nie do urzędu. Tyle lat robicie z gostynia pośmiewisko wśród wiosek nas otaczających.
Do cholery
19:04, 2026-01-09
Była minister rodziny odwołuje spotkanie w Krobi! Wiem
Braw , że nie przyjedzie bo znów by jątrzyła i kit wciskała już i tak zaściankowemu PIS w Krobi 😡😡😡😡😡
No i fajnie
18:27, 2026-01-09
Wygląda gorzej niż wysypisko! Śnieg przykrył bałagan
Już mówię dlaczego tak sie dzieje. Dzieje się przez to że osoby w PSZOKU często robią problemy z odbiorem odziezy lub innych gabarytow domowych.
Xyz
17:18, 2026-01-09
29 1
prawda jest taka, że w większości przypadków parkingi były projektowane dla maluchów, a teraz wszyscy chcą jeździć SUWem, albo szerszym i dłuższym autem. Często zajęcie miejsca na parkingu między wymalowanymi liniami to nie lada sztuka, niż jeszcze 20 lat temu.
0 0
Szczególnie przy targowisku miejskim. Tam też miejsca to wyznaczał analfaveta komunikacyjny.
9 2
Pan z Daci trz zaparkował prawie na styk. Szkoda że zdjęcie nie pokazuje szerszego planu. I jednego i drugiego auta.
11 1
Przeciez te miejsca parkingowe są dla rowerów, a nie dla aut, zwłaszcza dużych.
7 5
Ewidentnie widać jeden i drugi bez winy nie jest. Jeden na link drugi bardzo blisko lini parkuję. Ocena obydwu kierowców porażka. Chociaż coraz większe pojazdy są ,,niby bezpieczne". Ale wrota jak od stodoły się otwiera żeby wysiąść. Prawda taka że miejsca są też coraz ciasniejszcze na parkingach przez ,,drzwi od stodoły ". Ale każdy powinien rozważyć parkowanie w wyznaczonej strefie a nie jak mu się podoba
5 3
Trzeba na to spojrzeć zdrowym i obiektywnym okiem, gdyż obecne warunki techniczne dotyczące wymiarów miejsca postojowego są nie adekwatne w stosunku do nowych samochodów. Warunki są nie zmieniane od lat, natomiast samochody w danej klasie rosną wraz z wydaniem nowego modelu.
Może nie koniecznie dotyczy to przypadku opisanego w artykule, bo nie wiem jakich marek samochodów się to tyczyło. Natomiast jeśli koło siebie zaparkują 2 x Audi Q5, którego szerokość z lusterkami wynosi 2,15mb, bez lusterek 2,00mb. To przy wymiarach miejsca 2,5x5, zostaje po 25cm z każdej strony stając równo w osi miejsca.
Reasumując, nie zawsze da się tak stanąć samochodem żeby można było swobodnie wsiąść i wysiąść.
13 2
Patologia urzędnicza zatwierdza takie wąskie rajki żeby było sztucznie więcej miejsc...
6 7
Buraków w Gostyniu nie brakuje.
1 0
Bywają nimi też przyjezdni. Nie tylko mieszkańcy miasta.
1 2
pablo 38 zarywa kobiety na basenie. Pora mu się przyjrzeć bo rodzina ucierpi
2 1
Chyba Ci odbija. Co ma wspólnego parkowanie z zarywaniem kobiet.
1 6
Aceton na maskę i się szmata nauczy parkować
6 0
Tak się dzieje jak miejsce parkingowe jest zaznaczone na wielkość malucha, może gdyby tych co planują wielkość parkingu spotkała taka sytuacja to zastanowiliby się nad tym
1 0
Szczupłość na coś się przydaje, kiedy trzeba wejść do auta, bo jakiś nawiedzony lubi się przytulać do jego drzwi.
0 1
Jak jeszcze auta porównywalne to spoko jeden drugiemu odrapie to nie problem ale jak koło moje drogiego suwa zaparkuje jakiś gruz to kto będzie poszkodowany?