Wiadomości z regionu Gostyn24, najważniejsze informacje, wiadomości i wydarzenia

Zamknij

Takiego połączenia w okolicy wcześniej nie było. Nie każdy miał wcześniej broń...

sg 19:35, 24.05.2026 Aktualizacja: 20:18, 24.05.2026
Skomentuj Takiego połączenia w okolicy wcześniej nie było. Nie każdy miał wcześniej broń... Foto: Gostyn24

Strzelnica nie musi być miejscem zamkniętym wyłącznie dla wtajemniczonych. Może stać się przestrzenią spotkania, edukacji i bezpiecznej zabawy. W Godurowie właśnie taki cel udało się osiągnąć. Stowarzyszenie strzeleckie sportowo-kolekcjonerskie My Guns My Rules zorganizowało otwarte wydarzenie dla mieszkańców, podczas którego można było nie tylko spróbować swoich sił w strzelaniu, ale też zobaczyć wyjątkowe samochody, porozmawiać z pasjonatami i spędzić czas całymi rodzinami.

Piknik miał oswoić mieszkańców ze strzelectwem i pokazać, że broń na strzelnicy, pod okiem instruktorów, nie musi kojarzyć się wyłącznie z zagrożeniem. Może być także sportem, pasją i formą aktywnego wypoczynku.

- Chcemy propagować strzelectwo jako formę wypoczynku. Nie tylko, żeby ludzie myśleli, że jest to coś niebezpiecznego. Można się tutaj poczuć bezpiecznie, można przyprowadzić dzieci i razem stworzyć fajne wydarzenie - mówił Karol Brenski, prezes stowarzyszenia My Guns My Rules.

Jak podkreślał, całe wydarzenie odbywało się pod ścisłą kontrolą instruktorów. Bezpieczeństwo było najważniejsze, szczególnie że dla wielu uczestników był to pierwszy kontakt z bronią.

- W większości są to osoby, które pierwszy raz mają broń w rękach - przyznał Karol Brenski. - Wszystko odbywa się pod kontrolą instruktorów. Bezpieczeństwo przede wszystkim.

Uczestnicy mogli spróbować strzelania z różnych rodzajów broni. Do dyspozycji były m.in. pistolety i karabinki kalibru .22 LR, pistolety dziewięciomilimetrowe, karabiny typu AR w kalibrze 5,56 mm oraz popularne "kałasznikowy” w kalibrze 7,62 mm. Dla osób szukających mocniejszych wrażeń przygotowano także strzelbę gładkolufową, potocznie nazywaną pompką.

- To broń znana choćby z amerykańskich filmów. Ma dużą siłę, ale strzelamy tutaj amunicją bezpieczniejszą dla nas wszystkich, czyli śrutem, który nie ma takiej przebijalności - tłumaczył prezes stowarzyszenia.

Karol Brenski zwracał uwagę, że strzelectwo w ostatnich latach wyraźnie zyskuje na popularności. Wpływ na to, jego zdaniem, miała m.in. wojna w Ukrainie, ale także rosnące zainteresowanie sportowym i kolekcjonerskim wymiarem tej pasji. Przykładem może być gostyński klub VIS, który zrzesza już ponad dwa tysiące członków.

- Strzelectwo jest coraz modniejsze. Na pewno zaczęło się to mocniej od czasu wojny w Ukrainie. Dla mnie jednak strzelectwo jest obecne od ponad dwudziestu lat. Służyłem w armii, więc z bronią mam do czynienia od końcówki lat dziewięćdziesiątych - mówił Karol Brenski, prezes stowarzyszenia, ale też były żołnierz zawodowy.

Wydarzenie w Godurowie nie ograniczało się jednak wyłącznie do strzelania. Organizatorzy postawili na rodzinny charakter pikniku. Dla najmłodszych przygotowano dmuchany zamek, a na zakończenie zaplanowano piana party. Dzięki temu na strzelnicy pojawiły się całe rodziny, a osoby, które niekoniecznie chciały same stanąć na stanowisku strzeleckim, mogły po prostu spędzić niedzielne popołudnie w dobrej atmosferze. Dzięki współpracy z grupą AmCars z Leszna na pikniku pojawiły się amerykańskie samochody. A te robiły wrażenie niemal tak samo duże jak huk na osi strzeleckiej.

Na placu można było zobaczyć m.in.  Fordy Mustangi, Chevroleta Camaro, Corvette C5, Dodge’a Chargera, Dodge’a Challengera, a nawet Hummera H1. Organizatorzy spodziewali się około dziesięciu aut, ale ostatecznie przyjechało ich blisko dwadzieścia.

Szczególną uwagę przyciągał Pontiac Fiero GT należący do Zbyszka z Garzyna. To samochód z połowy lat 80., który już samą sylwetką przenosił oglądających w klimat amerykańskich filmów.

- Auto mamy z kolegą jako współwłaściciele od około trzech lat. Przyjechało z Krakowa, a oryginalnie ze Stanów. Poprzedni właściciel zrobił je mocno w oryginale, więc samochód jest w stu procentach zrobiony - opowiadał Zbyszek.

Jak tłumaczył, Pontiac Fiero GT jest ciekawy także ze względów konstrukcyjnych, bo ma silnik umieszczony z tyłu.

- Jak maluszek, tylko trochę większy - mówił właściciel. - To rocznik 1985 albo 1986. Ma wolnossącą V6, około 140 koni i trzybiegowy automat. Lampy są podnoszone, czego już praktycznie się nie spotyka - dodał.

Piknik strzelecki w Godurowie połączył kilka światów: sport, kolekcjonerstwo, motoryzację i rodzinny wypoczynek. Dla jednych była to okazja, by pierwszy raz w życiu wziąć broń do ręki i przekonać się, jak wygląda strzelanie pod okiem instruktora. Dla innych możliwość obejrzenia amerykańskich klasyków, rozmowy z pasjonatami i spędzenia niedzieli w niecodziennym otoczeniu.

::addons{"type":"alert"}

::news{"type":"see-also","item":"92591"}

::news{"type":"see-also","item":"92414"}

::news{"type":"see-also","item":"92378"}

 

(sg)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%