Światowy Dzień Flaczków, a to doskonała okazja, aby przypomnieć o jednej z najbardziej tradycyjnych, choć kontrowersyjnych polskich zup. Jedni nie mogą się oprzeć aromatowi dobrze przyrządzonych flaczków, inni z kolei omijają je szerokim łukiem. Ale jeśli mowa o flaczkach, to koniecznie trzeba wymienić bar „U Franka” w Gostyniu, który od lat cieszy się opinią miejsca, w którym flaczki smakują po prostu… najlepiej!
Flaczki, tradycyjna polska zupa z wołowych żołądków, to prawdziwa uczta dla podniebienia. W Wielkopolsce przyrządza się ją także z żoładków wieprzowych, ale to wynika chyba z oszczędności, a nie z oryginalnej receptury. W każdym razie odpowiednio przyprawione, gotowane z dodatkiem aromatycznych warzyw, pieprzu, ziela angielskiego i liścia laurowego - te oryginalne od lat są serwowane w barze „U Franka” który w Gostyniu uchodzi za mistrza flaczków i wie, jak oczarować klientów swoim sekretnym przepisem.
- Flaczki to nie tylko danie, to sztuka – śmieje się Franek, który w kuchni jest prawdziwym czarodziejem. - Najważniejsze to dobrze oczyścić mięso i gotować je tak długo, aż stanie się miękkie jak masełko. Do tego odpowiednie przyprawy, no i serce włożone w każde danie - przekonuje Franciszek Żak, właściciel baru "U Franka" w Gostyniu.
Bar „U Franka” od lat specjalizuje się w tym daniu i, jak zapewnia właściciel, ma ona swoich stałych bywalców, którzy przyjeżdżają na nie z całego powiatu, a czasem nawet z bardziej odległych miejscowości. To prawdziwi koneserzy, którzy doceniają smak, jaki trudno znaleźć gdzie indziej.
- Wielu ludzi mówi mi, że to przypomina im smaki z dzieciństwa, ale trochę podkręcone – dodaje z uśmiechem Franciszek Żak
Światowy Dzień Flaczków, który obchodzony jest jutro 24 października, to może być doskonała okazja, by zanurzyć się w kulinarnej przygodzie i spróbować tego dania w najlepszym możliwym wydaniu. Dlatego właściciel baru zapewnia, że specjalnie na tę okazję przygotuje podwójną porcję swojego popisowego dania.
- Zawsze mówię, że flaczki to nie tylko zupa, to styl życia. Każdy, kto przychodzi do mnie na talerz flaczków, wychodzi najedzony i uśmiechnięty. A jeśli ktoś nigdy ich nie próbował, to Światowy Dzień Flaczków to idealna okazja, żeby się przekonać, że to coś więcej niż tylko potrawa z wołowych żołądków – dodaje z humorem właściciel baru "U Franka"
Jeśli więc jesteś miłośnikiem flaczków lub po prostu chcesz spróbować tej tradycyjnej polskiej zupy w najlepszym wydaniu, koniecznie odwiedź bar „U Franka” w Gostyniu. Flaczki serwowane tam, to coś, co z pewnością zapamiętasz na długo. W Światowy Dzień Flaczków, jedni wybierają coś innego, ale prawdziwi smakosze wiedzą, że w ten dzień królują flaczki – które najlepiej smakują właśnie „U Franka”.
::news{"type":"see-also","item":"73191"}
::news{"type":"see-also","item":"73167"}
::news{"type":"see-also","item":"73104"}
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
6 21
Bylem u Franka na golonce .Pierwszy raz byla dobra za drugim razem nie do zjedzenia , chyba stara.Juz tam nie bede jadł.
5 3
Nikt Cię nie zmusza. Ja często tam jadam (nie zawsze golonkę), i zaręczam , że jest smacznie, przyjemnie i stosunkowo cenowo przystępnie.
11 3
Franek golonki pikluj a nie flakami dupę zawracasz. Pozdro mordo
13 7
FLAKI flakami ale czasem ktos tam sprzata?
