Zamknij
REKLAMA

Tak trzymać!

09:40, 01.10.2018 | Małgorzata Marciniak
REKLAMA
Skomentuj

Reprezentacja Gostyńskiego Startu w weekend zainaugurowała nowy sezon. Wszystkie pojedynki były zacięte, a sami zawodnicy pokazali, że stać ich na bardzo dużo.

W Krzywiniu miały miejsce derby rozpoczynające kolejny okres rozgrywek w tenisie stołowym. Gostynianie zmierzyli się tam z zawodnikami Promienia Krzywiń. - W zeszłym sezonie z tym rywalem, po bardzo wyrównanym meczu, tenisiści „Startu” zremisowali, dlatego w bojowych nastrojach wyruszyli na to spotkanie - mówi Andrzej Zagata, członek zarządu klubu sportowego „Start Gostyń”.

Do walki o punkty najpierw przystąpili najlepsi zawodnicy gostyńskiego klubu – Bartłomiej Glinka oraz Mateusz Banaszak. Obydwaj pokazali swoją wysoką formę, pokonując przeciwników. - W obu pojedynkach faworytami byli gracze Startu i oczywiście nie zawiedli. Bartek Glinka pokonał swojego przeciwnika Andrzeja Huberta w stosunku 3:1, a Mateusz Banaszak wygrał z Tomaszem Soszyńskim 3:0 - mówi Andrzej Zagata.

Po objęciu prowadzenia w meczu do gry przystąpili kolejni zawodnicy. Jerzy Kubeczka zagrał z Mateuszem Mullerem, natomiast przy stole drugim zmierzyli się Robert Sieja i Maciej Bartkowiak. Te pojedynki nie były jednak tak udane. Reprezentanci Gostynia musieli uznać wyższość swoich rywali. - Niestety obaj gostyńscy gracze zagrali poniżej swoich możliwości i przegrali oba pojedynki - relacjonuje Andrzej Zagata.

Kolejną konkurencją na inauguracyjnych derbach była gra podwójna. Para Glinka – Banaszak zmierzyła się z Soszyńskim i Bartkowiakiem z Promienia Krzywiń. Zawodnicy ponownie zagrali piękny mecz i tym samym wyszli na prowadzenie w całych rozgrywkach. - Gostynianie nie dali żadnych szans przeciwnikom i pokonali ich w stosunku 3:0 - przyznaje Andrzej Zagata. Para deblowa Sieja – Kubeczka zmobilizowała się i wywalczyła kolejny punkt dla „Startu Gostyń”, pokonując rywali 3:1.

Druga seria gier pojedynczych była bardzo nerwowa. Kubeczka mimo wysokiego prowadzenia w dwóch setach przegrał ostatecznie z Hubertem 0:3. Sieja uległ natomiast Soszyńskiemu 1:3. Pozostali zawodnicy gostyńskiego klubu nadal prezentowali wysoki poziom. Przeciwników pokonali po raz kolejny. - Mateusz Banaszak grający na swoim wysokim poziomie gładko pokonał Macieja Bartkowiaka w stosunku 3:0. Na stole pierwszym bardzo zacięty mecz rozgrywał Glinka. Świadczy o tym wynik 3:2 na korzyść Glinki i ostatni set wygrany 11:9 - relacjonuje Andrzej Zagata.

Tenisiści stołowi „Startu Gostyń” zakończyli spotkanie z wynikiem 6:4. - Cieszy zwycięstwo na wyjeździe z trudnym rywalem z Krzywinia. Cieszy także postawa naszych dwóch czołowych graczy, którzy zagrali dobre zawody, dając sygnał, że w nadchodzącym sezonie będą silnymi ogniwami swojej drużyny - mówi Robert Sieja, grający opiekun sekcji.

Reprezentanci „Startu Gostyń” ponownie zagrają 07 października z KTS Wijewo i Błękitnymi Niechłód na sali OSiR w kręgielni w Gostyniu.

Zawodnikom gratulujemy dobrej formy i życzymy wygranych w następnych meczach.

(Małgorzata Marciniak)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

janjan

3 0

Ile razy można napisać Andrzej Zagata no ile ? 18:22, 03.10.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone