Święty Mikołaj, który odwiedził jedną z miejscowości w gminie Krobia, znacznie różnił się od swojego „starszego brata”, który rozdawał łakocie pod kościołem parafialnym. Jego stylizacja przywodziła na myśl amerykańskie filmy akcji, a sposób bycia bardzo przypadł do gustu najmłodszym, którzy na czas spotkania z gościem w czerwonym kubraczku dosłownie zapomnieli o bożym świecie.
Spotkanie mikołajkowe w Starej Krobi było dla 55 najmłodszych mieszkańców tej wioski przeżyciem ekstremalnym. Wszystko za sprawą głównego bohatera popołudnia, który zaintrygował już samym wyglądem – stylowe ciemne okulary i gustowne białe gumowce zwiastowały niestandardowy przebieg imprezy. Sposób bycia Świętego Mikołaja również odbiegał od „wzorca” – znacznie bliżej było mu do rasowego wodzireja niż do nobliwego starszego pana znanego z filmów familijnych.
Najmłodszym jednak taki stan rzeczy jak najbardziej odpowiadał. Poczucie humoru Św. Mikołaja sprawiło, że niektórzy wręcz zanosili się ze śmiechu, skacząc przez kije i całując przybysza w… brodę. Każde dziecko w nagrodę otrzymało bajecznie kolorową paczkę słodkości. Spotkanie zakończyło się wspólnym odśpiewaniem kilku świątecznych piosenek oraz tańcem, który można określić jako „mikołajkowe pogo”. – Staramy się co roku organizować taka imprezę, choć nie zawsze są środki. W tym roku udało się to przy współpracy kilku organizacji – Ochotniczej Straży Pożarnej, Kółka Rolniczego, Koła Gospodyń Wiejskich oraz sponsora –mówi Edyta Kaczmarek z KGW Stara Krobia.
JK
0 0
Ten Mikołaj bardzo podobny do pana pielęgniarza z izby przyjęć szpitala.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz