Zenon Laskowik, Jacek Fedorowicz, Grzegorz Tomczak – ich nazwiska działają jak magnes na miłośników kabaretu w nieco bardziej klasycznym wydaniu. Tych najwyraźniej w Pogorzeli nie brakuje, ponieważ sala widowiskowa tamtejszego MGOK-u wprost pękała w szwach, a salwy śmiechu co rusz wystawiały na ciężką próbę liczącą sobie pół wieku konstrukcję.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz