REKLAMA

Każdy z nich ma na swoim koncie zasługi, tytuły, wielu osiągnęło sukces w życiu zawodowym czy rodzinnym

11:37, 10.09.2017 | Marta Stachowska
REKLAMA
Skomentuj

Wszystko na świecie przemija, radość, smutek, zabawa, lecz nigdy nie przeminą wspomnienia ze szkolnej ławy, podkreślali absolwenci gostyńskiego liceum uczestniczący w zjeździe z okazji... 50-lecia zdania matury! Pół wieku temu opuścili mury swojej ukochanej szkoły ze świadectwem maturalnym w dłoni i rozjechali się po świecie. Teraz wrócili, by się spotkać, powspominać lata młodzieńcze, nauczycieli, dyrekcję, a także tych, którzy odeszli.

1 września 1963 roku jeszcze jako bardzo młodzi ludzie rozpoczęli naukę w gostyńskim liceum. To był liczny rocznik - cztery klasy, łącznie 125 uczniów. - Sprawdziłam. Wszyscy zdaliście maturę - gratulowała absolwentom Danuta Niedźwiedzińska, dyrektor ZSO w Gostyniu. - Wróciliście Państwo pamięcią do lat szkolnych i zapewne niejednemu zakręciła się łza w oku od wspomnień, tym bardziej że szkoła zmieniła się. Jest zupełnie inaczej. Cudowne jest to, że wróciliście w to miejsce pół wieku później... Życzę miłych wspomnień i dobrej zabawy - mówiła dyrektor Danuta Niedźwiedzińska.

Zanim na scenie pojawiła się licealna grupa MPF ze spektaklem "50 lat minęło...", głos zabrał jeden z absolwentów - Andrzej Aleksandrzak (kl.11B). Na pamiątkę spotkania podarował dyrekcji szkoły kawałek rafy koralowej. - Wynieśliśmy wiele z tej szkoły. Nie tylko wiedzę, ale i doświadczenie, które w życiu pomogło nam osiągać sukcesy - zawodowe, rodzinne, poznawać otaczający nas świat. Dziś chciałem podarować szkole kawałek ginącego już świata - kawałek rafy koralowej - mówił Andrzej Aleksandrzak.

Po oficjalnym otwarciu zjazdu wzajemne powitania w auli, korytarzach i klasach "ogólniaka" trwały bardzo długo. Wszyscy ściskali się i rozmawiali. Niektórzy z nich jeszcze pracują, inni wiodą życie emeryta, ale działają w klubach i stowarzyszeniach, a nawet studiują... na Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Wszystkich jednak ciągnie w mury gostyńskiego liceum. Po 50 latach od matury wciąż wspominają o cudownych czasach szkolnych, o czasach, gdy zaczynała się wiosna ich życia. - To wspaniałe uczucie ponownie zobaczyć koleżanki ze szkolnych ław. Wspaniale zobaczyć dawną szkołę. Z sentymentem tutaj wróciłyśmy po latach - mówiły zgodnie p. Jastrzębska -Niedziela oraz Irena Kasperkowiak-Raczyk z klasy 11D. - Nasza klasa to był w ogóle "babiniec" - same dziewczyny... Ale nie było między nami zazdrości. Bardzo się przyjaźniłyśmy - wspominały gostynianki. - Każdy z nas ma na swoim koncie zasługi, tytuły, wielu osiągnęło sukces w życiu zawodowym czy rodzinnym. Niestety wielu z naszego rocznika nie było dane spotkać się po latach, ale ich też będziemy wspominać. Nie zapomniano o nich. Są na zdjęciach z okresu nauki i w sercach kolegów i koleżanek z ław szkolnych - wtrąciła stojąca obok absolwentka, również z kl.11D.

Najliczniejszą klasą, która przybyła na spotkanie do ZSO, była klasa 11B. - Jest nas dzisiaj 21 osób. Chyba dlatego, że byliśmy ze sobą bardzo mocno zżyci - mówiła Władysława Bujewicz z kl.11B, jedna ze współorganizatorek zjazdu. - Nie trzeba było nikogo długo namawiać na przyjazd. Wielu z nas cały czas ma sporo wspólnego z liceum jako studenci Uniwersytetu III Wieku - dodał. - W takim szkolnym gronie spotykamy się bardzo rzadko - mówiła Ewa Wytykowska-Jokś z kl.11B. - Zawsze byliśmy jednak bardzo zgrani - wtórowała koleżance ze szkolnej ławy p. Krystyna Maciejewska z kl.11B. Stojące obok panie Mirka Janicka, Zofia Olejniczak i Zofia Tomaszewska z d. Filipiak stwierdziły, że ogromnie cieszą się z tego, że dożyły tej okrągłej rocznicy. - Tak bardzo się wszyscy zmieniliśmy, ale schody się nie zmieniły... Cały czas jak "żywe". Już 50 lat temu słyszeliśmy, że trzeba je wymienić. Może to lepiej, że się nie zmieniły? - mówiły zgodnie absolwentki gostyńskiego liceum. - Osobiście mam mętlik w głowie. Tyle przygód w głowie mam, aż trudno wybrać, które były lepsze. Chcę się cieszyć tym dzisiejszym spotkaniem - mówił Julian Jokś z kl. 11B. - Oj, trudno będzie nam się dzisiaj rozstać - dodał.

Po oficjalnym przywitaniu i zwiedzeniu szkolnych murów wszyscy udali się do zamku w Rokosowie, gdzie odbywał się mniej oficjalna część zjazdu. W programie znalazł się wieczór wspomnień z prelekcją pt. "Raj wspomnień", a potem wspólne biesiadowanie przy muzyce i tańcach. Dla uczestników jubileuszowego zjazdu będą to z pewnością wzruszające i niezapomniane wspomnienia. Redakcja Gostyn24 żyć wszystkim Państwu zdrowia i sukcesów na kolejne 50 lat życia. Film z imprezy możecie obejrzeć, klikając - TUTAJ-

(Marta Stachowska)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

AdamAdam

0 0

Dajcie więcej zdjęć 11:57, 12.09.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone | 2017