Wiadomości

Zamknij

Pomysły przychodzą jej same...

13:08, 06.06.2016 Aktualizacja: 12:24, 27.09.2025

Mówi, że musi uważać z marzeniami, bo stają się rzeczywistością. Niepoprawna optymistka, która chciałaby naprawić świat i karmić ludzi dobrą muzyką. Wszystko co robi, musi zrobić po swojemu. Kiedyś wykradała gitarę swojemu bratu, a dzisiaj pracuje nad własną płytą. Jej obrazy sprzedają się w białostockim salonie, a ona sama właśnie rozwija skrzydła w Londynie. Paulina Paterek, artystka z Pogorzeli, malarka, modelka, autorka tekstów, kompozytorka, blogerka. Kto wie, może niedługo usłyszy o niej cały świat?

Paulina ma zaledwie 20 lat, a na swoim koncie wiele sukcesów. Instrumenty, pędzel i obiektyw to nieodłączna część jej samej. Póki co sprzedaje swoje obrazy w Polsce, ale otrzymała już kilka propozycji w Londynie. Prowadzi bloga. Współpracuje też z dwoma agencjami modelek w Londynie. Ale to nie wszystko. Paulina też koncertuje, sama pisze teksty i muzykę. Jak udaje się jej to wszystko połączyć? - Myślę, że jest to kwestia chęci i zawzięcia. Wystarczy ustalić sobie cel i marzyć. Kiedy coś powstaje w naszej głowie, rzeczywistość odda nam wszystko to, co powstało w wyobraźni i w co byliśmy w stanie uwierzyć dostatecznie mocno. Przykładem jest całe moje życie. Wystarczy tylko naprawdę uwierzyć. Ja zrobiłam to nawet mimochodem - tylko przelotnie nieraz wracałam do tych samych myśli, a one zrealizowały się i nawet nie miałam czasu dojść do siebie i pomyśleć: „ja rzeczywiście jakiś czas temu o tym marzyłam – mówi Paulina Paterek. I dodaje: - Czasem ciężko jest się zatrzymać. Myślę sobie, że na przyszłość muszę bardziej uważać z tymi moimi marzeniami, bo stają się rzeczywistością. Życie nauczyło mnie, że zawsze trzeba mieć jakiś plan. Po prostu wziąć kartkę i nabazgrolić, co jest celem. To bardzo ważne, bo wtedy życie nabiera sensu – dodaje.

Nie posiadam szczególnych talentów ...
Paulina ma swoją własną filozofię życia, daleką od schematów i stereotypów. Stara się stać z boku i obserwować. Mimo swojej wszechstronności, nie uważa się za osobę szczególnie uzdolnioną. Jej zdaniem, sukces tkwi w umiejętności zwizualizowania sobie tego, co chcemy w życiu osiągnąć. Potem trzeba jeszcze włożyć w to całego siebie. - Potrafię, siedząc w jakimś miejscu, przenieść się zupełnie gdzie indziej, czuć coś zupełnie innego.(...) Myślę, że to właśnie dzięki temu potrafię to, co potrafię. Tak naprawdę, kiedy maluję, potrafię stać się malowaniem, wkładam w to całą siebie i to ja jestem każdą kreską danego obrazka. Jeśli śpiewam, staję się każdą nutą w jednym słowie. Jeśli tańczę, staję się całym tańczącym światem. Społeczeństwo uczy nas tego, abyśmy żyli według schematu: szkoła-dom, praca-dom. Telewizja karmi nas kłamstwami na temat tego jak jest i czym jesteśmy. Mój talent? Jestem po prostu człowiekiem. Każdy z nas potrafi nim być, lecz wielu zapomniało, co to naprawdę znaczy – wyznaje Paulina. Bardziej malarka, modelka, piosenkarka? W każdej z nich jest część jej samej. To sposób na przekazanie tego, co zdaniem Pauliny, jest wartościowe. - W tym co robię, czuję się bardziej bezpieczna, otulam się swoim światem. Mam nadzieję, że ktoś inny też to poczuje i będzie mu z moją sztuką raźniej – dodaje artystka, która nie lubi chodzić wytyczonymi ścieżkami. Zdecydowanie bardziej woli kreować siebie na podstawie swoich własnych doświadczeń. I nie ma to nic wspólnego z łamaniem zasad, chodzi jedynie o to, by podążać wewnętrznym głosem i nie poddawać się przy pierwszych niepowodzeniach. - Myślę, że każda możliwa metoda jest dobra do nauczenia się czegoś. Zdobywam doświadczenie dzięki własnemu życiorysowi i dobrze mi z tym. Najbardziej nie lubię, kiedy ktoś rezygnuje na wstępie, tylko dlatego, że komuś innemu nie wyszło albo ktoś bliski nie dał rady. Bo ja sobie myślę, że jesteśmy w 100% odpowiedzialni za to, co dzieje się wokół nas. Świat atakuje nas, owszem, negatywnymi wrażeniami, ale to nie powód, by utożsamić się z tym wszystkim – wyjaśnia Paulina.

Karmić ludzi dobrą muzyką
Paulina komponuje i nagrywa. Sama pisze teksty i muzykę i chciałaby, żeby tak już zostało, bo w swoich dźwiękach czuje się najlepiej. Aktualnie pracuje nad swoją pierwszą płytą z kilkoma utworami. Pomaga jej w tym zaprzyjaźnione studio w Krotoszynie. - Dziękuję Arkowi Mikołajczakowi, który dzielnie pracuje ze mną nad moją płytką. Mówi o błędach i nie pozwala na dzikie pomyłki. Jestem czasem roztrzepana, a to niedobrze, jeśli chodzi o muzykę. Może niedługo poszukam jakiegoś studio tutaj, w Londynie – wyznaje. Podoba jej się życie od koncertu do koncertu. Chciałaby karmić ludzi dobrą muzyką. Ma nadzieję, że spotka ludzi, którzy poczują jej muzykę i pomogą jej. - Moim największym marzeniem jest nagrać album w wytwórni Island Records. Chciałabym mieć niezależność w tym, co robię i mam ogromną nadzieję, że spotkam na swojej drodzę ludzi, którzy będą czuli moją muzykę, aż do samego szpiku kości. To niezwykle ważne, żeby po prostu czuć. Nie traktować muzyki jak formułkę, którą można zapisać i zagrać milion razy ponownie, ale za każdym razem czuć. Według mnie muzyka ma smak, kolor i zapach. W piosenkach zawieram wspomnienia, jak zapach ciasta mojej mamy, czy kolor paznokci podczas rozmowy. Chciałabym, aby każdy mógł te moje wspomnienia przeżywać razem ze mną, żeby każdy też to poczuł. Pomysły przychodzą same, nieraz snujące się melodie przekształcają się w konkretną piosenkę na przestrzeni miesiąca, roku czy nawet dnia. Czasami bardzo chciałabym coś ładnego zachować, choćby tylko dla siebie. Więc piszę to i owo, potem dużo o tym myślę, melodia sama przychodzi – mówi.

Udomowić” się w Londynie
Ciągłe zdobywanie i poznawanie świata to definicja sukcesu Pauliny. Dlatego teraz przyszedł czas na przystanek Londyn, z którym Paulina wiąże wiele oczekiwań. - W Londynie mam więcej możliwości. Poza tym marzenia. To one mnie tutaj ściągnęły. Pracuję dla dwóch agencji modelek w Londynie i co chwilę uczestniczę w różnych projektach. W Polsce sprzedaję obrazy w salonie w Białymstoku. Chciałabym sprzedawać również w Londynie, dostałam już kilka propozycji... ale najpierw muszę się tutaj „udomowić”. Przez ostatnie dwa miesiące zmieniłam miejsce zamieszkania jakieś dziesięć razy, poza tym moja sytuacja bardzo mocno się zmienia z dnia na dzień. Mam nadzieję, że niedługo zacznę znów malować – mówi artystka. W Londynie urzekło ją wiele rzeczy, a wśród nich to, że fortepiany stoją w galeriach. Jeden stoi niedaleko miejsca, w którym Paulina pracuje. Gdy tylko ma wolny czas, idzie tam, by zasiąść za nim i zagrać. - To wspaniałe, bo nie stać mnie jeszcze na klawisze, a mogę pograć stare melodie. Bardzo interesująca jest reakcja ludzi, bo raz zdarzyło mi się, że podszedł mężczyzna, przerwał mi i zapytał gdzie mam swój kubeczek, żeby wrzucić pieniądze. To zabawne, bo ja traktuję to jako chwilę oddechu po pracy – mówi z uśmiechem. W ciągu pięciu najbliższych lat Paulina chciałaby założyć w Wielkiej Brytanii własną firmę i znaleźć się w USA. Ale na tym nie koniec planów na przyszłość. - Chcę napisać książkę, bo czuję że moje słowa są teraz jak jedno wielkie mrowisko. Jeśli wsadzę kij, to zaczyna się roić wszędzie i może powstanie coś ciekawego. Oczywiście cały świat musi znać moje piosenki i śpiewać je razem ze mną, tak, to chyba najogromniejsze marzenie – kończy Paulina.
W imieniu Pauliny, zapraszamy na jej stronę internetową: .

Tekst: Honorata Jankowiak
Foto: Bartosz Blecha, Ewa Rydzewski, in Studio 24, archiwum Paulina Paterek

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

nickynicky

0 0

Ten sam artykuł był półtora tygodnia temu.
-------------
Winternecie był tylko wstęp, teraz jest całość. Pozdrawiam

11:58, 07.06.2016
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%