Zamknij
REKLAMA

Wyjazd na Sycylię miał być tylko krótkim urlopem, wyjazdem na próbę

09:42, 26.08.2017 | Honorata Jankowiak
Skomentuj
REKLAMA

Na Sycylię poleciała na próbę, ale we włoskim Trapani zakochała się od pierwszego wejrzenia i właśnie tam znalazła swoje miejsce do życia. Pasjonatka języków obcych, tłumacz języka niemieckiego, włoskiego i rosyjskiego, licencjonowany egzaminator Instytutu Goethego. Polka ucząca języka niemieckiego na Sycylii i promotorka polskości we Włoszech. Podróżniczka, której walizka jest zawsze gotowa do drogi - Ewa Soczewka z Gostynia.

Zaczęło się od miłości do języków obcych. Pierwszym, którego Ewa zaczęła się uczyć już w szkole podstawowej był język francuski. - Pamiętam, że na wakacje do bloku obok przyjeżdżały dziewczynki z Francji i zawsze byłam tłumaczem na podwórku pomiędzy moimi znajomymi, a tymi dziewczynkami – wspomina Ewa Soczewka. Później serce gostynianki skradł język rosyjski, którego uczyła się na Uniwersytecie Wrocławskim, gdzie szlifowała również angielski i ukraiński. I choć język i kultura rosyjska bardzo ją pociągały, a ze studiów na kierunku slawistyki czerpała pełnymi garściami, miłość do języka niemieckiego okazała się najsilniejsza. Właśnie dlatego Ewa wyjechała do Niemiec, początkowo na stypendium na Uniwersytet Ruhry w Bochum. - Niemcy dawały mi dużo możliwości doskonalenia dwóch języków jednocześnie i kontakt ze wspaniałymi ludźmi z całego świata. Mogłam też odbyć tam interesujące praktyki, pracować w ciekawych miejscach, używając wszystkich języków obcych, jakie znałam. Dla mnie filolożki był to istny językowy raj na ziemi – wspomina Ewa Soczewka. Nic więc dziwnego, że zdecydowała się zostać na dłużej, a dokładnie na sześć lat, w czasie których pracowała jako nauczyciel w Instytucie Goethego, gdzie zresztą poznała swojego męża. A w międzyczasie Ewa przestawiła się też na nowy kierunek – naukę języka niemieckiego dla obcokrajowców.

Miejsce, w którym chce żyć
W jaki sposób gostynianka zafascynowana językiem niemieckim trafiła do Włoch? Wyjazd na Sycylię miał być tylko krótkim urlopem, wyjazdem na próbę. - Na Sycylię zdecydowałam się wyjechać po to, by poznać miejsce, z którego pochodzi mój mąż, tamtejszą kulturę i sposób życia. Jednak w Trapani zakochałam się od pierwszego wejrzenia. To połączenie wszystkich moich marzeń – góry i morze w jednym miejscu. Gdy to zobaczyłam, pomyślałam, że to jest miejsce, w którym chcę żyć – mówi Ewa, która dla Trapani szybko pozamykała sprawy w Niemczech i zdecydowała się przenieść na Sycylię. - Dałam sobie rok czasu, aby móc się przekonać, czy jest to naprawdę moje miejsce na ziemi. Skończyłam wtedy akurat studia, kursy, praktyki, więc stwierdziłam, że to dobry moment. Albo teraz, albo nigdy! I tak, wróciłam do Niemiec, pozałatwiałam wszystko, co musiałam, kupiłam nowy bilet na Sycylię – tym razem tylko w jedną stronę – i już tu zostałam – opowiada. Jaka jest Sycylia widziana oczami gostynianki Ewy Soczewki? Sycylia jest bardzo kontrastowa i Ewa nie ukrywa, że na początku trudno było się jej się tam zaklimatyzować. - Przede wszystkim zauważałam bardzo duże różnice kulturowe, odmienne podejście do życia. Z początku raziła mnie włoska niepunktualność i niedotrzymywanie słowa. Przyzwyczajona byłam do Niemiec i tamtejszego porządku. Dużo rzeczy mnie na początku irytowało, ale przez tych dziesięć lat nauczyłam się i nawet trochę przejęłam włoskiego luzu. We Włoszech, choć pracy jest dużo, człowiek potrafi się koncentrować na drobnostkach, które cieszą i sprawiają, że życie staje się bardziej atrakcyjne – kontynuuje. Trapani, w którym mieszka gostynianka, leży w zachodniej części Sycylii, na samym cyplu i otoczone jest z jednej strony Morzem Śródziemnym, z drugiej - Morzem Tyrreńskim. - Gdy wyjrzę przez okno z jednej strony mam Morze Śródziemne, a z drugiej – Morze Tyrreńskie. Niewiele jest takich miejsc na świecie. Pod względem przyrodniczym to miejsce, które potrafi zauroczyć, a przy tym jest bardzo zróżnicowane. Dodatkowym atutem jest kontrast z górami. Co warte podkreślenia, Trapani to miejsce bardzo historyczne i często się śmieję, że można by tutaj robić lekcje historii pod gołym niebem – mówi Ewa, która obecnie w Trapani pracuje jako nauczyciel języka niemieckiego oraz tłumacz w Instytucie Goethego, który działa nie tylko na polu językowym, ale także kulturalnym, będąc organizatorem koncertów artystów z całego świata. Pracę tę gostynianka znalazła za sprawą wcześniejszego doświadczenia. - Któregoś dnia zapukałam do Instytutu Goethego na Sycylii -  Instytutu Języka Niemieckiego ICIT, przedstawiłam się i zostawiłam swój życiorys. Po sześciu miesiącach zadzwonił telefon z propozycją pracy – mówi. To praca, która przynosi jej ogromną satysfakcję, dając przy okazji możliwość poznania ludzi z całego świata. - Mam stały kontakt z językiem niemieckim, biorę udział w szkoleniach i stypendiach dla nauczycieli języka niemieckiego organizowanych przez Instytut Goethego. Jestem też licencjonowanym egzaminatorem Instytutu Goethego – opowiada.

Wakacje z niemieckim
Tymczasem niedawno Ewa ruszyła z projektem, którym chce zachęcać Polaków do przyjazdu do Trapani w celu nauki języka niemieckiego. Pomysł zrodził się zimą tego roku, choć tak naprawdę Ewa nosiła go w sobie już od dłuższego czasu, jednak wcześniej brakowało czasu i odwagi na jego realizację. - To dość nietypowe połączenie, ale widzę, że ludzie szukają właśnie takich rozwiązań.  To oferta skierowana do osób otwartych na nowe pomysły, znudzonych tradycyjnymi kursami. Dla ludzi, którzy muszą się latem uczyć i marzą jednocześnie o wakacjach i nie potrafią wybrać między nauką a urlopem. W „Niemiecki na Sycylii” można połączyć przyjemne z pożytecznym! A Trapani jest miejscem idealnym, by to zrobić – mówi Ewa. Póki co projekt gostynianki raczkuje, ale Ewa nie ma wątpliwości, że warto w życiu podążać za swoimi marzeniami i podejmować ryzyko. - Lepiej żałować, że się coś zrobiło niż żałować, że się nie zrobiło – dodaje. Ewa proponuje zarówno kursy grupowe dla kilku osób, jak również indywidualne, przygotowane pod konkretną osobę. Kursy grupowe standardowe odbywają się latem. Poziomy A1 i A2 to 60 godzin kursu, poziomy B1-C2 80 godzin. Po ukończonym kursie istnieje możliwość zdania egzaminu językowego certyfikacyjnego Goethe-Institut. By pomóc sobie w promocji projektu, Ewa uruchomiła blog, który prowadzi pod adresem www.niemieckinasycylii.com. - Zawsze miałam lekkie pióro, ale początkowo swoje przemyślenia publikowałam tylko na Facebooku. Z czasem zachęcono mnie bym zaczęła pisać blog. Dziś to taka przystań dla mnie. Dzielę się tam nie tylko moimi spostrzeżeniami o Sycylii i Sycylijczykach, ale i też opisuję miejsca, które należy zobaczyć w Trapani i na Sycylii. Blog jest jak na razie nowy, mam jednak sporo pomysłów na nowe wpisy. Niedawno założyłam też grupę na Facebooku „Trapani po polsku – Niemiecki na Sycylii”. Chciałabym stworzyć miejsce dla ludzi, którzy marzą o podróży na Sycylię i pomóc im spełnić swoje marzenia – wyjaśnia gostynianka.

Walizka zawsze gotowa do drogi
Choć na Sycylii znalazła swoje miejsce na ziemi, Ewa jest zawsze gotowa, by wyruszyć w podróż. - Moja walizka jest zawsze gotowa do drogi. I jeśli dziś dostanę propozycję, by wyjechać, szybko się zorganizuję i wyjeżdżam - mówi Ewa, której podróżniczym marzeniem jest wyprawa do Kolumbii. - Europę zwiedziłam prawie całą, zostało niewiele miejsc, do których nie dotarłam. Zawsze, gdy mam możliwość i czas wspólnie z mężem wyjeżdżamy. Lubię zwiedzać przez przypadek, kierować się intuicją i natrafiać na miejsca ciekawe, lecz mniej znane. Wtapiam się wtedy w otoczenie, staję się jednym z tamtejszych mieszkańców i delektuję się chwilą – dodaje. I jak mówi, znajomość języków obcych bardzo przydaje się podczas podróży. - Zawsze znajdzie się jakiś język, którym mogę się w czasie podróży posłużyć – mówi. Czy po dziesięciu latach we Włoszech wyobraża sobie swoje życie poza Trapani? - Życie jest pełne niespodzianek. Na tę chwilę Sycylię mogłabym opuścić tylko pod warunkiem bardzo atrakcyjnej pracy, którą mogłabym wykonywać elastycznie i która uwzględniałaby podróże i możliwość wykorzystania języków obcych – mówi Ewa. A czy jako Polka zmieniła się po tylu latach spędzonych wśród Włochów? - Kiedyś byłam bardziej spokojna, teraz bardziej żywiołowa. Głośniej mówię, bo tylko tak mogę się przebić pomiędzy głośnymi Sycylijczykami. Podobno zmienił mi się akcent i więcej gestykuluję – z uśmiechem przyznaje Ewa, która na Sycylii jest też „ambasadorką” Polski, gdyż stara się promować swój kraj i przekonywać do niego Włochów. - We Włoszech wciąż w dużej mierze funkcjonuje obraz Polski komunistycznej, a wielu Włochów nie wie nawet dokładnie gdzie Polska leży. Ale gdy już wrócą z Polski są pozytywnie zaskoczeni. Zadziwia ich nowoczesność Polski, zwracają też uwagę na to, że Polska jest krajem zadbanym i czystym. Promuję Polskę, bo uważam, że na to zasługuje, a ja sama, choć długo już tu nie mieszkam, w sercu zawsze czuję się Polką – kończy gostynianka.

(Honorata Jankowiak)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (5)

BeciuBeciu

1 0

Nie odchodź 15:05, 26.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Obserwator24Obserwator24

8 0

Fatalna zmiana witryny. Kiepski nieczytelny interfejs kiepsko sie nawiguje zla zmiana. Lepsze jest wrogiem dobrego jednak nie w tym przypadku. W przypadku wprowadzonych zmian lepiej pasuje powiedzenie, ze co sie polepszy to sie popieprzy. 16:15, 27.08.2017

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

redakcjaredakcja

1 3

Może masz rację, o gustach się nie dyskutuje i nie pisze w zupełnie innej tematyce posta. Fachowcy powinni o tym wiedzieć. Jeśli jednak jest tak źle jak piszesz statystyki google analytics dla tej samej witryny pokazują niemal czterokrotnie więcej wyświetleń strony, dłuższy czas przebywania i bardzo niski współczynnik odrzuceń? To może być jakiś spisek. Pozdrawiam 16:47, 27.08.2017


MikiMiki

1 2

Jednemu podoba się córka drugiemu teściowa. Dla mnie portal *%#)!& tylko po co ta dyskusja. Obserwator nie trzeba się zmuszać do oglądania. Nie rób niczego wbrew sobie :) Ja tu przychodzę po informacje i tak pozostanie 17:24, 27.08.2017


MagdaMagda

0 0

Masakra.
Zupełnie pomieszane komentarze Nie dotyczące bieżącego artykułu 10:20, 29.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA