REKLAMA

Na mecie na wszystkich czekały jabłka i gadżety sfinansowane przez gminę.

07:37, 02.10.2017 | m
REKLAMA
Skomentuj

Kuba Juskowiak z Poznania jako pierwszy zameldował się na mecie tegorocznego Biegu Jesieni organizowanego na terenie leśnictwa w Karcu. Organizatorzy podkreślają jednak, że w tej imprezie wyniki nie są tak ważne jak integracja uczestników. Dlatego nie ma żadnej oficjalnej kwalifikacji zawodników. Po raz kolejny w czasie imprezy prowadzona była kwesta na rzecz Weroniki Kaczmarek.

Przed godziną 15.00 w niedzielę 1 października na placu przy leśnictwie w Karcu odbywały się jeszcze ostatnie zapisy i krótka rozgrzewka przedbiegowa. W tym czasie można też było wesprzeć finansowo akcję charytatywną przygotowaną przez organizatorów. - Zbieramy pieniądze, wspierając w ten sposób leczenie Weroniki Kaczmarek, podobnie jak na biegu wiosny - wyjaśniał Mariusz Duda, radny Krobi.

Na starcie pojawili się zarówno biegacze, jak i zwykli spacerowicze, bo ideą imprezy jest ruch na świeżym powietrzu bez względu na formę. Za głównym peletonem ruszyły więc tradycyjnie spokojnym tempem całe rodziny z wózkami dziecięcymi. Na mecie na wszystkich czekały jabłka i gadżety sfinansowane przez gminę. - Cieszy nas tak duża liczba osób. To doskonała forma relaksu i możliwość skorzystania z piękna naszych lasów jesienią - wyjaśnia Łukasz Kubiak, przewodniczący Rady Miejskiej w Krobi.

Zwycięzcą biegu został mieszkaniec Poznania. Kuba Juskowiak przybiegł na metę pierwszy. - Początek był trudny. Było sporo osób i dużo piachu. Początkowo biegłem jako drugi, ale w połowie zdecydowałem się przyspieszyć i udało się – mówił po biegu zwycięzca.

(m)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© gostyn24.pl | Prawa zastrzeżone | 2017