Na gostyńskim skateparku zamontowano już wszystkie przeszkody. Sympatycy jazdy na deskorolce, nie narzekają na brak elementów, wśród których każdy może znaleźć coś dla siebie. Największym problemem jest jednak zalegająca woda, która utrudnia jazdę. Zapytaliśmy gostyńskich skaterów, jak radzą sobie z kałużami i co myślą o gostyńskim skateparku.
O zdanie zapytaliśmy Marcina Zielińskiego, który od blisko dziesięciu lat jeździ na deskorolce. Marcin pomagał zaprojektować skatepark, doglądał też prac budowlanych oraz był w stałym kontakcie z przedstawicielami Urzędu Miejskiego w Gostyniu.
Gostyn24 - Czy podoba wam się nowy skatepark?
Marcin Zieliński : Szczerze? Tak. Długo zajęło nam ustalanie, jakie przeszkody mogłyby się tutaj znaleźć. Zależało nam na czymś innym, tak aby nie była to „kopia” Leszna, bądź innych miejsc w okolicy. Nawet przyjezdni na pierwszy rzut oka chwalą miejsce. Wraz z nowymi elementami całość prezentuje się teraz bardzo dobrze. Problemy zaczynają się, gdy przetestuje się przeszkody, ale o tym później.
Jak się jeździ ?
M.Z : Teraz na skateparku jest tak dużo elementów, że nie można się nudzić. Każdy znajdzie coś dla siebie. Największym problemem jest woda, która stoi w zagłębieniach nawierzchni. Nie pomaga tutaj nawet temperatura powyżej 30 stopni, ponieważ kałuże są zbyt głębokie. Musimy radzić sobie za pomocą ściągaczek wodnych, planujemy kupić kilka sztuk, jak największych. Drugi poważny problem, to ziemia nieustannie napływająca na płytę skateparku. Wraz z ziemią na płycie znajduje się sporo kamieni, czego skutkiem był już niejeden upadek. Kilka dni temu położono trawę, mam nadzieję, że to załatwi sprawę. Jeżeli kwestia zalegającej na płycie ziemi zostanie rozwiązana oraz gdy firma budowlana naniesie oczekiwane poprawki – to będzie rewelacyjnie. Pozostanie jedynie problem zalegającej w zagłębieniach wody. Tutaj już będziemy uzależnieni tylko od pogody, bo obawiam się, że naprawa nawierzchni byłaby bardzo skomplikowana. Lepszym pomysłem byłyby małe kratki ściekowe, zamontowane w zagłębieniach, jednak nie wiem czy jest to teraz w ogóle możliwe do zrobienia. W leszczyńskim skateparku zastosowano takie rozwiązanie, jednak było już zaplanowanie odgórnie. Czekamy jeszcze na obiecane w tym roku oświetlenie halogenowe, będziemy wtedy mogli jeździć jesienią do późna, tak, jak teraz.
Która przeszkoda jest najtrudniejsza ?
M.Z : Ciężko mi jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Dla jednego trudne będą schody, a dla innych poręcze. I to jest fajne w tym sporcie – indywidualność. Każdy z nas radzi sobie lepiej na innej przeszkodzie i nawzajem się napędzamy.
Jak oceniacie jakoś wykonania prac ?
M.Z : Diabeł niestety tkwi w szczegółach, tym bardziej, jeżeli mówimy o tak skomplikowanych projektach. Dalej to już kwestia wykonania elementów, które niestety odbiegają od oczekiwań. Nie wiem z czego są kątowniki, ale łapią rdzę już po kilku dniach (myślimy o zastosowaniu impregnatu na rdzę). Początkowo były też bardzo ostre, ale firma pod naszym okiem zrobiła poprawkę. Czekamy na kolejną wizytę firmy, która zdeklarowała się, że poprawi beton na urządzeniach, który również powinien być wygładzony, jak nawierzchnia. Jest też niezgodność wymiarów z projektem, ale nieznaczna, tak więc nie będę już się czepiał wszystkiego. Kilka dni temu doszło też sporo nowych elementów. Wykonała je zaufana firma, kilka lat temu wykonywała już dla nas dwie przeszkody, które teraz zostały przeniesione na nowy skatepark. Jakość wykonania jest w porządku.
Jak wyglądała współpraca na linii skaterzy - urząd - budowlańcy?
M.Z : Kontakt z urzędem był stały, a to wszystko dzięki Panu Pawłowi Grzempowskiemu, z którym wszystko można było załatwić. Po prostu razem czuwaliśmy nad wszystkim i z tego jestem zadowolony. Pod znakiem zapytania stoi współpraca urząd – budowlańcy. Wiadomo, że przed wykonaniem naszego skateparku urzędnicy, inspekcja budowlana oraz architekt uważnie oglądali leszczyński skatepark. Byłem więc spokojny, że wiedzą jak to ma wszystko wyglądać. Niestety obiekt został oddany z wyżej wymienionymi błędami, tak więc pytanie: czy został on dobrze sprawdzony? W momencie oddawania obiektu, kończyłem semestr na studiach w Poznaniu, więc nie mogłem jednocześnie doglądać prac w Gostyniu. Mniej przyjemny kontakt miałem z kierownikiem budowy. Gdy wykonywane były poprawki kątowników, Pan kierownik uświadomił mnie, że sami powinniśmy resztę poprawić, a z wodą jakoś sobie radzić. Jak widać o współpracy decyduje podejście do innych, jak i podejście do wykonywanej pracy.
Tekst/foto: Tejot
0 0
totalna pomyłka. kiepskie wykonanie wydano kupę kasy -bawi sie tam kilka osób
0 0
Czy ktoś może konkretnie powiedzieć ilu (...)Gostynia i okolicy uzytkować będzie ten skatepark?? Niech się wszyscy podatnicy dowiedzą, gdzie i dla ilu poszły nasze podatki.
0 0
Codziennie widzę tam kilkadziesiąt osób (od rana do wieczora) a więc zainteresowanie jest duże. Bardzo dobrze że powstał kolejny obiekt dla młodzieży.
0 0
Zainteresowanie jest bardzo duze ale denerwujace sa male dzieci bawiace sie na plycie skate parku
0 0
moze i dobrze że powstał ale miał powstać skatepark a nie bubel...
0 0
Gdyby zamiast skateparku powstał kolejny skwer,park zabaw,etc. usłyszelibyśmy głosy, że znowu powstało miejsce gdzie młodzież będzie się spotykać,pić alkohol i bezczynnie tracić czas, więc sądzę że skatepark, w którym można się realizować, aktywnie spędzać czas i trenować nie jest wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Nie można też wyliczać ile osób tam przychodzi,bo skąd wiemy czy nasze dziecko w przyszłości też nie skorzysta ze skateparku? Mówicie tak teraz bo sami z niego nie korzystacie a rodzice osób które z obiektu korzystają a nawet już sami użytkownicy płacą podatki, ponieważ pracują, dlatego nie rozumiem głosów dotyczących podatników. Moim zdaniem-pomysł świetny, wreszcie w Gostyniu jest miejsce gdzie można rozwijać swoją pasję, będącą czymś innym niż popularne pływanie, tenis czy łyżwy (przy czym jakby nie patrzeć za wejście na basen, lodowisko czy kort trzeba płacić, wstęp na skatepark jest darmowy), oby tylko udało się rozwiązać wszystkie problemy techniczne, życzę powodzenia!
0 0
zimą skatepark będzie darmowym lodowiskiem
0 0
Jaro jak widzisz skejci nie narzekają. A jak tam u ciebie w Piaskach ? Mini-skatepark pusty, Korona upada widać sport rozwija się jak nigdy :D
0 0
Dzisiaj przechodziłem kolo tego "placyku".Przedtem popadał mały deszczyk.Oczywiście nie można z zabawy korzystać az woda nie wyschnie.Była godzina 12.2o.Było 7 dzieciakow.Stały na placu 2 motorowery i jeden motocykl,z ktorego kapało chyba paliwo.Chłopcy walili w "najazdy jakimiś pałkami.Jak w beben.Nogami jeszcze na dodatek kopali te podjazdy.Podobno jest tam zamontowana kamera.Pytam w jakim celu.Całość obserwaci przeze mnie trwała 4o minut.Nic sie nie zmieniło.Na uwagę,żeby nie niszczyli tego co dla nich zrobiono tylko sie pogardliwie patrzyli a jak odchodziłem poleciały z ust tych"dzieciakow" niecenzuralne słowa.Oto mamy co chcieliśmy.Jak tu budować coś dla tych młodych ludzi?Płakać się chce Szanowni Panowie Radni i osoby odpowiedzialne za ten obiekt.
0 0
Z lodowiskiem też tak gadali - po co, dla kogo, będzie kilka osób. A potem były kłopoty z biletami przez całą zimę. Jak młodzi oderwią się od kompeterów, to już będzie sukces. Dla nich, dla ich zdrowia, .....dla ich rodzin,
0 0
Dziwne, na strefiegostyn krytykują skatepark w czambuł, a tu proszę skatepark idealnie wykonany. Slalom między kałużami to jest coś o czym skaterzy marzyli. Zamiast inspektora nadzoru inwestorskiego skaterzy pilnują wykonawcy i wzywają go do poprawek. Dobre sobie.
0 0
Na strefie wszystko jest do dupy......................
0 0
ja mieszkam niedaleko gostynia i skatepark odwiedziłem juz kilka razy.wiec prosze nie gadac głupst ze pieniadze poszły na marne.lepiej niech kilku jezdzi na skateparku niz siedzi w domu przed kompem ..
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz