Zamknij
REKLAMA

Nikt go nie musiał namawiać

08:53, 12.06.2019 | MiS
REKLAMA
Skomentuj

Niewielu może pochwalić się takim wynikiem. Stefan Kacprowski z Osowa oddał pond 60 litrów krwi. Początkowo była to potrzeba chwili, z czasem krwiodawstwo stało się jego sposobem na niesienie pomocy innym.  - Zawsze sobie mówiłem – mnie to nie zaszkodzi, a innym może tylko pomóc - podkreśla mieszkaniec gminy Gostyń.

Krew jest lekiem, którego nie można niczym zastąpić, dlatego jest tak bardzo cenna. Nie można jej też wyprodukować. Jedynym źródłem pozyskania krwi  jest zdrowy człowiek – honorowy krwiodawca, który w ten sposób daje komuś szanse na zdrowie lub życie. Za kilka dni wszyscy krwiodawcy obchodzić będą swoje święto

Zapalonym krwiodawcą jest 51-letni Stefan Kacprowski z Osowa, w gminie Gostyń, który przez wiele lat oddawał honorowo krew. - Zaczęło się w wojsku...w 1988 roku, tam zacząłem oddawać krew - wyznaje. - Początkowo robiłem to, żeby wrócić do żony choć na dwa dni, bo za oddana krew należało się wolne... - kontynuuje. - Skończyło się wojsko, a mnie nadal ciągnęło do regularnego oddawania krwi... Nikt nie musiał mnie namawiać i tak to trwało przez 31 lat - mówi rekordzista, który od kilku miesięcy w związku z nadciśnieniem nie może kontynuować tej pięknej pasji. - Mam jednak nadzieję, że wrócę jeszcze do oddawania krwi jak tylko będzie taka możliwość - dodaje.

Pan Stefan oddał honorowo ponad 64 litry krwi grupy 0 RH (ujemny). - Nie jest to może rzadka grupa krwi, ale mam nadziej, ze udało się komuś pomóc - mówi pan Stefan. Za to, co zrobił odznaczony został odznaką "Zasłużony Honorowy Dawca Krwi 1 Stopnia", ale nie uważa tego za nadzwyczajny wyczyn, bo pomóc może każdy. - Zawsze wychodziłem z założenia, że trzeba pomagać na taki sposób jaki umiemy, ja pomagałem oddając krew i zachęcam innych, aby też to robili...Można komuś uratować życie - mówi osowianin..

Samo pobieranie, jak podkreśla nic nie boli. - Trzeba być zdrowym, to jedyny warunek. To cenny lek, dzielmy się nim, bo naprawdę warto - apeluje Stefan Kacprowski i dodaje, że być może chętnych do oddawania krwi byłoby więcej, gdyby w gminie był punkt poboru krwi. - Pamiętam jak zamknięto punkt poboru krwi w Gostyniu. Jeździłem do Kościana i Śremu. Krwiobus, który przyjeżdża raz w miesiącu nie jest do końca dobrym rozwiązaniem... Ludzi to zniechęca, bo muszą dopasować do danej daty... - mówi Stefan Kacprowski.

Dzięki honorowym krwiodawcom takim jak pan Stefan w szpitalach nie brakuje "czerwonego złota".  Cały czas potrzebni są jednak nowi dawcy. Wakacje są najtrudniejszym okresem, kiedy zgłasza się ich znacznie mniej, a zapotrzebowanie ze strony szpitali  jest znacznie większe. Przypominamy o tym, bo już za kilka dni, w piątek 14 czerwca  obchodzić będziemy Światowy Dzień Krwiodawstwa.

(MiS)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

Eska Eska

23 0

Wielki szacun. ❤️❤️ 09:16, 12.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

987654987654

9 0

Gratuluję i podziwiam👋👋👋 11:51, 12.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KamiKami

8 0

Mój tata też oddał dużo krwi i nawet robilbyto nadal żeby nie choroba też robił to by komuś uratować życie 13:38, 12.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Pan K.Pan K.

2 1

Dodawałam sam krew. Gdyby nie tera z chore przepisy. Które uniemożliwiają nawet za zgodą lekarza np. po zabiegu dentystyczny typu płótna. Do tera z oddawał
Ale bym krew. Również moja praca nie pozwala. Ale wielki szacunek dla każdego który ponad 10 razy oddał krew. Tacy ludzie na prawdę jak on zasługują na szacunek 👍👍👍👍👍 21:46, 12.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JcakJcak

2 0

Tak trzymać

09:07, 13.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Beata1985Beata1985

0 0

Brawo💪👍❤️ 23:03, 16.06.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone