Sprawa gromadzonych na terenie jednej z firm w centrum Gostynia odpadów, staje się coraz bardziej bulwersująca. Mieszkańcy mają dość smrodu, dlatego zebrali ponad pół tysiąca podpisów pod wnioskiem dotyczącym uciążliwego magazynowania śmieci i złożyli je na biurko burmistrza. Sprawę poruszyli także powiatowi rajcy, którzy tym razem omal się nie pokłócili o to, kto ma kompetencje, żeby sprawę załatwić.
Kilka dni temu na sesji rady miejskiej w Gostyniu z interwencją w sprawie działalności spółki S4F Service For Foundries składującej odpady w centrum miasta, pojawiła się grupa mieszkańców z ponad 500 podpisami przeciwko prowadzonemu przez firmę procederowi, o czym pisaliśmy w Gostyn24.
::news{"type":"see-also","item":"59880"}
Sprawa wywołuje jednak coraz większe oburzenie, czemu wyraz dali też powiatowi samorządowcy.
- Czy ta możliwość gromadzenia śmieci jest związana z tym, że na jakimś etapie w poprzednich latach starostwo wydawało jakiekolwiek pozwolenia na przetwarzanie odpadów i w związku z tym, ta sytuacja jest możliwa? Czy starostwo podejmuje czy podejmowało w tym temacie kroki? - dopytywał Marcin Krawiec, wiceprzewodniczący rady powiatu gostyńskiego.
Starosta przyznał, że prowadzony w centrum miasta proceder, jest bulwersujący.
- Interesujemy się tym tematem od lat, choć pozostaje to poza sferą kompetencji samorządu powiatowego. Myślę, że zrobiliśmy tutaj więcej niż przewidują przepisy – przekonywał Robert Marcinkowski i przekazał pałeczkę w nakreśleniu działań starostwa przekazał naczelniczce Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa, Sylwii Kościańskiej.
Ta poinformowała, że działalność podmiotu, który prowadzi działalność gospodarczą w sąsiedztwie firmy Teriel, opiera się o zezwolenie na zbieranie odpadów, które firma uzyskała w 2013r.
- W międzyczasie zmieniły się przepisy, które regulują sposób gospodarowania odpadami i od 2018 roku podmiotem właściwym w zakresie sposobu gospodarowania odpadami i ewentualnej zmiany decyzji w stosunku do tego podmiotu, jest marszałek województwa wielkopolskiego. Z informacji które posiadamy podmiot (firma – przyp. red.) ten wystąpił z wnioskiem o zmianę posiadanej decyzji wydanej przez starostwo i w tej chwili wniosek jest procedowany i jest na etapie zbierania wyjaśnień, kontroli przeprowadzonej przez WIOŚ. Na chwilę obecną organ ochrony środowiska na szczeblu powiatowym, nie posiada żadnych kompetencji ażeby kontrolować ten podmiot i dokonywać także zmiany tej decyzji – wskazała naczelnik dodając, że wcześniej przedsiębiorstwo posiadało także decyzję na przetwarzanie odpadów, ale starostwo w 2019r. cofnęło tę decyzję.
W 2021r. firma była także kontrolowana przez WIOŚ i wówczas nie stwierdzono żadnych naruszeń, odnoszących się do decyzji wydanej przez starostwo w 2013r.
- Te wszystkie nieprawidłowości pojawiają się w ostatnich latach. Teraz tylko kwestia uregulowania tego zezwolenia i dostosowania do obowiązujących rygorystycznych przepisów, które określają w jaki sposób ten podmiot będzie mógł zbierać odpady – wyjaśniała naczelnik.
Starosta Robert Marcinkowski przekonywał też, że wymienił korespondencję z marszałkiem województwa wskazując w piśmie m.in., że zdaniem władz powiatu skala przedsięwzięcia jest duża, a nagromadzone odpady przekraczają możliwości magazynowe terenu, co stwarza zagrożenie zarówno dla środowiska, jak i zdrowia mieszkańców.
- Dzisiaj jest to firma, która nazywa się S4F Service For Foundries. Natomiast wcześniej interweniowaliśmy w sprawie firmy Teriel. Tak naprawdę jest to ta sama nieruchomość czy nieruchomość sąsiednia. (…) Przypomnę tylko, że w latach 2014 i 2016 zwracałem się do marszałka województwa, WIOŚ oraz RDOŚ a w 2016r. złożyłem zawiadomienie do prokuratury – wyliczał starosta gostyński.
