To wyjątkowo pechowa latarnia. Zaledwie kilka miesięcy temu została ponownie zamontowana po tym, jak kierowca forda powalił ją na ziemię. W czwartek ponownie runęła z impetem, ale nie na bruk, lecz stojący nieopodal "potykacz". Jak twierdził kierowca lublina, po prostu jej nie zauważył.
2017-05-11 16:42:14