To wyjątkowo pechowa latarnia. Zaledwie kilka miesięcy temu została ponownie zamontowana po tym, jak kierowca forda powalił ją na ziemię. W czwartek ponownie runęła z impetem, ale nie na bruk, lecz stojący nieopodal "potykacz". Jak twierdził kierowca lublina, po prostu jej nie zauważył.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz