Mikołaj nie potrzebuje wcale sań, śniegu i reniferów, żeby dostarczyć prezenty. Okazuje się też, że jest świetnym pływakiem. I właśnie na basenie spędził niedzielę. Towarzyszyli mu jego pomocnicy i gromadka dzieci chętnych do udziału w licznych sportowych i świątecznych konkursach. Na koniec przyszedł czas na ubieranie choinki.
2015-12-21 13:35:08