Alert24 / Interwencje

Zamknij

Terenowa zagadka. Z jednej strony można, z drugiej już nie. Co poszło nie tak?

mis 11:26, 11.05.2026 Aktualizacja: 13:10, 11.05.2026
4 Terenowa zagadka. Z jednej strony można, z drugiej już nie. Co poszło nie tak? Foto: Gostyn24

Niby wszystko jest jasne. Jest nowa droga, wiadukt, ścieżka pieszo-rowerowa i są oznaczenia na nawierzchni, znaki dla pieszych i rowerzystów. Można więc iść, jechać, można korzystać z infrastruktury, która powstała właśnie po to, aby mieszkańcy nie musieli poruszać się poboczem ani lawirować między samochodami. Tyle w teorii. Okazuje się, że praktyka bywa bardziej skomplikowana. 

W praktyce przy dojeździe do wiaduktu obwodnicy DK12 pojawiła się mała drogowa łamigłówka. Jeden z naszych czytelników zwrócił uwagę na oznakowanie w rejonie węzła Drzęczewo. 

- Na dojeździe do wiaduktu obwodnicy DK12 od Drzęczewa Drugiego do Drzęczewa Pierwszego stoi znak zakaz jazdy rowerem i pieszych, a na chodniku są oznaczenia, że można chodzić i jeździć rowerem. Możecie się zająć tym, o co chodzi? - napisał Czytelnik Gostyn24.

 

Sprawdziliśmy. Rzeczywiście wygląda, jakby jeden znak postanowił żyć własnym życiem. Z jednej strony mamy ścieżkę, która prowadzi w kierunku wiaduktu, z drugiej  oznaczenia poziome i pionowe sugerujące, że piesi i rowerzyści mają tam swoje miejsce. Pośrodku pojawia się znak, który mówi -  stop, dalej nie idziesz i nie jedziesz.

Co ciekawe, jadąc w przeciwnym kierunku, czyli od strony Drzęczewa Pierwszego w stronę Drzęczewa Drugiego, takiego zakazu już nie ma. To dodatkowo komplikuje sprawę, bo gdyby zakaz miał wynikać z rzeczywistego ograniczenia ruchu, powinien być czytelny i konsekwentny dla użytkowników z obu stron. Tymczasem wygląda to raczej na oznakowanie, które albo zostało po wcześniejszym etapie prac, albo trafiło w niewłaściwe miejsce, albo po prostu "zapodziało się” drogowcom w krajobrazie nowej infrastruktury.

 Tak czy inaczej, warto, aby zarządca drogi lub wykonawca przyjrzał się temu miejscu i uporządkował oznakowanie, zanim piesi i rowerzyści zaczną się zastanawiać czy ścieżka jest  rzeczywiście ścieżką

Na koniec pozostaje mieć nadzieję, że zagubiony znak niebawem zniknie albo zostanie ustawiony tam, gdzie stać powinien. Wtedy ścieżka pieszo-rowerowa będzie mogła pełnić swoją funkcję bez zbędnych zagadek terenowych.

Foto: Gostyn24

::addons{"type":"alert"}

::news{"type":"see-also","item":"91841"}

::news{"type":"see-also","item":"91439"}

::news{"type":"see-also","item":"91727"}

(mis)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (4)

EdEd

1 0

Poprostu znak po budowie obwodnicy nie został usunięty tam kończyła się ścieżka pieszo rowerowo niż został wybudowany fragment nowej ścieżki. A redakcja sensację robi

12:03, 11.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

MiroMiro

0 0

Gównoburza 🤷‍♂️

13:14, 11.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ObwodnicaObwodnica

0 0

Zrobili obwodnicę i zapomnieli,ze trawę przy to dach trzeba kosić

13:16, 11.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

hahahaha

0 0

ktoś odwrócił znak - tam gdzie jest przekreślony - to powinien być w drugą stronę odwrócony - koniec ścieżki... i po zawodach!

13:17, 11.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%