W czasie suszy jedna iskra wystarczy, aby doszło do pożaru. Przekonał się o tym kombajnista z jednej z wiosek w gminie Pępowo, który podczas wykonywania prac polowych zauważył zadymienie. Tylko dzięki przytomnej reakcji mężczyzny i sprawnemu działaniu straży pożarnej ogień nie zdołał się rozprzestrzenić.
2015-08-03 16:18:17