Strażnik leśny z Nadleśnictwa Piaski pomagał Straży Leśnej w specjalnej strefie pod polsko-białoruską granicą. Piszemy o kulisach nietypowej współpracy i akcji przy wschodniej granicy kraju z udziałem mieszkańca naszych okolic.
Straż Leśna to w zasadzie formacja niczym nie ustępująca policji, z tą różnicą że działa na terenach leśnych i w ich bezpośrednim sąsiedztwie. Zwalcza przestępczość i pilnuje porządku. Strażą Leśną kieruje komendant na obszarze przydzielonego nadleśnictwa i temu nadleśnictwu ta służba podlega.
Standardem przyjętym przez Dyrekcję Generalną Lasów Państwowych jest dwuosobowa załoga Straży Leśnej niemal na wszystkich posterunkach w całym kraju. Poza kilkoma wyjątkami we wschodniej Polsce, gdzie obszary i ich zalesienie w nadleśnictwach są o wiele większe oraz w wielkopolskim Nadleśnictwie Łopuchówko, w których to funkcjonariuszy wraz z komendantem jest trzech. Nasze nadleśnictwo Piaski terytorialnie jest największe spośród wszystkich podlegających Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu, ale zalesienie tu jest niewielkie, ze względu na rolniczy charakter tej części Polski. Dlatego też, funkcjonariuszy Straży Leśnej tutaj standardowo mamy dwóch
Zatem czy jeden z nich pojechał do specjalnej strefy pod polsko-białoruską granicą? Czy pracował z tamtejszą Strażą Graniczną? Co tam robił?
- W ramach działań Grupy Interwencyjnej Straży Leśnej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu, strażnik leśny Nadleśnictwa Piaski w dniach 16-20 maja 2022 r . uczestniczył w akcji wspomagającej nadleśnictwa Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku. – wyjaśnia Tomasz Maćkowiak, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu - Działania wspomagające polegały na zwalczaniu przestępstw oraz wykroczeń w zakresie szkodnictwa leśnego i ochrony przyrody. Mogę dodać, że w dniu 24 stycznia 2023 r. zostało zawarte porozumienie Komendanta Głównego Straży Granicznej i Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych w sprawie współdziałania Straży Granicznej i Lasów Państwowych. Podczas wspomnianej delegacji naszego strażnika wraz z tamtejszą Strażą Leśną, wykonywali oni własne przydzielone zadania i Straż Graniczna swoje. Muszę podkreślić, że obydwie formacje nie pracowały tu razem w ramach wspólnego zadania. - dodaje rzecznik.
Przypomnijmy, że w 2021 roku wzdłuż pasa granicznego dzielącego Polskę i Białoruś, reżim Aleksandra Łukaszenki sprzyjający terrorowi Putina, podstępem zgromadził setki uchodźców z krajów dotkniętych różnego rodzaju kryzysem i do dziś wykorzystuje tych ludzi do prowokacji na polskiej granicy.
::addons{"type":"alert"}
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
4 0
To co sie dzieje nad granicą i z żołnierzami to skandal. Dymisje natychmiast!!!
2 0
sprawa zakajdankowanych żołnierzy ponad 2 miesiące temu. Po tym wojsko "bezbronne". Teraz śmierć żołnierza i kolejny raniony. Władze nic nie wiedzą czy nie chcą wiedzieć? Premier i minister obrony? Nie wiedzą co się dzieje czy udają? A teraz nagle NATYCHMIAST wyjaśnić, BEZWŁOCZNIE! Niestety nie da się bezwłocznie. Zwłoki już są. Żołnierz nie żyje a sposób chronienia granicy to dramat. Bez pomysłu, bez wyposażenia. Zatem bądźmy wdzięczni tym którzy tam się udzielają!
1 0
Polacy zamawiajcie msze za Polskiego Żołnierza zamordowanego na granicy, nie dajcie za milczeć tej tragedi, a winni niech się spalą że wstydu.
1 1
niech lewactwo wyslą1 pania rezyser celebrytki i reszte kolorowych.oni załagodzą sprawe.tego blond pudla. przeciez to bezbronni ludzie dzieci i kobiety.wiec niech jedzie brygada lewoskretna to bolesnie sie przekonają jaka to wesoła ekipa za płotem koczuje.
0 0
Trochę śmiech na sali ten artykuł bo oni tam byli rok albo lepiej temu takie dziennikarstwo ułuda i szukanie sensacji
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz