Jedni szli po raz pierwszy, inni wracali na trasę już kolejny rok z rzędu. Wszyscy jednak mówili o jednym, że w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej nie chodzi tylko o pokonanie kilometrów, ale o coś, co dzieje się znacznie głębiej. Po mszy w bazylice ruszyli w noc z krzyżem, ciszą i własnymi intencjami.
2026-03-20 22:06:38