Zamknij
NEWS

"Cukierek piaskowski" pełen sekretów. Miejsce, które skrywa więcej, niż się wydaje

mis 07:00, 31.08.2025 Aktualizacja: 08:31, 31.08.2025
2 Foto: Gostyn24 Foto: Gostyn24

Ponad setka osób, nie tylko mieszkańców gminy Piaski, wzięła udział w kolejnym spacerze historycznym, którego przewodnikiem był lokalny regionalista Jan Niedziela. Tym razem uczestnicy poznawali dzieje Marysina. Miejsca pełnego ciekawostek, niezwykłych postaci i wciąż nieodkrytych tajemnic.

Wędrówkę rozpoczęto przy figurze Serca Jezusowego. Jak wyjaśnił, pierwszą drewnianą ufundował hrabia Tyszkiewicz, zięć hrabiego Łęckiego z Posadowa, jako wotum dziękczynne za odzyskane zdrowie.

- Ta figura stała na murowanej podbudowie, ale była drewniana. W czasie okupacji Niemiec, który w 1941 roku przejął zarząd Marysina, wydał rozkaz - figura idzie pod topór. I ją wyrzucono - relacjonował Jan Niedziela.

Dopiero w 1990 roku powstała nowa figura. 

- Postawił ją murarz piaskowski, śp. Marian Andrzejewski, cegły sprowadzono aż z Bolesławca, krzyż wykonał pan Leisner, a zadaszenie śp. Henryk Matuszak. To było wspólne dzieło mieszkańców Piasków. A że nie chciano tablicy, pan Andrzejewski spisał wszystko na kartce i włożył do butelki, która została ukryta w fundamentach - opowiadał regionalista.

Jan Niedziela opowiadał o jej dziejach, fundatorach oraz dramatycznych losach w czasach okupacji.  Regionalista nazwał Marysin "cukierkiem piaskowskim” - miejscem wyjątkowym, ale jednocześnie wciąż skrywającym wiele sekretów.

- Marysin to miejsce nieodgadnione, które ma w sobie jeszcze mnóstwo tajemnic. Zaskakują obrazy, które kryje wnętrze, a o wielu faktach, jakie wydarzyły się tu przed laty, nie wiedzą nawet sami piaskowianie - podkreślał Jan Niedziela.

Podczas spaceru uczestnicy poznali historie niezwykłych postaci związanych z Marysinem, w tym pierwszego pacjenta, przyjaciela bł. Edmunda Bojanowskiego, zakonników i bonifratrów, doktora Jan Luttelmanna (fenomenalnego lekarza okresu międzywojennego, niesłusznie oskarżonego po wojnie), powstańców wielkopolskich i lekarzy wojskowych. Nie zabrakło opowieści, które pełne były anegdot, odniesień do zachowanych dokumentów i wspomnień mieszkańców, którzy pamiętali niezwykłe dzieje tego miejsca.

Regionalista przybliżył również mniej znane fakty, m.in. o fundatorach budowy także tych, którzy zaskakująco wspierali przedsięwzięcie mimo trudnych politycznych czasów. Nie zabrakło również wspomnień o kaplicy, uznawanej za "perłę” całego kompleksu, oraz o dramatycznych losach Marysina w okresie II wojny światowej.

Spacer zakończył się wejściem do kaplicy, gdzie uczestnicy wysłuchali kolejnych opowieści Jana Niedzieli o historii zakładu bonifratrów, jego roli w czasie zrywów niepodległościowych i o tym, jak przez lata zmieniało się znaczenie Marysina dla lokalnej społeczności.

- Marysin to nie tylko zabytkowe mury, ale świadek wydarzeń, które kształtowały naszą małą ojczyznę - podsumował Jan Niedziela.

[ONNETWORK_VIDEO_ID]2712[/ONNETWORK_VIDEO_ID]

[ZT]82270[/ZT]

[ZT]82305[/ZT]

[ZT]81957[/ZT]

[ALERT]1756580665983[/ALERT]

(mis)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

.hdurb.hdurb

0 0

Taki nasz los, rodzimy się i umieramy, po Heniu został daszek i córka 😭łzy dla mnie ciekną po nogawce i serce me krwawi bolesnie😭

16:00, 31.08.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Dożynki Dożynki

0 0

A wieczorem na dożynki do Bodzewka...

16:15, 31.08.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%