W jednym z bloków przy ul. Górnej w Gostyniu doszło dziś popołudniu do groźnego pożaru mieszkania. Ogień pojawił się na pierwszym piętrze, a całe wnętrze bardzo szybko wypełnił gęsty dym. W chwili zdarzenia nikogo nie było w środku, a dzięki reakcji sąsiadów i sprawnej akcji strażaków udało się uniknąć jeszcze większych strat.
Zgłoszenie wpłynęło do straży pożarnej przed godz. 18:00 i dotyczyło silnego zapachu dymu na klatce schodowej w budynku wielorodzinnym. Na miejsce skierowano trzy zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Gostyniu. Po przyjeździe strażacy udali się pod wskazane mieszkanie. W tym samym czasie na miejsce dotarł najemca lokalu, który otworzył drzwi. Wtedy okazało się, że mieszkanie jest już mocno zadymione.
- Ratownicy w aparatach ochrony dróg oddechowych z linią wężową weszli do mieszkania, zlokalizowali pożar, ugasili go - relacjonuje asp. sztab. Krzysztof Kasprzyk, dowódca KP PSP Gostyń.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że najprawdopodobniej doszło do zwarcia instalacji elektrycznej w salonie. W pomieszczeniu podłączony był między innymi telewizor i lampa, ale na tym etapie nie da się jeszcze jednoznacznie wskazać, które urządzenie mogło doprowadzić do zapłonu. Wiadomo natomiast, że ogień objął kanapę, a później dym rozprzestrzenił się po całym mieszkaniu.
Choć pożar wybuchł tylko w jednym pomieszczeniu, skutki okazały się znacznie poważniejsze. Zadymione zostało całe mieszkanie. Ściany są okopcone i odymione, a lokal nie nadaje się do zamieszkania. Jak przyznał strażak, praktycznie całe wnętrze będzie wymagało remontu.
- Ogień najprawdopodobniej tlił się przez dłuższy czas, dlatego zniszczenia są tak duże - mówi asp. sztab. Krzysztof Kasprzyk, dowódca KP PSP Gostyń.
::video{"type":"single","item":"2992"}
Straty oszacowano wstępnie na około 500 tysięcy złotych. To ogromna kwota, zwłaszcza że sam ogień nie rozprzestrzenił się poza jedno pomieszczenie. W tym przypadku największe spustoszenie zrobiły dym i wysoka temperatura.
Strażacy podkreślają, że nie było konieczności ewakuacji całego budynku. Udało się tego uniknąć dzięki zastosowaniu kurtyny dymowej w drzwiach mieszkania. To właśnie ona odcięła miejsce pożaru od reszty klatki schodowej i pozostałych mieszkań. Ogień nie przedostał się wyżej ani do innych lokali.
Zgłoszenie o zdarzeniu przekazali sąsiedzi, którzy wyczuli swąd dymu. To oni także poinformowali najemcę o sytuacji. Na miejscu pojawił się również właściciel mieszkania.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"89198"}
::news{"type":"see-also","item":"89186"}
::news{"type":"see-also","item":"89132"}
13 5
straty 500 tyś. to wiecej niż nowe mieszkanie ???
8 2
Chyba komuś się ilość zer pomyliła.
2 1
O jedno 0 za dużo
2 3
gdzie jakaś zbiorka jest na pomagamy.pl ?
1 3
Finansiera, to sie szybko wie
1 7
La la la odwilż, co to jest 500 tys zł, szef biura na 15 minut zarabia 5000 zł 25 lat temu, jego liczydło do stu pójdzie w kolejnej licytacji WOŚP, po prostu poszedł na poznańską i od świniopasa kupił samochód i sam sobie doliczy 5000 zł, jeszcze jakie ubezpieczenia ma a leasingi i maść na ból dupy. A gdzie jest łowka.
1 0
Powiedz mi co ty piszesz człowieku ?bo się zrozumieć nie da 😅naucz się łączyć zdania
4 3
Nie róbcie sobie j-j aby podać takie straty. Jeśli te straty podali strażacy to sorry. Nic więcej.
3 2
5000tys. Stran ktos chyba popłynął. Z 5000 to tak. 3 tysie kanapa i 2 tys na farby
1 0
No dziwne ale może mieli coś cennego co spłonęło ale nie spokojnie gmina pomoże pomogala poprzedniej rodzinie co się spaliła
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz