- "Machlojki na mleku trwają od lat" - tak w odczytanych przed sądem wyjaśnieniach miał mówić jeden z kierowców związanych ze Spółdzielnią Mleczarską w Gostyniu. Podczas kolejnej rozprawy ,w czwartek 21 maja, wróciły szczegółowe opisy mechanizmów, które według śledczych i części wyjaśnień składanych w postępowaniu przygotowawczym miały służyć do oszukiwania przy odbiorze mleka od rolników. Na sali sądowej padły też określenia, które najlepiej pokazują swoisty język tego procederu. Wodę dolewaną do mleka kierowcy mieli nazywać "H2O”, "chlapatuchą" albo "chlabarą”, a wąż omijający licznik... "księgowym ru...czem"
2026-05-21 12:50:00