Zamknij
REKLAMA

Z naszych informacji wynika, że poszkodowani doznali oparzeń I i II stopnia

08:27, 13.03.2018 | MiS
REKLAMA
Skomentuj

Poważny wypadek na terenie zakładu produkcyjnego w Pudliszkach. Ranni zostali dwaj mężczyźni, którzy obsługiwali maszynę do produkcji majonezu. Oboje doznali poparzeń kwasem. Jednego z nich w ciężkim stanie Lotnicze Pogotowie Ratunkowe przetransportowało do szpitala w Nowej Soli.

Do wypadku doszło w poniedziałek 12 marca około godz. 15:00. Na teren zakładu do dwóch poszkodowanych pracowników wezwano karetkę pogotowia. Niespełna pół godziny później na terenie firmy lądował helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jego lądowanie zabezpieczali strażacy ochotnicy OPS Pudliszki. Zgłoszenie o niebezpiecznym zdarzeniu dotarło do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji o godz.16:30. - Z dotychczasowych wstępnych ustaleń policjantów, którzy pracowali na miejscu wynika, że do zdarzenia doszło w momencie, gdy 40 i 46-letni mężczyźni wykonywali pracę przy jednej z maszyn służących do produkcji majonezu - mówi Sebastian Myszkiewicz, rzecznik gostyńskiej policji. Poszkodowani pracownicy zostali poparzeni kwasem i trafili do szpitali w Lesznie i Nowej Soli. Z naszych informacji wynika, że doznali oparzeń I i II stopnia. - Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - zaznacza rzecznik PP Gostyń. - Na pytanie, jakie były przyczyny, okoliczności oraz sam przebieg tego zdarzenia, ma nam odpowiedzieć prowadzone postępowanie - podsumowuje rzecznik Sebastian Myszkiewicz. Na miejscu pojawili się także przedstawiciele Państwowej Inspekcji Pracy.

(MiS)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

CiekawskiCiekawski

4 8

Ciekawe jakim kwasem, i co on robił w maszynie do produkcji majonezu. To że ketchup z pudliszek to już sam ocet to wiem ale majonez???? 11:59, 13.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

......

10 7

ludzie robia na smieciowych umowach gdzie pracodawca ma ich gdzies, a ci nie mysla i wkladaja łapy gdzie nie trzeba .firma wazniejsza niz zdrowie. bhp we wszystkich zakladach praktycznie nieistnieje. a firmy bhp dostawaja gruba kase za stempelki. niektorzy inspektorzy to niedlugo przez ta kase to do samochodu nie wejda. 12:23, 13.03.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

HydraulikHydraulik

5 1

Ha ha z tym autem dadzą radę wymienia na dostawczaka to wejdą 13:35, 13.03.2018


dlugidlugi

4 1

do ciekawski ocet to cie zrobil 13:28, 13.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

nie znajomanie znajoma

8 5

Nie pracowali przy urządzeniu produkujacym majonez
Urzadzenie przy którym doszło do zdarzenia do *%#)!& mycie lini w obiegu zamknietym i tam sa używane środki chemiczne
Powstaje pojekt oszczędnościowy więc poprawia sie nowe urządzenie fabryczne ,które pracuje dopiero 2 lata a jak cos sie stanie to z winy pracownika ktos im kazał to testować
16:21, 13.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

swiniojebcaswiniojebca

2 1

Ciągle pracujecie na umowach tygodniowych? A za soboty płacą? Tak tylko pytam. 23:05, 13.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

swiniojebco szanownyswiniojebco szanowny

2 1

Nie tylko ten zaklad na terenie gminy tak dziala, powazne kontrole ze strony inspekcji pracy by sie przydaly w zakladach z gminy Krobia, pracodawcy maja sie za Bogow dla ktorych pracownik to smiec 11:22, 14.03.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone