Jedni szli po raz pierwszy, inni wracali na trasę już kolejny rok z rzędu. Wszyscy jednak mówili o jednym, że w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej nie chodzi tylko o pokonanie kilometrów, ale o coś, co dzieje się znacznie głębiej. Po mszy w bazylice ruszyli w noc z krzyżem, ciszą i własnymi intencjami.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz