Zamknij
REKLAMA

Na wyjątkowo wymagającą trasę wyruszyło ponad 40 zawodników

10:03, 03.05.2018 | MiS
REKLAMA
Skomentuj

- Jest ciepło i jest słońce - cieszyli się uczestnicy „Wesołej Czasówki MTB”. Zeszłorocznym edycjom rowerowej imprezy towarzyszyły deszcz, grad i przeszywający chłód, więc przejazd tegoroczną piętnastokilometrową trasą był dla miłośników dwóch kółek czystą przyjemnością, choć łatwo nie było.

Miłośnicy szybkiej jazdy na dwóch kółkach rywalizowali na trasie „Wesołej Czasówki MTB 2018”. Do pokonania mieli trasę 15,1 km ze startem i metą w Starym Gostyniu (Kraina Orła Białego). - W większości była to trasa „odwrócona” do zeszłorocznej i znacznie cięższa, co potwierdzali zawodnicy po jej przejechaniu. Adam Adamkiewicz mówił, że to jedna z trudniejszych tras, jakimi jeździł w regionie leszczyńskim - mówił Radosław Frydryszak, prezes Gostyńskiego Klubu Rowerowego. - Trudno czasowo porównywać wyniki, z jakimi dotarli na metę uczestnicy, bo trasa była dłuższa, ale Tomek Stelmaszyński, który po raz trzeci wygrał „Wesołą Czasówkę”, był trzy minuty wolniejszy niż rok temu - dodał prezes Radosław Frydryszak.

Na trasie rywalizowało ponad czterdziestu zawodników. Tuż przed startem podkreślali, że jedno jest pewne w tym roku - nie zmokną i nie zmarzną. A co z wynikami? - Jest ciepło i jest słońce. To będzie przyjemna jazda - mówili. - Oczywiście chciałoby się wykręcić jak najlepszy czas, ale nie można wykluczyć po drodze jakichś niespodzianek - podkreślali zawodnicy. Zawody rozgrywane były jako jazda indywidualna na czas, każdy zawodnik startował z dwuminutowym opóźnieniem.

Najszybszym zawodnikiem „Wesołej Czasówki MTB 2018” okazał się Tomasz Stelmaszyński, który przejechał trasę w czasie 00:38:16. Drugie miejsce wywalczył Radosław Kozal (00:39:22), a trzecie Tomasz Starczyński (00:44:21). Wśród pań najszybsza była Renata Głód (00:54:10), drugie miejsce zajęła Magdalena Zimniak (01:00:58), a trzecie Marta Halczyn (01:01:43). Nie wszystkim uczestnikom udało się pokonać trasę, ale przecież nie o rywalizację za wszelką cenę chodziło, a o dobrą zabawę.

Więcej zdjęć na profilu facebookowym: Gostyński Klub Rowerowy

(MiS)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone