Ta smutna historia pokazuje, jak ważna jest codzienna czujność i zainteresowanie losem osób starszych. Pracownik lokalnego sklepu, zauważył, że jego stali klienci nie odbierają zakupów. Okazało się, że jego niepokój był uzasadniony.
Wszystko działo się w jednym z domów w Babkowicach, w gminie Pępowo. Pracownik lokalnego sklepu zaniepokoił się tym, że nikt z domowników nie odebrał przygotowanych zakupów. O swoich obawach poinformował zięcia starszego małżeństwa.
- Pracownik lokalnego sklepu poinformował zięcia osób zamieszkujących w Babkowicach o tym, że nikt z członków rodziny nie odebrał zakupów i zachodzi obawa, że mogło wydarzyć się coś niepokojącego - informuje mł. asp. Marek Balczyński, zastępca oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu.
45-letni zięć sprawdził, co dzieje się z teściami. Do domu dostał się przez okno. W jednym z pomieszczeń znalazł oboje seniorów leżących w łóżku.
- Na miejscu zastał w łóżku teściów. 78-letnia kobieta nie dawała oznak życia, natomiast stan 78-letniego mężczyzny wymagał pomocy zespołu ratownictwa medycznego - przekazuje policjant.
Około godz. 20:40 na miejsce skierowano strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Strażacy rozpoczęli udzielanie pomocy mężczyźnie, który następnie został przetransportowany do szpitala na dalsze badania. Policjanci wykonali pod nadzorem prokuratora czynności procesowe. Jak ustalono, nic nie wskazuje na udział osób trzecich.
- Prowadzone przez policjantów na miejscu czynności wykluczyły, aby do zgonu kobiety przyczyniły się osoby trzecie. Na polecenie prokuratora ciało zostało wydane rodzinie - informuje mł. asp. Marek Balczyński.
Służby sprawdziły również, czy w budynku mogło dojść do zatrucia tlenkiem węgla. Takie przypuszczenia szybko wykluczono.
- Nie mamy wiedzy o żadnym zagrożeniu. Czujniki strażaków nie wykazały obecności tlenku węgla. Nie ujawniono również innych śladów świadczących o tym, że doszło do jakiegokolwiek niebezpiecznego zdarzenia. Kobieta chorowała na serce, mężczyzna również zmaga się z problemami zdrowotnymi - dodaje zastępca oficera prasowego KPP w Gostyniu.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"94955"}
::news{"type":"see-also","item":"94889"}
::news{"type":"see-also","item":"94883"}
szok12:16, 01.07.2026
czym w tym kraju zajmują się mopsy i gopsy? Bo na pewno nie pomaganiem ludziom, którzy tej pomocy potrzebują.
FLOREK 12:26, 01.07.2026
Żeby pomagać to ludzie muszą tego chcieć a nie wiadomo czy ci państwo byli do mopsu zgłoszeni jestem też osobą starszą i MOPS o mnie nic nie wie, więc nie wyciągaj tak szybkich opinii
Ich sąsiad12:50, 01.07.2026
To normalna para starszych ludzi. Funkcjonowali normalnie. Żadna patologia itp. Zatem mops czy gops nie był potrzebny. Pewnie po prostu zmogły ich takie wysokie temperatury...
Czyjaś corka12:57, 01.07.2026
Przecież ci ludzie mieli ZIĘCIA więc musieli mieć także CÓRKĘ... Brawa dla tych Państwa, że ich bliskimi zainteresowali się obcy ludzie, a nie oni sami...
Xx13:14, 01.07.2026
Proszę państwa dlaczego w pierwszej kolejności wspominać o urzędach może czas zacząć od rodziny.....
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz