Zamknij
REKLAMA

Sieć zapłaci ponad 100 milionów kary! To, jak traktowali klientów było naciągane

16.55, 30.09.2022 Źródło: UOKiK Aktualizacja: 10.18, 01.10.2022
Skomentuj Foto: Gostyn24
REKLAMA

Spółka Jeronimo Martins Polska  będzie musiała zapłacić karę w wysokości 115 mln zł. Sąd potwierdził, że sieć stosowała praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów. 

Batalia sądowa zakończona. Sąd przyznał rację Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Chodzi o decyzję UOKiK wydaną w 2020 roku. 

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów napływały wtedy liczne skargi konsumentów oraz informacje z Wojewódzkich Inspektoratów Inspekcji Handlowej dotyczące nieprawidłowego uwidaczniania cen w sklepach sieci Biedronka. Setki sygnałów dotyczyły wyższych cen w kasie, niż na sklepowych półkach lub braku cen przy towarze. 

- Cena jest jednym z najważniejszych kryteriów jakimi kierują się konsumenci przy wyborze produktów. Niedopuszczalne jest wprowadzanie konsumentów w błąd co do właściwej ceny towarów. W przypadku Biedronki klienci przez długi czas płacili najczęściej więcej niż wynikało to z ceny na sklepowych półkach. Nie zawsze mieli nawet tego świadomość – mówił wtedy komentując decyzję prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Skargi dały podstawę do wszczęcia postępowania przeciwko Jeronimo Martins Polska, a prezes UOKiK nałożył karę na sieć w wysokości 115 mln zł.

Decyzja nie była prawomocna i przysługiwało od niej odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Sąd przyznał rację UOKiK

Finał sprawy miał miejsce 29 września. 

Sąd uznał, że Prezes UOKiK miał rację stwierdzając, że sieć stosowała nieuczciwą praktykę rynkową. Polegała ona na uwidacznianiu niższej ceny przy produkcie na półce niż zakodowana w kasie. Jeronimo Martins Polska naruszyła też obowiązek informacyjny poprzez brak ceny przy każdym produkcie.

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów utrzymał w całości nałożone na spółkę kary finansowe wraz z obowiązkami informacyjnymi. Sieć ma do zapłaty 115 mln zł. 

(Źródło: UOKiK)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (6)

KONSUMENTKONSUMENT

4 1

W DINO W PUDLISZKACH I NIE TYLKO .... CENY NA PÓŁKACH RÓWNIEŻ ZDECYDIOWANIE MNIEJSZE ( INNE) ANIŻELI W KASIE ( POMIMO TEGO, ŻE PROMOCJA JUŻ NIE OBOWIĄZYWAŁA TO NADAL NA PÓŁKACH BYŁĄ TAKA INORMACJA), JESLI KLIEN ZWRÓCIŁ UWAGĘ TO PANI BYŁY BARDZO NIEZADOWOLONE I JEDYNIE CO ZROBIŁY TO " ZDJĘŁY" CENĘ PRMOCYJNĄ- KILKA TOWAROW POMIMO TEGO, ŻE JUŻ OBOWIĄZYWAŁY OD PRZESZŁO MIESIĄCA INNE CENY TO " ETYKIETKI " Z MNIEJSZYMI CENAMI NADAL BYŁY. W TYM SKLEPIE JEST CAŁKOWITY BRAK KONTROLI. PRZY STANOWISKU MIĘSNYM MOŻNA NAWET CZEKAĆ Z PÓŁ, AŻ PANI ŁASKAWIECOBSŁUŻY - BO ONA " PRZEISADUJE" W POMEESZCZENIU Z INNYMI PRACOWNIKAMI I KEROWNICZĄ A Z ZA DRZWIAMI JEYNIE SŁYCHAĆ ŚMIECHY I " KWIKI". WARZYWA, OWOCE JAK I NABIAŁ JEST BARDZO PÓŹNO WYKAŁANY NA PÓŁKI. WIKSZOŚĆ Z PAŃ JEST OPRYSKLIWA, JAK SIĘ KLIEN PYTA O JAKIŚ TOWAR TO " MWIĄ GDZIEŚ TAM JEST" LUB POMIMO TEGO, ŻE JEST "MÓWIĄ , ŻE GO NIE MA" MOŻE KIEROWNICZKA JEST DO WYMIANY...???????? 16:02, 01.10.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

TakTak

0 0

Potwierdzam hihy śmiechy a ty stój aż panie się wykwicza na zapleczu 09:53, 02.10.2022


KeramKeram

7 3

I teraz mam pytanko czy pieniądze wrócą do oszukanych klientów czy zagarną je cwaniaki Jarek i Mateuszek 😠 18:04, 01.10.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PrywaciarzPrywaciarz

1 2

Karę zapłacą klienci, zawsze ostatecznie za wszystko płaci klient. Jeśli ktoś tego nie rozumie to niech włączy myślenie. 21:53, 01.10.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

XdXd

1 2

Wiesz co , weź się sam za robotę , bo najlepiej jest wysmradzac u kogoś a u ciebie bardzo wielki syffffffff. 23:39, 01.10.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KlientKlient

0 0

W borku ta sama praktyka przy każdych zakupach, a czytnik żeby sprawdzić cenę nie działa. 20:04, 04.10.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%