REKLAMA

Nagle padł strzał. Sąsiad zastrzelił sąsiada

09:04, 12.09.2017 | Damian Szymczak
REKLAMA

Młody mężczyzna wraz z kolegami dojeżdżał rowerem do swej rodzinnej wsi. Nie była to jednak przejażdżka dla przyjemności, czy powrót z pracy. Owszem wracali, ale ze złodziejskiej eskapady. Nagle padł strzał, oddany przez innego mieszkańca tej miejscowości. Chłopak został śmiertelnie raniony, wkrótce zmarł.

O tej tragedii nie wiemy niemal nic. Wydarzyła się w piątek, 24 sierpnia 1934 roku w pobliżu Dusiny. Dojeżdżało do niej kilku młodych mężczyzn. Wśród nich był 20-letni mieszkaniec tej wsi, robotnik, Stefan Dzikowski. Jak czytamy w ówczesnej gazecie, „powracał na rowerze z kilku innymi osobnikami z kradzieży.”

Wówczas w stronę jadących mężczyzn z rosyjskiego karabinu strzelił mieszkaniec Dusiny, rolnik Ludwik Bayer. Kula trafiła w brzuch właśnie Stefana Dzikowskiego. Obrażenia były tak poważne, że zmarł wkrótce po tym.

To wszystko, co o tym wiemy. Przy czym szokująco brzmi zakończenie notki o tym tragicznym zajściu. Brzmi ono: „Bayera przytrzymano, gdyż nie posiadał on zezwolenia na broń palną.”

(Damian Szymczak)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone | 2017