To wyjątkowo pechowe drzewo, rosnące tuż za płotem gostyńskiej Fary. Trudno zliczyć, ile razy gostyńscy strażacy gasili jego wnętrze. Wszystko przez nieodpowiedzialnych ludzi, którzy wrzucają do środka śmeci. Tym razem mógł to być niedopałek papierosa, który spowodował pożar.
Około godz. 14:30 gostyńscy strażacy otrzymali informacje o pożarze na terenie znajdującym się za gostyńską Farą. Po dojeździe okazało się, że pali się drzewo. - Na miejscu zastaliśmy wikarego, który gasił ogień wiadrami i konewką. Było spore zadymienie. Po wycięciu w drzewie otworu udało nam się dogasić płonące śmieci. - mówi asp. sztab. Marek Maśliński, dowódca akcji z KP PSP Gostyń. - Widać, że odpady są tu wrzucane regularnie. Tym razem mógł to być niedopałek papierosa. Już czas pomyśleć o wycince tego drzewa. W środku jest puste i może zagrażać bezpieczeństwu podczas wichur. - dodaje.
2 1
bez rękawic i z podniesiona przyłbica-bhp się kłania
2 0
Przecież to foto jest z innej bajki:(((((
0 1
Ty też jesteś z innej bajki :)
2 0
Palacze papierosów to szkodniki i syfiarze. Jak jedzie samochodem to wyrzuca peta przez okno. Zanim coś się zapali będzie juz parę kilometrów dalej. Odmóżdżenie i prostactwo.
1 0
No, to jest temat na prowincji, po prostu dech zapiera. Wow.
0 0
Powiedział miastowy z Piosków, który 4 x dziennie włazi na g24 żeby sie dowartościować
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz