REKLAMA

Zmiany w programie „500 plus” na pierwsze dziecko

16:39, 23.08.2017 | Materiał partnera
REKLAMA
Skomentuj

Ruszyła nowa tura naboru wniosków o przyznanie świadczenia „500+”, a wraz z nią istotne zmiany. O czym muszą pamiętać osoby ubiegające się o świadczenie na pierwsze dziecko?

Za nami rok funkcjonowania Programu „Rodzina 500+”. Dzięki dodatkowym środkom finansowym poziom życia wielu rodzin uległ znacznemu polepszeniu.

Bardzo dużym problemem okazało się jednak niezgodne z prawdą deklarowanie przez rodziców nie będących w związku małżeńskim samotnego wychowywania dziecka, podczas gdy drugi rodzic osiąga dochody znacznie przekraczające ustawowe kryterium. Dotyczy to świadczenia przyznawanego na pierwsze dziecko. W celu zapobieżenia temu zjawisku, rząd przygotował zmiany warunków przyznawania świadczeń na pierwsze dziecko osobom nie pozostającym w związku małżeńskim, a deklarującym samotne wychowywanie dziecka.

Jaki związek z „500+” mają alimenty? - Od 1 sierpnia 2017 r. świadczenie „500+” na pierwsze dziecko przyznawane będzie osobie samotnie wychowującej dziecko tylko wtedy, gdy drugi rodzic zobowiązany został do zapłaty alimentów na rzecz dziecka - tłumaczy Klementyna Skolimowska z Centrum Prawa. - Oznacza to, że musimy dysponować wyrokiem sądu zasądzającym na rzecz dziecka alimenty albo zatwierdzoną przez sąd ugodą alimentacyjną zawartą w formie aktu notarialnego. Wyrok musi być ponadto zaopatrzony w klauzulę wykonalności (nadawać się do egzekucji).

Jeżeli więc dziecko nie ma ustalonego prawa do alimentów, konieczne będzie wniesienie pozwu lub zawarcie ugody, którą następnie zatwierdzić musi sąd. Zdecydowanie szybszym sposobem jest zawarcie przed notariuszem ugody, jednakże wiąże się to z pewnymi kosztami. W przypadku zaś wniesienia powództwa do sądu, osoba uprawniona do alimentów jest zwolniona z ponoszenia kosztów sądowych. Jest to jednak droga dłuższa, bowiem można spodziewać się, że w związku z nowymi warunkami przyznawania świadczeń, sądy zalane zostaną falą pozwów o alimenty. Ponadto pozew spełniać musi określone w przepisach warunki formalne.

Kiedy nie musimy dysponować tytułem wykonawczym stwierdzającym obowiązek alimentacyjny drugiego rodzica?

Po pierwsze - wtedy, gdy drugi rodzic nie żyje lub gdy ojciec dziecka jest nieznany. Oczywistym bowiem jest, że w takich sytuacjach niemożliwe jest stwierdzenie obowiązku alimentacyjnego na rzecz dziecka.

Po drugie - nie musimy składać kolejnego pozwu o alimenty, jeśli wcześniej występowaliśmy o ustalenie obowiązku alimentacyjnego, a sąd oddalił nasz pozew. Może to mieć miejsce wtedy, gdy na przykład pozwany rodzic nie miał środków wystarczających do pokrywania kosztów utrzymania dziecka. W takiej sytuacji wystarczający jest pierwszy wyrok, pomimo tego, że nie ustala on prawa dziecka do alimentów.

Ponadto w sytuacji, gdy jeden z rodziców zobowiązany został przez sąd do ponoszenia całkowitych kosztów utrzymania dziecka, a drugi nie został zobowiązany do świadczeń alimentacyjnych, również zwolnienie jesteśmy z obowiązku przedstawienia tytułu wykonawczego. Ostatnia sytuacja dotyczy naprzemiennie sprawowanej opieki przez obojga rodziców stwierdzoną orzeczeniem sądu.

Co jeśli do wniosku o ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego nie dołączymy tytułu wykonawczego stwierdzającego obowiązek alimentacyjny rodzica wobec dziecka? - W pierwszej kolejności zostaniemy wezwani do dostarczenia wymaganego dokumentu w ciągu trzech miesięcy. Jeśli to zrobimy - świadczenie wypłacone zostanie od miesiąca złożenia wniosku. Jeśli zaś nie uzupełnimy braku w zakreślonym terminie, organ pozostawi nasz wniosek bez rozpoznania.

Nowa regulacja, choć z pewnością nakłada na osoby ubiegające się o świadczenie „500+” na pierwsze dziecko dodatkowe wymogi, pozwolić ma na eliminacje sytuacji, w których świadczenie pobierają osoby do tego nieuprawnione. Warto nadmienić, iż tożsame wymagania spełnić muszą osoby samotnie wychowujące dziecko, starające się o zasiłek rodzinny. Ustawodawca w uzasadnieniu projektu zmian podkreślał, iż państwo ma oczywiście obowiązek wspierania rodzin z dziećmi, jednakże w pierwszej kolejności to rodzice zobowiązani są do zaspokajania potrzeb dziecka, jeżeli mają ku temu realne możliwości.

(Materiał partnera)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

ZnafcaZnafca

6 1

Bardzo dobra zmiana! Może w końcu przestaną ludzie oszukiwać żeby tylko dostać te "pięć set plus". Program i tak jest *%#)!& bo wspiera głównie patologie i powoduje, że wielu ludziom nie opłaca się pracować, bo wszystko dostaną czy to z MOPsu czy od rządu. Lepiej mniej odbierać obywatelom (kwota wolna od podatku powinna być zdecydowane wyższa, niższe zus-y dla mikro-przedsiębiorców i wiele innych rzeczy, które z powodzeniem mogliby wprowadzić), aniżeli udawać, że państwo jest hojne i komuś coś daje, ba skoro inni muszą płacić na nierobów to część społeczeństwa będzie popierało ludzi przy korycie. 19:50, 23.08.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

józekjózek

2 0

Masz całkowitą rację, ale 90% społeczeństwa ma problem z przemnożeniem 6x6 więc nie można wymagać, bo logicznie pomyślało, że taniej wyjdzie nie zabierać niż dawać. Uważam, że pomoc dla rodziców należałoby podnieść nawet do 1000 zł na dziecko, ale pod warunkiem, że ten 1000 zł rodzic może sobie odpisać od podatku. Wtedy byłoby uczciwie i normalnie. 09:33, 24.08.2017


REKLAMA
© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone | 2017