Początkowo wyglądało to na przypadek. Z balkonu jednego z mieszkań w Lesznie zniknęła damska bielizna, a właścicielka podejrzewała, że wszystkiemu winny mógł być silny wiatr. Sprawa nabrała jednak zupełnie innego charakteru, gdy bielizna znikała kolejny raz, a na miejscu zostawały jedynie klamerki.