Zamknij
REKLAMA

Mowa o 4. edycji sportowego wydarzenia "We love the pain"

13:28, 09.05.2018 | MiS
REKLAMA
Skomentuj

Wspaniała atmosfera, gorący doping kibiców i ponadludzkie poświecenie zawodników - tak w skrócie można opisać zawody „We love the pain”, które zorganizowano na gostyńskim rynku. Wzięli w nich udział najwięksi siłacze w Polsce. Swoich reprezentantów wystawił również Klub Sporty Walki Gostyń. Największy sukces osiągnął Mateusz Bujak, zajmując wysokie 3. miejsce w kategorii Beginners Men.

Nie były to pierwsze zawody crossfitowe w naszym regionie organizowane przez Klub Sporty Walki Gostyń. Wszystko zaczęło się w gostyńskim "pedeku", gdzie organizowano zawody wewnątrzklubowe. - Trzecia edycja miała miejsce w Pępowie i odbiła się szerokim echem w świecie crossfitowym. Postanowiliśmy pójść jeszcze dalej. W tym roku pojawiliśmy się na gostyńskim rynku, dopisała pogoda i kibice, ale przede wszystkim zawodnicy, którzy zaprezentowali bardzo wysoki poziom - mówił Maciej Dylak, trener klubu SWG.

Do zawodów zgłosiło się ponad 220 zawodników, ale nie każdy przeszedł kwalifikacje. Wybrano 100 najsilniejszych - kobiety i mężczyzn, którzy w sobotę 5 maja wyciskali z siebie hektolitry potu na gostyńskim rynku. Zawodników podzielono na cztery kategorie: open men, open women, begginers (bez doświadczenia startowego - przyp. red.) men i begginers women. - W kategorii open zmierzyli się zawodnicy zajmujące wysokie miejsca w kraju. Natomiast kategoria begginers została utworzona trochę pod nasz klub. Zależało nam na tym, aby trenujący u nas na co dzień sprawdzili się - mówił Maciej Dylak, trener SWG. Zawodnicy zmierzyli się z zadaniami crossfitowymi, ogólnorozwojowymi i strongmanowskimi – skakali przez przeszkody, podciągali się na drążkach, podnosili ciężary. Nieraz na ich twarzach widać było grymas zmęczenia, ale nie poddawali się.

Na arenie można było zobaczyć ośmiu zawodników klubu Sporty Walki Gostyń, którzy walczyli w kategoriach open (Szymon Dylak i Bartosz Wabiński) i begginers (Mateusz Bujak, Piotr Kaźmierski, Jakub Olszewski, Patryk Tomczak, Tomasz Rzeźnik, Michał Dudka). Największy sukces odniósł Mateusz Bujak – 3. miejsce w kategorii begginers men. Tylko jeden punkt dzielił go od drugiego miejsca. - Nie było łatwo. Żar z nieba i ciężkie do wykonania zadania - mówił Mateusz Bujak, który od kilku lat trenuje crossfit. - Chyba najbardziej utkwi mi w pamięci zadanie drugie. Trzeba było wykonać 50 przeskoków przez skrzynię, a w pozostałym czasie wykonać przysiady ze sztangą z wyciśnięciem nad głową. Pamiętam, że przez 20 minut nie mogłem dojść do siebie. Lekki kryzys przeżywałem przed finałem. Trenerzy mówili, że zajmuję trzecie miejsce i dobrze byłoby je utrzymać. Nie mogłem zawieść - wspomina reprezentant klubu Sporty Walki Gostyń. - Bardzo dziękuję trenerowi Maciejowi Dylakowi za dobre przygotowanie i wsparcie. To po części jego sukces. Dziękuję - dodał Mateusz Bujak.

Trener Maciej Dylak podkreśla, że wierzył w dobre wyniki swoich zawodników. - Spodziewaliśmy się tego. Dużo trenowali i są w bardzo dobrej formie. Mateusz Bujak, który zajął 3. miejsce w kategorii begginers men, ale pozostali również wykazali się bardzo dobrą postawą. Jestem z nich bardzo zadowolony. Wszyscy zmieścili się w pierwszej szesnastce - mówił trener Maciej Dylak. - Z naszych kategorii open tez jesteśmy bardzo zadowoleni - Bartek Wabiński 20. miejsce i Szymon Dylak. 22 miejsce. Trochę gorsze wyniki, ale pokazali się z bardzo dobrej strony - dodał.

(MiS)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

UżytkownikUżytkownik

Zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


PytaniePytanie

3 1

Kuba, to Ty? 23:08, 09.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

jurekjurek

4 0

posciel cala mokra takie mam sny ahhh dziekuje kochany gostyniu :) buziaczki mordeczki :) 23:29, 09.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone