Zamknij
REKLAMA

Pięć powodów do radości!

10:15, 02.01.2019 | MiS
REKLAMA
Skomentuj

Narodziny dziecka to zawsze ogromne przeżycie dla rodziców. Jeszcze więcej radości może sprawić fakt, że nasza pociecha przyszła na świat jako pierwsza w nowym roku. W gostyńskim szpitalu prawdziwy "wysyp" noworocznych maluchów.  1 stycznia na świat przyszło aż pięcioro dzieci. 

Pierwszy dzień nowego 2019 roku był wyjątkowo pracowity na porodówce gostyńskiego szpitala. Na świat przyszło aż pięcioro dzieci - trzech chłopców i dwie dziewczynki. Pierwszym maluchem jaki urodził się w nowym roku był Kacper Adamczak - synek Marii i Krzysztofa z Wygody, w gminie Borek Wlkp. - To nasze pierwsze dziecko. Dziś mogę powiedzieć, że jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie - mówiła pani Maria. - Miał urodzić się trochę wcześnie, ale poczekał do nowego roku...Początkowo miał mieć na imię Franek, ale ostatecznie będzie naszym Kacperkiem - dodała szczęśliwa mama. Urodził się dokładnie o 3:58 przez cesarskie cięcie. W chwili urodzin ważył 3940 gramów i mierzył 50 cm.

Kolejnym maluszkiem, jaki pojawił się na świecie była Nadia Chudzińska – córka Marty i Jakuba. Nadia urodziła się o 9:55. Ważyła 3700 gramów i mierzyła 57 cm. - Miała urodzić się na końcu grudnia, ale po cichu liczyliśmy, że będzie to Nowy Rok - mówiła mama Nadii dodając, że to pierwsze dziecko, dlatego radość jest jeszcze większa. - Łezka w oku się zakręciła, kiedy ją pierwszy raz zobaczyłem - mówił szczęśliwy tata, pan Jakub.

Niecałe dwie godziny później, o 11:45 urodził się Jasiu Pazoła - synek Weroniki i Jakuba. Chłopczyk w momencie urodzin ważył 3260 gramów i mierzył 54 cm. O 13:40 na świecie pojawiła się też Alicja Kubiak - córka Darii i Mateusza. Dziewczynka ważyła 3405 gramów i mierzyła 52 cm. - Termin mieliśmy na końcówkę roku, ale zaczęło się w Nowy Rok - mówiła mama Alicji. - Początkowo myślałam, że będzie chłopak, bo tak mocno kopała, ale lekarz stanowczo podczas badania USG powiedział, że będzie dziewczynka - dodała pani Daria. Radości nie krył również tata Alicji. - Trochę łezki popłynęły... - mówił pan Mateusz. Ostatnim noworocznym maluchem był Szymon Wachowiak – syn Monki i Piotra. Urodził się przez cesarskie cięcie o 16:33. - Mąż mówił cały czas, że będzie dziewczynka, a ja czułam, że będzie chłopak. Najważniejsze, że jest zdrowy - mówiła pani Monika. W domu na Szymona czeka też starszy brat Damian.

Świeżo upieczonym rodzicom gratulujemy, a maluszkom życzymy dużo zdrowia...

[ALERT]1546446735930[/ALERT]

 

(MiS)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

Komentarze (5)

ojciecojciec

7 16

Efekt 500+ 17:34, 02.01.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AgaAga

11 6

Jaki efekt 500 + jak to pierwsze dzieciaczki! Dużo zdrowia życzę 20:16, 02.01.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ha ha ha ha ha ha

2 8

To zasługa nowej derektorki 17:04, 04.01.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

DatunDatun

9 1

Tak jej się tylko wydaje :)) 13:51, 05.01.2019


dobra zmianadobra zmiana

6 0

wszystko dzieki 500+ i pis 05:51, 08.01.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone