Ten wieczór w piaskowskim ośrodku kultury zaczął się nerwowo, skończył dokładnie tak, jak wszyscy liczyli. Artur Barciś, który był gwiazdą wieczoru wszedł na scenę z półgodzinnym opóźnieniem, ale w kilka minut zamienił całe zamieszanie w popis anegdot i śmiechu, a pełna sala dała się porwać jak na najlepszym teatralnym spektaklu
2026-03-04 12:56:20