Zamknij
REKLAMA

Warto było zaryzykować...

09:19, 09.08.2018 | n
REKLAMA
Skomentuj

Gmina Pępowo poszła do sądu z Urzędem Marszałkowskim. Samorząd nie zgodził się z negatywną decyzją poznańskich urzędników w związku z dofinansowania modernizacji oczyszczalni ścieków. Sprawę wygrał, ale czy wygra też dofinansowanie? To ma okazać się w najbliższych tygodniach.

Pępowo planuje modernizację i zwiększenie wydajności urządzeń pracujących w gminnej oczyszczalni ścieków. Wartość robót wyceniono na dziewięć milionów złotych. Wkład własny gminy wynieść ma 36 procent, czyli ponad 4 miliony złotych brutto. Gmina złożyła wniosek do Urzędu Marszałkowskiego w ramach WRPO. Nie załapała się jednak na dotację, bo zabrakło jej trzech punktów. Samorząd uznał, że analiza marszałkowskich ekspertów była dokonana niewłaściwie. - Odwołaliśmy się do nich. Nie uznano naszych zastrzeżeń i odmówiono zmiany punktacji, która ma bezpośredni wpływ na pozyskanie pieniędzy. Poszliśmy więc do sądu – mówi Stanisław Krysicki, wójt Pępowa.

W tego typu sporach właściwe do rozpatrywania skarg są sądy administracyjne. W przypadku Pępowa sprawą zajął się więc poznański Wojewódzki Sąd Administracyjny. - Z pomocą naszych pełnomocników zarzuciliśmy urzędnikom z Poznania, że niezgodnie z prawem dokonali podziału punktów. Wyrok sądu jest dla nas w pełni korzystny. Uchylono decyzję urzędników marszałkowskich wskazując na to, że wydaną ją z naruszeniem prawa – mówi wójt.

Co to oznacza teraz dla gminy? Sprawa dofinansowania wciąż nie jest do końca jasna. Urząd Marszałkowski musi ponownie dokonać oceny wniosku i przyznać mu punktację. Jeśli gmina nie uzyska brakujących trzech punktów, straci szanse na kilkumilionowe dofinansowanie na przebudowę oczyszczalni. - Mamy przykład, że czasem warto obnażyć procedury różnych ekspertów. Dużo jest tam uznaniowości – dodaje włodarz Pępowa.

(n)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone