Zamknij
REKLAMA

Ich dawny dom zostanie zburzony?

10:24, 11.03.2019 | MiS
REKLAMA
Skomentuj

Minęły dwa dni od tragicznego pożaru w Wydawach,  w którym zginął 63-letni mężczyzna, a pozostali mieszkańcy budynku stracili dach nad głową. Dom w którym mieszkali nie nadaje się do zamieszkania. Gmina zapewniła im pomoc, mogą też liczyć na wsparcie finansowe i materialne.

Przypomnijmy, tragiczny w skutkach pożar wybuchł w nocy z soboty na niedzielę. Mimo ogromnego zaangażowania strażaków poddasze budynku spłonęło niemal całkowicie, a mieszkania na parterze w dużej mierze zalała woda. Jeden z lokatorów, 63-latek zginął prawdopodobnie w wyniku zaczadzenia, a pozostali mieszkańcy – w sumie cztery rodziny, pozostały bez dachu nad głową. Inspektorzy budowlani stwierdzili, że budynek nie nadaje się do zamieszkania i najpewniej będzie przeznaczony do rozbiórki.

Poszkodowani mieszkańcy nie zostali z problemem sami. Niektórzy tymczasowe lokum znaleźli o swoich bliskich. Wczoraj (niedziela 10 marca) spotkali się m.in. z władzami gminy, kierownikiem OPS-u, a także ze strażakami i policją. - Lokatorzy pod nadzorem strażaków zabrali z mieszkań najpotrzebniejsze rzeczy - mówi Jacek Widyński, burmistrz Ponieca. - Z opinii inspektorów budowlanych wynika, że raczej nikt tam nie zamieszka. - kontynuuje. - Zaproponowaliśmy mieszkańcom lokale zastępcze. Mieliśmy w ofercie nasze lokale komunalne, lokale do wynajęcia na terenie Ponieca i jeden lokal mieszkalny poza Poniecem - mówił włodarz gminy Poniec.

Po wstępnych rozmowach wynika, że jedna z rodzina zajmie lokal w Poniecu, kolejna czeka na propozycje właściciela obiektu. - Inna podjęła już rozmowy w sprawie wynajmu mieszkania od prywatnej osoby w Poniecu. Jest jeszcze lokator, który w czasie pożaru znajdował się poza gminą i jemu najpewniej zapewniamy jeden z lokali komunalnych na terenie miasta - wyliczał burmistrz Widyński dodając, że zależało mu na tym, aby dać rodzinom pomoc i wybór. - Zależało nam na tym, aby w całej tej sytuacji zapewnić im takie warunki, aby mogli z powrotem normalnie funkcjonować...dalej żyć mimo tego co się wydarzyło - mówił burmistrz Jacek Widyński. Oprócz lokali rodziny mogą też liczyć na wsparcie finansowe i materialne. Być może uzyskają też pieniądze z ubezpieczenia, gdyż mieszkania, które zajmowali zabezpieczała polisa.

Foto: Fotolia

[ALERT]1552300408083[/ALERT]

(MiS)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

YuiYui

3 2

... chwała strażakom praca ich to poświęcenie... Ale czy aby na pewno tym razem zrobili wszystko żeby uratować życie. Przeliczyć mieszkańców... Ciągle mnie to męczy czy aby nie poszła rutyna gaszenia pożaru. Wiadomo przede wszystkich ich bezpieczeństwo... No ale jednak nie wiem... Może tym razem można było kogoś uratować... :'( 21:46, 11.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone