Niebezpieczna jazda, szybka reakcja świadka i próba ucieczki, która bardziej przypominała desperacki odruch niż przemyślany plan. W Śmiglu nietrzeźwy kierowca próbował uniknąć odpowiedzialności, wskakując do pobliskiego stawu. Na miejscu zostali jednak ludzie, którzy nie pozwolili mu po prostu odejść.