REKLAMA

Ukradli świnię, zabili w pobliżu domu i zabrali mięso

09:16, 12.09.2017 | Damian Szymczak
REKLAMA

Nieznani sprawcy włamali się do obejścia rolnika z Waszkowa. Wyprowadzili stamtąd świnię. Co więcej, zabrali też narzędzia, za pomocą których zaraz ją zabili, a później odeszli z mięsem.

Tego włamania dokonano w nocy z 25 na 26 lutego 1938 roku na szkodę rolnika Johna. W tamtych czasach kradzieże świń nie były niczym szczególnym. Ta, którą wówczas wyprowadzono z chlewu, ważyła trzy centnary, czyli około 150 kilogramów.

Warto dodać, że nie była jakoś specjalnie wielka. Wówczas starano się, by świnie były jak największe, musiały mieć bardzo dużo słoniny. Ta była niezbędna ze względu na swą kaloryczność, a w tamtych czasach wiele osób nie dojadało. Poza tym znacznie więcej ludzi niż dziś pracowało fizycznie i musieli do tej pracy mieć siły. Dlatego też często świnie ubijano dopiero, gdy osiągnęły wagę czterech centnarów.

W Waszkowie oprócz świniaka złodzieje zabrali z zagrody gospodarza Johna także nóż oraz siekierę. W pobliżu jego domu, ją zabili, a następnie rozpłynęli się w mroku nocy. Policja zapewniła, że prowadzi intensywne śledztwo i że jest już na tropie sprawców kradzieży.

Źródło: Głos Leszczyński, nr 49 z 1938 r.

(Damian Szymczak)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone | 2017