Zawiadomienie do prokuratury dotyczyło możliwości popełnienia przestępstwa ws. zanieczyszczenia środowiska, które ostatecznie w 2017r. zostało umorzone.
Z kolei radny Marcin Krawiec dopytywał czy starostwo wydawało jakiekolwiek zezwolenie na zbiórkę odpadów, które obecnie gromadzi przedsiębiorstwo?
- Podmiot prowadzi działalność na podstawie decyzji wydanej w 2013r. Decyzja została wydana na podstawie wówczas obowiązujących przepisów. Została poprzedzona wydaniem przez burmistrza Gostynia decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach i zgodnie z przepisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który umożliwiał lokalizację w tamtym terenie tego typu działalności. Na ten moment firma prowadzi działalność na podstawie decyzji z 2013r. - wskazywała Sylwia Kościańska.
Natomiast w związku ze zmianą przepisów dotyczących sposobu zagospodarowania odpadów, które weszły w życie w 2018r., przedsiębiorstwo było zobowiązane do dostosowania posiadanej decyzji.
- Ten podmiot złożył wniosek do marszałka województwa. Dlatego to zrobił? Bo zbiera odpady powyżej 3 tys. ton – wyjaśniła naczelnik
Nie wszyscy radni dali byli zadowoleni z odpowiedzi urzędników, z których wynika, że niewiele mogą zrobić, ponieważ wszelkie kompetencje w tej sprawie są po stronie urzędu marszałkowskiego.
- W takich sytuacjach zgodnie z art. 362 ustawy o ochronie środowiska, podmiot korzystający ze środowiska negatywnie oddziałuje na środowisko, organ ochrony środowiska może w drodze decyzji nałożyć obowiązek ograniczenia oddziaływania na środowisko i jego zagrożenie lub przywrócenie środowiska do stanu właściwego. Zgodnie z art. 378 organem właściwym w tym przypadku jest starosta. Z jakiego powodu akurat ten przepis w tym przypadku nie może zostać zastosowany? - dopytywał radny powiatowy, Sebastian Czwojda, były burmistrz Krobi, z wykształcenia prawnik
Z odpowiedzią pospieszyła naczelniczka wydziału ochrony środowiska.
- Jeżeli chodzi o kwestie typu niewłaściwego oddziaływania na środowisko, to w każdym piśmie wskazywaliśmy, że my podejrzewamy, dlatego że my nie kontrolowaliśmy tego podmiotu i nie mamy dowodów oraz materiałów, że faktycznie nie możemy kontrolować tej decyzji i ten podmiot faktycznie, w sposób niewłaściwy zagospodarowuje odpady zgodnie z obowiązującymi przepisami – przekonywała Sylwia Kościańska i dodała, że wspomniany przez radnego przepis nie odnosi się do wszystkich podmiotów, a w stosunku do tego konkretnego przedsiębiorstwa, z tej litery prawa winien skorzystać marszałek i podjąć odpowiednie działania.
Radnego jednak nie przekonała.
- Tu mamy do czynienia z sytuacją, w której jakiś podmiot negatywnie oddziałuje na środowisko, który korzysta z tego środowiska, czyli uzyskał jakieś pozwolenie. W tym momencie moim zdaniem przepisy dają kompetencję staroście do podejmowania tego postępowania, czyli przeprowadzenia kontroli, wszczęcia postępowania i ewentualnie nałożenia obowiązków wynikających z ustawy – zwracał uwagę Sebastian Czwojda.
Mimo przedstawienia własnych argumentów, stanowiska stron dyskusji wciąż się jednak „rozjeżdżały” Ostatecznie stanęło na tym, że niezbędna jest w sprawie kompetencji opinia prawna, która ma zostać sporządzona.
::addons{"type":"alert"}
39 10
Skoro starosta wydał zgodę na odpady w tym miejscu to powinien ją teraz cofnąć. Kto to widział ?
9 2
W trakcie obowiązywania decyzji zmieniły się kompetencje. Jak już to decyzje może cofnąć tylko marszałek.
4 5
To może dymisja. To na pewno może i powinien zrobić.
16 10
Widzę , że radni powiatowi potrafią zadawać trudne pytania. A co z radnymi miejskimi? Czy podpisali się pod petycją, którą przynieśli protestujący, dlaczego się nie wypowiadali się na sesji, tylko burmistrz i przewodniczący rady. Fajnie było by usłyszeć co oni myślą na temat wysypiska
6 3
Nie słuchałeś sesji, to nie gadaj głupot...a skąd wiesz,że się nie podpisali? Powiatowi zareagowali dopiero....po sesji miejskich, jak już patrzeć na następstwa.
5 3
Jakoś głosu radnych nie słychać w mediach, może nie czują brzydkiego zapachu w centrum.
18 9
Czytaj uważnie. Starosta zglosił nawet firmę do prokuratury i nie ma prawa kontrolować. Decyduje tu marszałek więc trzeba czekać na województwo.
18 4
marszalka do smietnika
19 5
Tam naprawdę śmierdzi... Trudno przejść bez obrzydzenie a co dopiero mieszkać.... Trzeba z tym ostro ruszyć. Zapraszam na spacer w okolicy a radnym zamienić się z mieszkańcami na 1 dzień, zamieszkać w pobliży. Zaraz zmieni się perspektywa!
7 1
To tak samo jak w Dąbrówce,gdzie na kilku hektarach stoi samowola budowlana z kilkoma tysiącami zwierząt i ani nadzór budowlany ,ani Wioś,weterynaria,urząd miejski w Borku i wiele innych instytucji nic z tym nie robi. Smród nie do zniesienia. Niestety zwykły Kowalski za coś takiego zostałby ukarany a wielki przedsiębiorca nie. I taka tu sprawiedliwość w tym kraju.
1 5
Witam cię jak ci śmierdzi to się wyprowadź miastowy się odezwał a budowy były i będę narzekac każdy umie a sam byś takiej budowy nie zrobił. A teraz byś zobaczył następna jego budowę to byś zawału dostał pozdrawiam cię y bo nawet boisz się napisać kim jesteś
22 3
protestuje,firma do likwidacji.
24 12
winne tylko starostwo za wydane pozwolenie nie gmina z petycją do starosty i protestami nie do gminy
5 8
odnosnie wypadku w pogorzeli co to za ustalenie jak kazdy od razu mowil ze jechali z tego samego kierunku wiec jak czolowka ?
25 10
Niech sprząta ten kto nabrudzil .....czyli starosta jeśli podpisał bez zastanowienia się jakie będą konsekwencje czyli smród i brud
22 5
Przeczytaj artykuł i komentuj. Starostwo w 2019 roku cofnęło zgodę. Jest to wyraźnie napisane. Pytanie kiedy w końcu zadziała poziom marszałka?
8 1
Nic nie cofnęło. Zbieranie odpadów wszelakiej maści nadal trwa.
4 2
ale wydać wydali najpierw czytaj ze zrozumieniem
8 13
Dobrze niech wam tam śmierdzi w tym Gostyniu skoro nie potraficie w ważnych sprawach w innych miejscowościach nic zrobić. Niech wam śmierdzi
8 26
Nikt wcale tam nie działa po za prawem
Pani od środowiska nie została wpuszczona na teren firmy więc skąd wie że ten podmiot działa nie zgodnie z prawem?
Szczerze to zaczęło śmierdzieć w pobliżu. Ludzie się pos.rali i wielka feta że trują. Gdzieś takie składowiska muszą być.
27 5
radni gminy i starostwa bezradni ,po co są te stanowiska dot.ochrony środowiska i komisje.
28 3
A KTO BIERZE W ŁAPĘ ?
10 0
i to nie jest najnizsza krajowa
0 0
W łapę wziął ktoś wyżej niż nasi radni tak samo jak w sprawie teriela
20 3
Krzyczą piszą petycje a smród zostaje jak się zapali to będzie szukanie winnych
17 7
Skoro firma zbiera odpady powyżej 3000 ton rocznie i złożyła wniosek o zmianę zezwolenia do marszałka, to marszałek posiada kompetencje. Starosta nie może wchodzić w kompetencje marszałka. Podstawowa zasada z kodeksu postępowania administracyjnego - organy administracji publicznej muszą przestrzegać właściwości rzeczowej. Decyzje podjęte niezgodnie z prawem są nieważne.
17 1
Proszę to przypomnieć przed wyborami samorządowymi.
5 11
A wy mieszczuchy na kog głosowali że taki syf pod oknami wam zrobił, na wsi na pis, pisali żeście a wy na kogo.
2 2
Na koguta z pisu
13 2
A pozniej bedzie to co w koninie na skladowisku opon jak sie ktos wkur i to podpali w hu
14 5
Z tekstu wynika, że na początku była decyzja burmistrza Gostynia o środowiskowych uwarunkowaniach. Co to jest i czy tego burmistrz nie może cofnąć?
6 6
To nie decyzja zgody na zbieranie i przetwarzanie odpadów. Taką wydał powiat.
19 0
Firma miała obowiązek złożyć wniosek o zmianę zezwolenia do 15 marca 2020r. Pewnie złożyli do marszałka, ale urząd marszałkowskinie potrafił w ciągu trzech lat rozpatrzyć wniosku.... SKANDAL. Wyślijcie partycję do marszałka.
32 1
Na moje jak przeczytałem wszystko jest tak: Burmistrz i starosta wydali decyzje w 2013 czyli minęło kupę czasu. Przez wiele lat nic się nie działo a teraz zmieniły się przepisy i firma je po prostu wykorzystuje, bo dzięki temu zyskała sporo czasu. Ani burmistrzowi ani staroście temat już nie podlega i nie mogą sprawy zmienić. Dlatego wszystkie ręce na pokład i uderzajmy wspólnie do marszałka w Poznaniu, bo tam leży klucz do sprawy. Im nas będzie więcej tym lepiej.
14 4
Starosta wydał zgodę na zbieranie tam odpadów - nikt inny takich zgód nie dawał. Ochrona środowiska również ustawowo podlega staroście, o czym mówią w artykule radni powiatowi, tak wiec czas wreszcie sprzątnąć ten bałagan.
12 1
Ewidentnie marszałek.
5 23
Czepiacie się jak wam śmierdzi to wyprowadźcie się bo zawsze jakieś pretensje. Nie ta firma to inna i będzie gorzej. Pozdrawiam tych co im smród przeszkadza a sami bałagan pozostawiają .
14 7
Po prostu starosta wydał zgodę na zbieranie tam odpadów. A teraz mówi, że nic nie może zrobić. Może potrzebny jest starosta, który po 1 - nie będzie wydawał takich zgód, a po 2 -zajmie się tym czym powinien, kontrolami i odkręcaniem tego do czego doprowadzono. O tym w artykule mówią radni powiatowi i maja RACJĘ.
4 19
Jak ci przeszkadza to wyprowadź się dają ludzia pracę a wam ciągle nie dobrze jak by zakład stal pusty to też by był pretensje że zagraża ludzia itp ale naprawdę wam się w głowie przewraca wszystko nie dobrze robią jestem ciekaw jak ty byś to robił.a. bo każdy narzekac aby umie ..
7 7
Przecz z ekipą skw
15 9
Ile razy ta firma przez ostatnie lata w starostwie powiększała odpadowy wachlarz możliwości na zbieranie śmieci w Gostyniu? Na wszystko dostawali zgody. A teraz Poznań niech się gimnastykuje z tym PROBLEMEM.
12 6
No właśnie. Najpierw starostwo wydało zgodę na odpady - złom. Ale co ważne później były zgody na kolejne. Czy wreszcie ktoś pokaże na co i kiedy te zgody starosta wydawał ? Bo jakaś dziwna cisza w tej sprawie.
23 2
Na tą chwilę proponuję maksymalnie utruc życie tej firmie: kontrole: psse, wios, psp, pip, zus, pih, us, po kolei jechać z nimi!
20 3
Skoro radni nic nie mogą, przy wyborach trzeba ich wymienić
12 6
Niech starosta się przespaceruje na plkm i postoi parę minut na polnocno-wschdnim jego narożu
11 13
Marszałek jest z PO i olewa takie miasta jak Gostyń. Tu wiele głosów nie dostanie więc woli ładować kase w Poznaniu. Jak poseł Dziedziczak nie załatwi tej sprawy to szczury zjedzą gostyniaków bo PO będzie zganiał na lewice i na odwrót.
15 10
Burmistrz do dymisji. Jak nie to zbieram podpisy w sprawie przeprowadzenia referendum zeby go odwołać.
