Wiadomości

Zamknij

To nie zabawka. Nie wszyscy o tym wiedzą

09:20, 09.05.2017 Aktualizacja: 03:07, 17.10.2025
14 To nie zabawka. Nie wszyscy o tym wiedzą

Otello, Malaga, Nora, Ringo, Romeo cały czas czekają na swój nowy dom. W podobnej sytuacji jest blisko 100 innych czworonogów, dlatego tak ważne jest organizowanie drzwi otwartych w Schronisku Dla Bezdomnych Zwierząt w Dalabuszkach, do którego trafia coraz więcej rasowych zwierząt. - Przyczyna tkwi w łatwości nabycia psa - twierdzi Alicja Jerszyńska, prezes Stowarzyszenia "Noe" w Gostyniu.

Schronisko jest miejscem bardzo potrzebnym porzuconym zwierzętom, ale też pomocnym dla osób szukających czworonożnego przyjaciela, którym można się opiekować. Trafiają tu zwierzęta pokrzywdzone przez los, nie rzadko przez człowieka. Czekają na nowy dom i odpowiedzialnych właścicieli, stąd pomysł "drzwi otwartych" zachęcających do mądrych adopcji. Tak było w niedzielę 7 maja. Nie zabrakło osób życzliwych dla bezdomnych zwierząt. Wiele osób odwiedzających schronisko przynosiła ze sobą suchą karmę czy puszki, pokazując w ten sposób, że nie jest im obojętny los bezdomnych czworonogów. Podczas kilkugodzinnej akcji nowy dom znalazły dwa psiaki. 
- Niektóre psy są z nami bardzo długo - tak jak Mumin, którye jest z znami jeszcze z czasów starego schroniska i ma za sobą dwie nieudane adopcje, inne psy szybko znajdują dom. Trudno powiedzieć co jest wyznacznikiem wyboru czworonoga. - mówiła Alicja Jereszyńska, prezes Stowarzyszenia "Noe". - Czasem pies jest urokliwy, z charakterem i nzjdują sie chętni, aby go przygarnąć. Zdarza się, zę ktoś zobaczy jakiegoś psa na Facebooka i przychodiz z jednym cele, aby go adoptować. - kontynuowała. - Ludzi do adopacji zniechęca też szczekanie psów. Bardzo często jest to szczekanie lękowe, ale pierwsza jreakcja jest taka, że ten pies może być np: niebezpieczny. My dobrze poznajemy te psy podczas pobytu w schronisku, wiele mozemy powiedzieć o ich zachowaniu. - podkreślała szefowa gostyńskiego nstrowarzyszenia. 
Obecenie w schroniksu dla bezdomnych zwierząt w Dalabuszkach przebywa około 100 psów i 8 kotów. - To dużo, są tygodnie, gdzie nagle pojawiają sie 3-4 psy. Myślę, że to jeszcze okres wyrzucania prezentów gwiazdkowych. - twierdzi Alicja Jereszyńska dodajć, że do schroniska trafia coraz więcej psów rasowych w typie labrador, bkser, husky, malamut. - Przyczyna tkwi jeszcze w takiej łatwości nabycia psa. Jeżeli ten pies  kosztuje nawet kilkaset złotcyh, to dla porównania jest to cena telefonu komórkowego. Można kupić jeden, za chwilę następy.Cały czas wielu ludiz kupuje psy bez przemyślenia. - ubolewa Alicja Jeryszńska, prezes stowarzyszenia "Noe". - Telefon komórkowy możemy zamienić na nowy model. W przypadku psa jest to zobowiązanie nawet na kilkanaście lat. Ludzie nie potrafią tego przewidzieć. - podsumowała nasza rozmówczyni.

Schronisko jest miejscem bardzo potrzebnym porzuconym zwierzętom, ale też pomocnym dla osób szukających czworonożnego przyjaciela, którym można się opiekować. Trafiają tu zwierzęta pokrzywdzone przez los, nierzadko przez człowieka. Czekają na nowy dom i odpowiedzialnych właścicieli, stąd pomysł drzwi otwartych zachęcających do mądrych adopcji. Tak było w niedzielę 7 maja. Nie zabrakło osób życzliwych dla bezdomnych zwierząt. Wielu odwiedzających schronisko przynosiło ze sobą suchą karmę czy puszki, pokazując w ten sposób, że nie jest im obojętny los bezdomnych czworonogów. Podczas kilkugodzinnej akcji nowy dom znalazły dwa psiaki. 

- Niektóre psy są z nami bardzo długo - tak jak Mumin, który jest z nami jeszcze z czasów starego schroniska i ma za sobą dwie nieudane adopcje, inne psy szybko znajdują dom. Trudno powiedzieć, co jest wyznacznikiem wyboru czworonoga - mówiła Alicja Jerszyńska, prezes Stowarzyszenia "Noe". - Czasem pies jest urokliwy, z charakterem i znajdują się chętni, aby go przygarnąć. Zdarza się, że ktoś zobaczy jakiegoś psa na Facebooku i przychodzi z jednym celem, aby go adoptować - kontynuowała. - Ludzi do adopcji zniechęca też szczekanie psów. Bardzo często jest to szczekanie lękowe, ale pierwsza reakcja jest taka, że ten pies może być np. niebezpieczny. My dobrze poznajemy te psy podczas pobytu w schronisku, wiele możemy powiedzieć o ich zachowaniu - podkreślała szefowa gostyńskiego stowarzyszenia. 

Obecnie w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Dalabuszkach przebywa około 100 psów i 8 kotów. - To dużo, są tygodnie, gdzie nagle pojawiają się 3-4 psy. Myślę, że to jeszcze okres wyrzucania prezentów gwiazdkowych - twierdzi Alicja Jerszyńska, dodając, że do schroniska trafia coraz więcej psów rasowych w typie labrador, bokser, husky, malamut. - Przyczyna tkwi jeszcze w takiej łatwości nabycia psa. Jeżeli ten pies kosztuje nawet kilkaset złotych, to dla porównania jest to cena telefonu komórkowego. Można kupić jeden, za chwilę następy. Cały czas wielu ludzi kupuje psy bez przemyślenia - ubolewa Alicja Jerszyńska, prezes stowarzyszenia "Noe". - Telefon komórkowy możemy zamienić na nowy model. W przypadku psa jest to zobowiązanie nawet na kilkanaście lat. Ludzie nie potrafią tego przewidzieć - podsumowała nasza rozmówczyni.

MiS

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (14)

MarianMarian

0 0

Podziwiam działanie i poświęcenie wolontariuszy.Robicie dużo dobrego dla bezdomnych,niechcianych zwierząt.Oby wszyscy Wasi podopieczni znaleźli szybko dobre,kochające domy.

09:54, 09.05.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Czarna LukrecjaCzarna Lukrecja

0 0

Powodzenia Mumin :) kiski * i lovki :*

10:33, 09.05.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

gostyniankagostynianka

0 0

Wszystkie pieski piękne i kochane , oby szybko znalazły odpowiedzialny dom. Brawo dla Noe

11:32, 09.05.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

KajtekKajtek

0 0

Byłem nieraz w schronisku. Uważam że jest wzorcowe. Powinni przyjechać z np z TVN i pokazać całej Polsce jak powinno wyglądać schronisko i ile dobrego robią te panie z Noe

11:36, 09.05.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

KaśkaKaśka

0 0

Kiedy następne drzwi otwarte? Moje dzieci już się nie mogą doczekać

11:38, 09.05.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

pulsarpulsar

0 0

Niestety nie wszyscy rozumieją, że pies (kot czy inne stworzenie) to nie przedmiot, ale żyjąca istota :-(
NOE - BRAWO

12:02, 09.05.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Miłośnik psówMiłośnik psów

0 0

Na tablicy jest pisane, że w niedziele i święta schronisko jest nieczynne.Tak się zastanawiam, czy nie należy rozważyć, aby było czynne w niedziele od 14 do 17. Wiele rodzin chętnie z dziećmi by przyjechalo pospacerować z tymi pisakami . Na pewno byłby to lepszy rodzaj spędzenia wolnego czasu niż w galeriach. Dzieci na świeżym powietrzu, rodzice więcej kasy w portfelach, bo by bzdur nie kupowali a i psiaki miałyby z tego wiele przyjemności, a nie tak siedzą za kratami aż serce ściska. Pożytek z tego rodzaju spędzenia wolnego czasu byłby super dla obu stron. Wiem bo mam psa i nie wyobrazam sobie go oddać do schroniska za kraty. Pewnie mają tam dobrze niż porzucone by mialy biegać i szukać schronienia czy pożywienia. Pani ALICJO JESTEŚ SUPER I WSZYSCY TAM PRACUJĄCY ORAZ WOLONTARIUSZE. ZDRÓWKA WAM Z CAŁEGO SERCA ŻYCZĘ

12:46, 09.05.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

WolontariuszWolontariusz

0 0

Zapraszamy codziennie.W niedzielę i święta też pieski chodzą na spacery.Im nas będzie więcej tym lepiej dla psiaków.Spacery będą dłuższe.Zróbmy coś dobrego.Pomysł spędzenia czasu w schronisku godny propagowania.Pozdrawiam Miłośników Zwierząt!

14:37, 09.05.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

XxxXxx

0 0

Do Kajtek
A czy te panie robia to za darmo?? Moze jestem kiepsko zorietowana ale schronisko utrzymujemy MY wszyscy nie Panie ze schroniska a praca jak kazda inna obowiazki sa w kazdej pracy

22:22, 09.05.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

RobertRobert

0 0

Panie robią to bezinteresownie!Od kiedy wolontariat jest opłacany?Pomagają zwierzętom i nie dostaja kasy,trudno uwierzyć?Poświęcają swój prywatny czas po to żeby pomagać.Do schroniska dojeżdżają własnymi autami.Takich ludzi należy cenic i szanować!

23:27, 09.05.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

nie lemingnie leming

0 0

DO KAJTEK: nie oglądam tvn za jej manipulacje i mam nadzieję, że nie wszyscy dają się jej otumanić.

08:48, 10.05.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

BrawoBrawo

0 0

Xxx można pracować nie dostając za to kasy! Tak trudno sobie to wyobrazić ale tak jest. Są na tym świecie ludzie, którzy nie wszystko przeliczają na pieniądze. Brawo wolontariusze, dużo zdrowia i siły. Podziwiam bardzo wszystkich z Noe, robicie kawał dobrej pracy.

12:38, 10.05.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Obserwator.....Obserwator.....

0 0

Ludzie.. Kazdy tylko Noe i noe .. Szacunek dla nich i dla wolontariuszy. Ale prawdziwą pracę wykonuja pracownicy schroniska. To oni bezdomniaki karmia sprzataja i opiekuja sie nimi. A wolontariusze..niektorzy ..no coz. Przyjezdzaja w drzwi otwarte zeby zalozyc koszulke i " pokazać się " . oczywiscie nie chce nikogo urazic ale osoby ktore tak robia wiedza o czym mówię

13:03, 10.05.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

do nie leming.do nie leming.

0 0

Oglądam tylko TVN . Nie oglądam TVP za jej manipulacje i mam nadzieje , że nie wszyscy dają się jej otumanić.

20:51, 10.05.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%