Człowiek zatacza się, ledwo idzie. Pies u boku, smycz w ręku. Sklep, chwiejny krok, trawnik, na koniec "bach" ziemia. Tak zaczyna się scena, jakich w mniejszych i większych miastach jest niestety coraz więcej. Alkohol, upadek, obojętność... Bo przecież „pewnie pijany”, „sam sobie winien”, „to nie mój problem”. Tak najczęściej brzmią te nasze wygodne wymówki. Ale nie tym razem.
Tym razem było jednak inaczej. Nie minęło wiele czasu, gdy przy leżącym mężczyźnie i resztek niedopitego alkoholu zatrzymały się… trzy samochody. Bez krzyku, bez kamer, bez relacji na żywo. Zatrzymali się, bo ktoś leżał. Po prostu. Wysiedli z nich kierowcy, podeszli, sprawdzili czy żyje, czy oddycha, czy potrzebuje pomocy. Pies cały czas siedział obok, jakby strzegł resztek godności człowieka, który chwilowo przegrał z własną słabością.
Po chwili zjawił się ktoś, kto znał tego mężczyznę. Dalej była ławeczka na przystanku autobusowym aby nie leżał na ziemi i rozmowa przez telefon ze znajomym, który z nim ostatni rozmawiał. Niby nic wielkiego. Kiedy jednak ten, kto miał przyjechać, nie przyjeżdżał – jeden z pomagających zaproponował „Podwiozę go do domu”. Drugi z mężczyzn że wskaże drogę. Kilkaset metrów – blisko, a jednak zbyt daleko, by przewrócony sam dotarł.
Niestety w domu nikogo nie było. Sąsiedzi? Albo nieobecni, albo niewiele pomogli. Zapadła kolejna decyzja - dzwonimy na 112, bo z mężczyzną był raczej ograniczony kontakt. I wtedy po chwili zjawił się dzielnicowy Krzysztof Jędrowiak – człowiek, który nie tylko wie, kto z kim w Gostyniu sąsiaduje, ale też wie, co to znaczy być obecnym, gdzie go potrzebują. Ustalił krewnych, został i poczekał do końca.
Nie było fleszy, nie było braw, nie było heroizmu, ale było człowieczeństwo – takie zwykłe, ciche, najważniejsze. W ostatnich miesiącach sporo pisaliśmy o obywatelskich zatrzymaniach, a teraz kolejny przykład, że w Gostyniu, mimo wszystko, ludzie się jeszcze sobie przyglądają. I co ważniejsze – reagują.
W świecie, w którym tak łatwo klikamy „lubię to” pod hasłem „Nie bądź obojętny”, prawdziwa próba empatii miała miejsce tam ...na trawniku, przy sklepie. Tam, gdzie trzeba było się zatrzymać, wyjść z auta, spojrzeć i zareagować. I wiecie co? Wychodzi na to, że w Gostyniu nie jest z tym tak źle, jakby się mogło wydawać. Bo pomaganie to nie zawsze bohaterski wyczyn. Czasem to po prostu decyzja: „Zostanę jeszcze chwilę”. I takich chwil – życzymy nam wszystkim jak najwięcej.
[ZT]77944[/ZT]
[ZT]78065[/ZT]
[ZT]78060[/ZT]
[ALERT]1743592095072[/ALERT]
Zenek15:59, 02.04.2025
Dowód na to ,że ten Pan wstąpił w szeregi z powołania czego nie o wszystkich można powiedzieć.
O co kaman?16:24, 02.04.2025
Tak to prawda zachował się tak jak powinno się było zachować tym bardziej że na co dzień nosi się mundur a za to mu płacą. Nie wiem za co te gratulacje?
Ludzie opamiętajmy się bo niedługo za to że powiemy sobie dzień dobry będziemy nagradzani brawami. Naprawdę do tego doszło że za takie zachowania jest pisany artykuł w mediach? Co będzie dalej?
???16:57, 02.04.2025
Artykuł sponsorowany , czy nazwisko zobowiązuje? Post moim zdaniem tyle wart co śnieg z lipca 23-go roku
LEn17:13, 02.04.2025
za to twoje wypociny są dużo warte , określają stan twego umysłu
Do ???11:19, 03.04.2025
Naucz się czytać!!!!!! Jeszcze raz przeczytaj to nazwisko. A jeśli Tobie się wydaje że to jest to samo to prędko do podstawówki na naukę czytania
???17:39, 02.04.2025
Do LEn. Mamy jedną matkę i to po niej odziedziczyłem intelekt. Wolę mamę niż tatę ochlapusa i to co nasrał w twojej głowie
Killer20:41, 02.04.2025
Po prostu 007 James Bond ze wsi
Do Happy End21:37, 02.04.2025
Zanim coś napiszesz proponuję przeczytać definicję powołania.
Monia06:08, 03.04.2025
Super. Szkoda, że nasz dzielnicowy nie jest taki. Naszego przerasta problem z pijaczkami pod sklepem i hałasującą patologią na klatce. A może mu się nie chce? Przecież i tak wypłata będzie.
Xxx21:10, 03.04.2025
Żenada, niby bez kamer, relacji a jednak z artykułem, wiele razy pomagałem ale wiem o tym jedzenie ja i osoby którym pomogłem, piszecie takie bzdury że już nie da się tego czytać, zachwalacie znajomych a kiedy zdarzy się coś negatywnego oczywiście u obcej wam osoby to jedziecie jak po gów…
Xxx21:11, 03.04.2025
Żenadą nie jest oczywiście ich zachowanie tylko wasz artykuł
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
7 2
Z powołania to można do zakonu wstąpić ,to Jego praca aby doprecyzować służba