11 6
Zgodę dał Starosta. Czytaj ze zrozumieniem
13 2
Proszę najpierw spytać firmy co się stało z masą formierską która tam była składowana latami..
13 7
O tym co się dzieje na terenie miasta decyduje burmistrz a starosta rządzi wioskami i drogami.
9 5
Starosta wydał tej firmie zgodę
13 5
Jak przekroczę prędkość w terenie zabudowanym o 51 km/h to na wniosek Policji starosta zabiera prawo jazdy np. na 3 miesiące. A jak firma składająca śmieci w centrum miasta bez zgody odpowiednich służb i przekraczająca wszelkie normy ochrony środowiska i się śmieje z ludzi ze nie ma na nich paragrafu! A nasze władze lokalne nie mogą zamknąć tego zakładu?
0 0
Przecież marszałek województwa wydał decyzję . Wszystko jest legalnie . Pretensje miej do polityków .
16 7
W tym przypadku sprawa jest oczywista. Zgodę na odpady w tym miejscu wydało starostwo powiatowe w Gostyniu. I to oni ponoszą część odpowiedzialności za dzisiejszy problem. Te komentarze próbujące odwrócić kota ogonem pozostawię bez komentarze. Oby osoba, które je pisze miała tyle determinacji żeby rozwiązać problem do którego prawdopodobnie doprowadziła.
12 5
PiS= nic nie mogę.
7 0
Może ktoś wie, w jakim celu ta firma magazynuje odpady na placu? Czy one są dodatkiem do mieszanki w piecu odlewniczym?
12 15
W Gostyniu rządzi lewica lewicowy burmistrz ma 11 radnych na 21. W powiecie rządzi PO. Gdyby rządziło PiS to takiego syfu by nie było.
6 0
Wymieniacie od 89 r i co chwila ta sama śpiewka ze nikt nic nie wie, po prostu nie trzeba iść na wybory i ich wybierać,.
13 0
Pewnie będzie tak jak z firmą Teriel. Posmarowali kasa gdzieś wyżej i nasi radni nic z tym nie mogli zrobić. Auta które stoja pod cukrownia i na gawronach nadal są pokryte opiłkami żeliwa i nikt z tym nic nie robi. Z firma S4F też pewnie nic nie zrobią bo tez jest posmarowane gdzieś wyżej. Tsk się właśnie załatwia sprawy w naszym mieście. Między innymi sprawa w Kunowie i na otowku...
8 6
To kto jest winny Kulak czy Marcinkowski. A moze obydwaj.
11 4
A może żaden? Bo sprawa podlega pod marszałka
12 6
Zapraszam na obiad Panie Marcinkowski przy pl. K. Marcinkowskiego 10 otworzę okno, aby Panu lepiej smakowało.
2 2
Zdeprawowane dziewczyny w twoim mieście chcą gorącego seksu i są gotowe na wiele. Wszystko jest anonimowe i poufne, żadnych pieniędzy i związków, rejestracja jest bezpłatna----- https://mub.me/kisky
5 0
jechałam dzisiaj około 7 rano przez plac Marcinkowskiego i smród był straszny, współczuję mieszkańcom
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
3 1
Burmistrzem i starostą powinien zająć się prokurator .
2 1
Jedna@wielka korupcja wzięli pieniądze a teraz niema winnego a prokuratura ma to gdzieś bo też dostała kasa że ma milczeć
3 3
Nie ważne kto, co jaki z kim i kiedy. W centrum miasta jest podły syf. Syfiasta odlewnia i wysypisko śmieci. Patologia kompletna.
7 1
Na rogatkach miasta powinny się znależć ostrzeżenia Witajcie w Śmierdzącym Gostyniu!
3 1
Starosta Marcinkowski się zgodził i SKW.
1 0
Ale to Marcinkowski na to się zgodził tak?
1 0
Czy prokurator w tym mieście zajmie się starostą i burmistrzem za to śmiecenie na które ktoś z nich wyraził im zgodę???
1 0
Smród jest coraz większy. Zlikwidować i jeszcze karę płacić , która przeznaczyć na upiększanie miasta , sprzątanie bardzo zabrudzonych kolei.
1 0
Marcinkowski z SKW i Jakubowskim z PO się na to zgodzili bo oni z powiatu dali zgodę więc co poseł Rusiecki gada że mu mieszkańcy o smrodzie mówią jak jego partyjny kolega to zastępca jest starosty!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz