Zamknij
REKLAMA

Usta ombre – podpowiadamy, jak uzyskać efekt w stylu modnych lat 90

12:34, 28.04.2022 | .
Skomentuj Foto: Zleceniodawca

Lata 90. powróciły z przytupem – nie tylko w modzie, lecz także makijażu. Wiele trendów z tamtego okresu jest specyficznych, dlatego w aktualnej interpretacji warto je nieco uładzić. Jak na przykład kuszące usta z efektem ombre. Obowiązkowo czerwone!

Czerwień jest ponadczasowa. Klasyczna i jednocześnie seksowna. Pasuje do wszystkich typów urody, karnacji i kolorów włosów. Blondynka? Brunetka? Wszystkie wyglądamy w tym odcieniu atrakcyjnie. Wciągu ostatnich kilku lat królowały maty, teraz zaliczamy wielki powrót błysku. Ale to nie wszystko, usta powinny być też objętościowe, a ten rezultat najlepiej uzyskać poprzez połączenie dwóch sąsiadujących ze sobą tonów. Subtelne cieniowanie optycznie powiększa wargi, a lustrzany połysk dodaje im trójwymiarowości.

Usta ombre – krok po kroku

Tak mocny akcent, jak krwistoczerwone usta ombre, wymaga odpowiedniej oprawy w delikatnym wydaniu. Wszystkie kosmetyki, których potrzebujesz, oferuje chociażby kultowa seria Revlon ColorStay (do kupienia w najlepszych cenach w sklepie MAKEUP: https://makeup.pl/brand/29175-1362683/).

1. Aby usta stanowiły wisienkę na torcie Twojego make-upu, cera powinna być ładnie wygładzona i o wyrównanym kolorycie oraz, co ważne, matowa. Zero połysku, który zarezerwowany jest w tym przypadku dla warg. Wybierz lekki podkład, a korektorem zatuszuj widoczne niedoskonałości.

2. Zrezygnuj z różu do policzków. Czerwone usta ombre nie mogą mieć żadnej konkurencji.

3. Teraz oczy: powiek możesz nie malować w ogóle. Alternatywą jest szampański cień z delikatnie mieniącymi się drobinkami. Do tego podkręcający tusz do rzęs, najlepiej nałożony tylko jedną warstwą, żeby nie obciążyć zbytnio spojrzenia. Podobnie brwi – subtelni wypełnij je kolorem albo ogranicz się wyłącznie do specjalnego mydełka, które utrwali włoski niczym profesjonalna laminacja.

4. I wreszcie meritum! Najpierw weź kredkę do ust w kolorze czerwonego wina i obrysuj nią wargi. Kontur może wychodzić nieco dalej za linię ust, dzięki czemu wizualnie je powiększysz – pamiętaj jednak, że to kwestia milimetrów, nie przesadzaj. Następnie delikatnie rozetrzyj kreskę pędzelkiem do wewnątrz.

5. Nanieś na środek warg pomadkę o ton jaśniejszą niż konturówka. Rozetrzyj (palcem lub pędzelkiem) granicę między odcieniami tak, by stała się niewidoczna. Na koniec nałóż kroplę bezbarwnego błyszczyka albo, jeszcze lepiej, top coatu chroniącego pigment przed ścieraniem. Gotowe!

A jeśli chcesz być całkowicie w trendzie lat 90., użyj kredki, której kolor zdecydowanie odcina się od barwy szminki. Maluje się tak obecnie między innymi Kim Kardashian. Jest to jednak wybór nieco bardziej odważny, na pewno też mniej subtelny.
 

(Materiał partnera)
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%