Łączenie kultury wysokiej z popularną jest przedsięwzięciem ryzykownym, jednak przeprowadzone umiejętnie może dawać interesujące efekty. Przekonali się o tym mieszkańcy Krobi, którzy wybrali się do kina „Szarotka”, aby wysłuchać koncertu… trzech tenorów. Mariaż potężnych głosów z muzyką rozrywkową okazał się wyjątkowo udany.
Trzej tenorzy, czyli Mirosław Niewiadomski, Bartosz Kuczyk i Kordian Kacperski gościli w Krobi nie po raz pierwszy, jednak udało im się zaskoczyć publiczność. – Przygotowali nowy repertuar i rzeczywiście był on niespotykany – mówi Agnieszka Wujek, dyrektor Gminnego Centrum Kultury i Rekreacji im. Jana z Domachowa Bzdęgi w Krobi. Publiczność wysłuchała takich przebojów jak „Hallelujah", „Kalinka”, „Cielito Lindo”, „Blue suede shoes” Elvisa Presleya czy „Just help yourself” Toma Jonesa.
Na muzyce się jednak nie skończyło – elementy „małej choreografii” i anegdoty, którymi Bartosz Kuczyk sypał jak z rękawa, rozbawiły publiczność do łez i bez wątpienia przyczyniły się do owacji na stojąco, jaką artyści otrzymali na zakończenie występu. - Chcielibyśmy przeprosić za to, że godzina koncertu spowodowała, że nie byliście państwo dziś świadkami ani jednych, ani drugich, ani trzecich wiadomości i nie wiadomo, kto dzisiaj komu przydzwonił. To jest bardzo istotna sprawa – podsumował Bartosz Kuczyk. Ci, którzy nie chcieli rozstawać się z tenorami, mogli po występie zaopatrzyć się w płyty.
JK
0 0
kobiety zachwycone.. mezczyzni-nie rozumieja o co chodzi
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gostyn24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz