REKLAMA

Najważniejsze w biegu było uczczenie 99. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości

16:31, 11.11.2017 | MiS
REKLAMA
Skomentuj

Mimo pochmurnej, jesiennej aury i dokuczliwego chłodu ponad czterystu uczestników stanęło na linii startu Biegu Niepodległości w Gostyniu. Wszyscy bez problemu pokonali trasę wiodącą leśnymi duktami. Zapewne pomogła w tym rozgrzewka, którą poprowadził gość specjalny Marcin Urbaś - były lekkoatleta i olimpijczyk.

Bieg Niepodległości w Gostyniu to kilkuletnia tradycja. Mali i duzi mogli na sportowo uczcić tę ważną dla Polski datę - 99. rocznicę odzyskania niepodległości. Na linii startu stanęło ponad 400 osób. - Dystans nie zmienia się. Biegacze mieli do pokonania około pięciu kilometrów terenami leśnymi. To bieg rekreacyjny, dlatego nikt nie mierzył czasu, nie było wygranych ani przegranych. Dziś liczył się tylko wspólnie spędzony czas na świeżym powietrzu - mówił Wojciech Walkowiak, współorganizator biegu.

Uczestnicy również zgodnie potwierdzali, że najważniejszym w dzisiejszym biegu było uczczenie rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Dlatego tak wiele osób ubrało się w narodowe barwy i miało biało-czerwone flagi. - Tak trzeba. Powinniśmy być dumni z naszych barw narodowych - mówił gostynianin. - Nie wyobrażamy już sobie Święta Niepodległości bez imprez sportowych, a w szczególności bez biało-czerwonych koszulek. Jesteśmy Polakami, powinniśmy być dumni - podkreślali inni biegacze.

Zanim wszyscy stanęli na linii startu, wzięli udział w rozgrzewce, którą poprowadził gość specjalny Marcin Urbaś. Zdaniem organizatorów był to najlepszy wybór, bo Marcin Urbaś, to prawdziwa ikona biegów lekkiej atletyki jeśli chodzi o Polskę, pierwszy biały człowiek, który pokonał barierę 20 sekund na dystansie 200 metrów. Następnie odśpiewano "Mazurka Dąbrowskiego".

Pierwszy na metę dotarł Wojciech Wenderski z Krobi, który zaledwie dwie godziny wcześniej triumfował w Biegu Niepodległości w Rydzynie. Z kolei Marcin Urbaś bieg potraktował rekreacyjnie. - Wszystkie biegi od zakończenia kariery sportowej tak traktuję. Wiele osób się dziwi, a ja po prostu już narywalizowałem się w swoim życiu – 22 lata kariery sportowej i wyrzeczeń wystarczą. Nie potrzebuję rywalizacji - mówił Marcin Urbaś. - Sama trasa bardzo przyjemna, bo leśna. Namawiam wszystkich, którzy swoją przygodę z bieganiem rozpoczynają, aby rozpoczynali ją od biegania po trasach miękkich, które nie obciążają naszego organizmu - dodał Marcin Urbaś.

Na koniec odbyło się losowanie, w którym uczestnicy Biegu Niepodległości mogli wygrać książkę M.Urbasia "Biegać każdy może. Trenuj z mistrzem!". Nie brakowało osób, które fotografowały się z medalistą halowych mistrzostw Europy i rekordzistą Polski na 200 metrów. Można też było zdobyć autograf. Biegacze otrzymali pamiątkowe medale. Ponadto po biegu na uczestników czekała ciepła herbata, zupa z kotła i świętomarcińskie rogale.

(MiS)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

WłodiWłodi

0 0

Marcin nie jest pierwszym białym człowiekiem, który pobiegł 200m poniżej 20 sekund. Skąd autor to wziął? 09:10, 12.11.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MaciekMaciek

0 0

Marcin Urbaś to drugi biały który przekroczyl barierę 20 sekund na dystansie 200 m. Warto się douczyc zanim się coś powie 12:03, 12.11.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

GrubsonGrubson

0 0

Bieganie:Motywizka,rowerki:Motywizka,porady dla grubasów:Motywizka i tu tu tez się reklamuje.Trochę jej za dużo już.... 20:44, 12.11.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone | 2017