Zamknij
REKLAMA

Trudny początek...

11:00, 20.10.2018 | MiS
REKLAMA
Skomentuj

Pełen niespodzianek był pierwszy turniej tenisa stołowego, który rozgrywano w ramach Grand Prix im. bł. Edmunda Bojanowskiego w Bodzewie. Faworyt turnieju uplasował się tuż za podium, a w finale spotkali się dwaj bracia - Michał i Wojciech Walenccy.

Na hali sportowej w Bodzewie zainaugurowano kolejną edycję Grand Prix im. bł. Edmunda Bojanowskiego w Bodzewie. - W sumie odbędą się trzy etapy - mówił Marcin Pawlak, wychowanek LZS UKS Bodzewo oraz współorganizator turnieju. - Miejsce nieprzypadkowo wybrane na rozgrywki tenisa stołowego. Bodzewo tenisem stołowym stoi. W tym roku przypada 25. rocznica powstania klubu LZS UKS Bodzewo - dodał Marcin Pawlak.

W pierwszym turniejowym Grand Prix udział wzięło 27 zawodników. - Frekwencja nie jest tak liczna, ale poziom jest bardzo wysoki. Mamy tu nie tylko zawodników niezrzeszonych, ale i grających w II lidze. Wszyscy rywalizują między sobą, sprawdzają siebie, swoje umiejętności - mówił Marcin Pawlak. - Jak pokazały sobotnie rozgrywki, w tenisie stołowym nie ma nic pewnego. Mielimy kilka niespodzianek. Faworytem był zwycięzca poprzedniej edycji Maciej Wiśniewski, odpadł jednak w pojedynku z Wojciechem Walenckim po bardzo emocjonującym, pięciosetowym meczu – kontynuował. - Natomiast w finale, co ciekawe, znaleźli się dwaj bracia Michał i Wojciech Walenccy z Ponieca, którzy grają w II lidze Wolavia Wołów - posumował Marcin Pawlak, współorganizator turnieju. Zwycięzcą rozgrywek został Michał Walencki (Wolavia Wołów), zdobywając 90 pkt., drugie miejsce jego brat Wojciech Walencki (Wolavia Wołów) 85 pkt., a trzecie Mikołaj Grzębka (Odra Głoska) 81 pkt.

(MiS)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone