Wielkopolska 24

Zamknij
Groźnie wyglądające zdarzenie drogowe na drodze wojewódzkiej nr 434 zakończyło się bez ofiar, ale policyjna interwencja przyniosła nieoczekiwany zwrot. Choć kierowca sportowego Audi RS4 był w tej sytuacji osobą poszkodowaną, szybko okazało się, że sam nie powinien w ogóle siedzieć za kierownicą.
Do niecodziennej sytuacji doszło w Jarocinie, gdzie w środku miasta pojawił się bóbr. Zwierzak najwyraźniej postanowił na chwilę porzucić swoje naturalne klimaty i sprawdzić, jak wygląda życie wśród ulic, budynków i betonowych chodników. Szybko okazało się jednak, że miejska wycieczka, raczej nie jest dla niego.
Sprawy gospodarcze rzadko przebijają się do opinii publicznej z taką siłą. Zwykle toczą się w dokumentach, analizach i długotrwałych postępowaniach. Tym razem skala zarzutów i liczba zatrzymanych pokazują, że śledczy mierzą się z mechanizmem, który mógł funkcjonować przez lata. W centrum zainteresowania znalazła się spółka komunalna i decyzje, które mogły kosztować miliony.
Do poważnego zdarzenia doszło w piątek, 17 kwietnia, na drodze wojewódzkiej nr 434 na trasie Śrem-Borgowo. W miejscowości Grzymysław zderzyły się samochód dostawczy i ciężarówka przewożąca akumulatory. Po wypadku jezdnia została całkowicie zablokowana, a na drodze znalazły się dziesiątki rozsypanych baterii.
Niebezpieczna jazda, która miała być chwilą zabawy, skończyła się konkretnymi konsekwencjami. Sprawa młodych osób z regionu wróciła na policyjne biurko i zakończyła się mandatami oraz punktami karnymi. Odpowiedzialność ponieśli zarówno pasażerowie, jak i kierowcy.
Dwóch mieszkańców gminy Osieczna zostało zatrzymanych podczas nielegalnego połowu ryb na Jeziorze Wojnowickim. Mężczyźni rozciągnęli sieci przez całą szerokość akwenu i zostali ujęci na gorącym uczynku przez funkcjonariuszy Państwowej Straży Rybackiej, a następnie przekazani policjantom. Mogą trafić do więzienia nawet na dwa lata.
Nie wszystko, co dzieje się wokół widowiska, pozostaje częścią przedstawienia. Czasem jeszcze zanim publiczność zajmie miejsca, a na scenie zapalą się światła, dochodzi do zdarzeń, które na chwilę przesuwają uwagę z emocji i rozrywki na zwykły ludzki niepokój.
Co zostanie z naszego dziedzictwa, gdy coraz więcej codziennych czynności przejmą maszyny, automatyzacja i sztuczna inteligencja? Na to pytanie próbują odpowiedzieć Zuzia Mocydlarz i Jagoda Mania, uczennice trzeciej klasy Katolickiego Publicznego Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego w Śremie. W ramach ogólnopolskiej olimpiady "Zwolnieni z Teorii” realizują projekt pod nazwą "(nie)ZAPOMNIANE ZAWODY”.
Tragiczny wypadek na drodze ekspresowej S5 w rejonie węzła Kościan Południe. W środowe popołudnie doszło tam do zderzenia motocykla z samochodem osobowym. Na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, jednak życia 37-letniego motocyklisty nie udało się uratować.
Na oznakowanym przejściu dla pieszych w Rawiczu samochód potrącił dwie osoby. Jedna z poszkodowanych trafiła do szpitala, a wstępne ustalenia wskazują, że jej obrażenia są poważniejsze.
Ta akcja mogła zakończyć się tragedią. 27-latka utknęła po pas w bagnie i z każdą próbą ruchu zapadała się coraz głębiej. W odnalezieniu kobiety pomogły nie tylko ogromna mobilizacja służb, ale też dron z kamerą termowizyjną, który dostrzegł ją na mokradłach.
W miejscowości Pysząca doszło do pożaru dachu budynku mieszkalnego. Ogień został zauważony przez mieszkańców, którzy mieszkają po drugiej stronie ulicy i to oni powiadomili służby ratunkowe.
Tragiczny wypadek na jednej z głównych tras w regionie zakończył się śmiercią młodego mężczyzny związanego zarówno ze strażą pożarną, jak i policją. Informacja o jego śmierci poruszyła lokalną społeczność i środowiska służb mundurowych.
Zmiana na szczycie śremskiej policji. To finał wydarzeń, które w ostatnich dniach mocno odbiły się echem i pokazały, że sytuacja wewnątrz jednostki stała się na tyle poważna, iż nie dało się jej dłużej przemilczeć.
Chwila nieuwagi i bardzo poważny finał. W piątkowe popołudnie między Krzyżowcem a Włoszakowicami doszło do groźnego zderzenia dwóch samochodów. Siła uderzenia była tak duża, że rannych zostało aż pięć osób.