12 4
Polecam ten bar całym sercem. Jedzenie przepyszne. Pozdrawiam serdecznie Pana Franka i pracowników 🙂
8 4
Może jedzenie nie jest złe ale ostatnio byłam z dzieckiem po obiadek i Pani z obsługi była niestey nie miła dziecko 9 letnie które pyta panią czy jest kotlecik drobiowy a pani odpyskowała że kotlet jest ze świni to ja już Pani podziękuję
4 8
Każdy może mieć zły dzień. Nie ma co na zapas się uprzedzać 🙂
0 3
Dokładki nie dali?
14 10
Sprzątanie w tym lokalu jest im obce. Nie zjadł bym tam nic widząc salę to aż strach pomyśleć co jest na kuchni
3 9
Serio? Strach to takich jak ty czytać którzy w d.... byli i g... widzieli. Taka jest prawda. A u Franka najlepsze
5 1
kto dzisiaj korzysta z barów?, kogo na to stać? czy jakość nawiązuje do ceny? Ostatnio stał na parkingu autobus na DWR otworzył kufry i było w nich jak w nowej lodówce? Miał tam urządzenie do kawy i wszystko? wyposażenie lepsze jak bar u franka?
1 5
Pojęcie masz blade ale coż. Nie wszystkim pasuje żarcie z bagażnika. S,acznego i zachwycaj się dalej
0 0
Serio? Smakuje ci żarcie z bagażnika autobusu? U Franka również można wypić smakowitą kawę z ekspresu. Polecam. Wspaniała.
13 9
Spyluna jak za czasów najgłębszej komuny zatrzymali sie w czasach PRL nic dziwnego że co jakiś czas musi reklamować się w artykule o flakach lepiej by zainwestował w lokal a nie bajki opowiada ludzie w garażu mają lepsze warunki
7 6
Bar " U Franka" wcale nie musi się reklamować. Jedzenie super, podane estetycznie i przede wszystkim w umiarkowanych cenach. Polecam . A Tobie polecam Twój (lub obcy) garaż , skoro mówisz, że tam są lepsze warunki. Widzę jednak, że nie żyłeś w najgłębszej komunie , bo : przede wszystkim prawdziwej komuny to w Polsce nie było, a po drugie jak wyglądały bary wówczas to chyba sądzisz po filmach Barei. Zaręczam cię jednak, że dziś w Polsce jest wiele niby klasowych restauracji, ale umywają się z jedzeniem do tamtych lat (z obsługą i wystrojem również).
7 0
Bar powinien być odświeżony.
1 2
Puknij się w łeb. Gdyby takie było polecenie , to w barze już by wrzało.
1 0
Tylko golonka, ukochana golonka.
3 2
Nikt Cię nie zmusza abyś tam jadł. Udaj się do innych restauracji. Będzie czysto, lśniło , ale drożej. Poza tym błyszczeć będzie na talerzu po prawie pusto na nim.
0 1
Gdyby sanepid naprawdę dobrze kontrolował to by połowę lokali zamknął,a co to za kontrola , śmiechu warte wszystko
2 0
Golonkę mają tam pyszną ..do tego porcje takie ,że człowiek się naje.
Wystrój jak za PRL może celowy?
3 0
... tylko kambodża!
3 0
Flaczki super rewelacja Panie Franku gratulacje za pyszne jedzonko golonki znam szczególnie z wody, a flaczki dziś skosztowałam były pyszne tak trzymać. Pozdrawiam całą załogę Baru u Franka.
3 0
Takiej golonki z chrzanem i kiszoną kapustą nie kupisz nigdzie w Polsce.
0 0
Tam smakuje tylko pijakom, dziękuję.
0 0
A pana i pani w kuchni prxy otwartym jedzeniu nie obowiązują nakrycia głowy? Czy moze flaczki z kłakiem podają?
0 0
U Franka to smakowało najlepiej wino na szklanki i to wszystko, a cała reszta to przereklamowana jak frankowa golonka.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz