Gostyńskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt „Noe” nie ustaje w działaniach na rzecz zapewnienia niezbędnych warunków bytowania wolno żyjącym kotom. Mruczące czworonogi z ul. Wojska Polskiego dzięki „kociej budce” mogą liczyć na schronienie i właściwą opiekę. Aktualnie ruszyła akcja ich sterylizacji w ramach zapobiegania bezdomności wolno żyjących kotów.
Ustawienie domku dla wolno żyjących kotów na osiedlu Wojska Polskiego z inicjatywy ZGKiM oraz Stowarzyszenia "Noe" w grudniu ubiegłego roku spotkało się zarówno z pozytywnym przyjęciem, jak i krytyką. Mimo to „kocia budka” funkcjonuje nadal, choć zmieniła nieco swoją lokalizację. - Prezes spółdzielni mieszkaniowej poprosił o przestawienie budki w miejsce oddalone od piaskownicy, bo zgłosiło się do niego kilku mieszkańców, którym przeszkadzała poprzednia lokalizacja. Ostatecznie to mieszkańcy osiedla zasugerowali, że budka nie przeszkadzałaby im przy śmietniku i to oni wskazali nam obecne miejsce. Myślę, że koty również je zaakceptowały, bo korzystają z budki – informuje Alicja Jerszyńska, prezes Stowarzyszenia „Noe”.
Wolno żyjące koty na osiedlu Wojska Polskiego mają zapewnioną odpowiednią opiekę, w zakres której wchodzi nie tylko dokarmianie. Aktualnie rozpoczęła się akcja sterylizacji tych zwierząt. W styczniu i lutym zostaną poddane temu zabiegowi koty bytujące na ulicach Wojska Polskiego, Tkackiej i Nad Kanią.
Inicjatorem działań jest Gostyńskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt Noe, a mają one ograniczyć nadmierny wzrost populacji kotów, a przez to ograniczyć zjawisko ich bezdomności. - Sterylizacja to najlepsza droga do ograniczania bezdomności zwierząt. Chcielibyśmy zachęcić do niej właścicieli wszystkich kotów i psów, którzy nie mają zarejestrowanej hodowli – mówi Alicja Jerszyńska. - Mieliśmy w ubiegłym roku przypadki porzucania szczeniąt i kociąt pod bramę schroniska, do przydrożnych rowów i w lesie. Wszyscy słyszeliśmy o bestialskim potraktowaniu kociąt przez grupę gimnazjalistów. Po co więc rozmnażać te zwierzęta, którym nie jesteśmy w stanie zapewnić właściwej opieki? – dodaje.
Osiedlowe koty wyłapywane są do specjalnej klatki tzw. żywołapki, a następnie przewożone do jednego z gabinetów weterynaryjnych, gdzie wykonywany jest zabieg. Sterylizacja jest prowadzona w ramach gminnego programu przeciwdziałania bezdomności zwierząt. Akcja ma też uspokoić mieszkańców. – Odłowienie kotów w celu sterylizacji uświadomi społeczeństwu, że nie mamy tutaj budki lęgowej, ale podejmujemy odpowiednie działania. Obecność tych zwierząt nie powinna więc być dla nikogo uciążliwa – uważa prezes Stowarzyszenia „Noe”.
Dzięki akcji będzie również możliwe zbadanie stanu zdrowia zwierząt. - Jeden z kociaków jest przeziębiony, więc kiedy uda się go złapać, najpierw będzie wyleczony, a potem wysterylizowany. Chcemy zdążyć przed okresem rozrodczym, który choć w powszechnej świadomości trwa w marcu, to jednak w rzeczywistości zaczyna się już w lutym – wyjaśnia Alicja Jerszyńska.
„Kocia budka” została powszechnie zaakceptowana przez mieszkańców osiedla, którzy sami również zaglądają do niej i dokarmiają zwierzaki. Pamiętajmy, że środowisko miejskie nie zawsze sprzyja kotom, szczególnie zimą. W rękach człowieka jest więc zapewnienie im niezbędnych warunków bytowania. Tym bardziej, że zwierzęta te odgrywają ważną rolę w miejskim ekosystemie, zapobiegając rozprzestrzenianiu się gryzoni.
AS
0 0
Dobrze,że ktoś się za to zabrał. W zeszłym roku po osiedlu biegało chyba dwadzieścia kociąt.Za nimi uganiały się psy i dzieciaki .Żal było patrzeć.
0 0
Super inicjatywa!!! BRAWO! Inne gminy powinny się uczyć i brać przykład jak radzić sobie z bezdomnością zwierząt na swoim terenie, a nie podrzucać do sąsiedniej gminy :)
0 0
I to się chwali .Tak być powinno cieszy mnie fakt ,ze mieszkańcy osiedla po wielu perypetiach zaakceptowali pomysł -tak koty to bardzo mądre i pożyteczne zwierzaczki .
0 0
ta czarna kotka z jezyczkiem jst juz wysterylizoana
0 0
Mam nadzieję, że na wniosek Stowarzyszenia "Noe" SM w Gostyniu, na wiosnę wymieni piasek w piaskownicy nieopodal kociej budki. Widziałam kilka razy jak kociska załatwiały się w tejże piaskownicy, co rzecz jasna jest zrozumiałe, bo koty zazwyczaj załatwiaja sie w piasek. Koniecznie nalezy wymienic piasek, gdyz nasze dzieci bedą narazone na jakies infekcje.
0 0
Ogromnie się cieszę, że spory związane z "kocią budką" zostały zażegnanie. Oby teraz było już tylko lepiej! Trzymam kciuki :)
0 0
DO Sąsiadka kociej budki Zauważyła Pani też zapewne,że w piaskownicy nie ma piasku.Co roku na wiosnę przywożony jest nowy piasek a na jesień się go usuwa.Od wiosny nasze piaskownice są pilnowane przez młodzież i psy.Zapewniam Panią,że jest więcej chorób które przenoszą się z człowieka na człowieka niż z kota na człowieka.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz