Zamknij
REKLAMA

Sprawę bada policja

19:41, 10.07.2019 | MiS
REKLAMA
Skomentuj

Kilkuletni chłopiec trafił do gostyńskiego szpitala po wypadku, do jakiego doszło w Borku Wlkp. Dziecko zostało potrącone na przejściu dla pieszych, kiedy było pod opieką mamy. Policjanci ostrożnie wypowiadają się na temat przyczyn i okoliczności wypadku. - Cały czas ustalamy co dokładnie się tu wydarzyło -  oświadczył st. sierż. Rafał Łagoda z Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Gostyniu.

Do zdarzenia doszło chwilę po godz. 18. na oznakowanym przejściu dla pieszych na ul. Powstańców Wlkp. w Borku Wlkp. Samochód osobowy marki Opel Corsa, którym kierował mężczyzna potrącił kilkuletniego chłopca. - Z tego co udało nam się ustalić, mama zniosła go z rowerka i już po nóżkach chłopiec wszedł na przejście dla pieszych, gdzie został potrącony przez Opla Corsę - mówił st. sierż. Rafał Łagoda z Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Gostyniu. - Cały czas ustalamy, co dokładnie się tu wydarzyło - dodał funkcjonariusz gostyńskiej drogówki. Na miejscu pracują policjanci, a droga jest czasowo zablokowana. 

[ALERT]1562780390388[/ALERT]

(MiS)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (9)

NnNn

8 7

W tym miejscu samochody nie zwalniają ani nie zatrzymują się przed pasami. Sama z dziećmi miałabym tam wypadek. Z jednej strony się zatrzymał a z drugiej po palcach by przejechał. 22:04, 10.07.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Pech Pech

9 3

Kierowca spokojny piratem go nazwać nie można.
Szkoda że tak się stało oby dziecku nic nie bylo .
22:54, 10.07.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AlaAla

17 5

Nie chcę tutaj bronić kierowcy ale niestety często jest tak, że piesi, którzy wejdą na pasy, zupełnie nie patrzą w kierunku jadących samochodów. Ja przechodząc przez pasy, czy to sama czy z dzieckiem, zawsze czekam aż zatrzymają się samochody po obu stronach jezdni, dopiero wtedy przechodzę. Często też jadąc samochodem widzę jak ludzie przechodzą przez pasy, widzą, że jedzie samochód i jeszcze się nie zatrzymał ale oni i tak wchodzą na pasy. 23:52, 10.07.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

IgaIga

6 1

Borek ma bardzo źle zorganizowany ruch. Dlatego dzięki Bogu że nie był to wypadek śmiertelny. Apeluję do władz o przedyskutowanie celowości zamontowania spowalniaczy właśnie w tym miejscu i na całym Rynku. Może skończą się zwariowane wyścigi grubo po północy. Nie liczymy na szczęście. 23:54, 10.07.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


Daw..Daw..

3 3

Razem z innymi gapiami byłem na miejscu wypadku i słyszałem wypowiedź drugiego kierowcy który widząc matkę z dzieckiem zwolnił dużo wcześniej i zatrzymał się przed przejściem szkoda że drugi kierowca też tego nie zauważył też jestem kierowca i wiem jak ludzie się na przejściach do gipsu pchają ale w tym wypadku to nie wiem jak można było ich nie widzieć 00:29, 11.07.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JaJa

4 5

Podświetlony znak, czerwone pasy, ograniczenie do 40. Ewentualnie przejście jak koło przedszkola. I być może już nikt tam nie ucierpi i będzie bezpieczny 00:48, 11.07.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

CzepialskaCzepialska

5 4

Nie PO nóżkach tylko NA nóżkach!!! Ludzie nie można tak pisać publicznie. To jest błąd!!! Wstyd!!! Prawidłowo: idziemy NA nóżkach, idziemy NA spacer NA nóżkach, idziemy PO schodach NA nóżkach, idziemy do przedszkola NA nóżkach. Pozdrawiam :) 13:41, 11.07.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

GratulacjeGratulacje

4 3

Ej znawco. Przecież to cytat nie widzisz? Gdyby policjant powiedział mały szedł na rzęsach też by musieli tak napisać. Żeby się czepiać trzeba jeszcze mieć trochę wiedzy, a nie robić z siebie ......... A teraz idź na czworakach i przeproś :) 14:20, 11.07.2019


REKLAMA
REKLAMA
© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone