Dzisiaj jest 24 Lipca 2017, Poniedziałek, imieniny obchodzą:

O tym się mówi, dodano: 11 lipca 2017

Promocja "za złotówkę" i wysoki rachunek

Kampania reklamowa w ramach studenckiego projektu za symboliczną złotówkę, obejmująca doradztwo, wydanie ulotek, telemarketing i reklamę mobilną miała być prawdziwą okazją. Niestety w życiu nie ma nic za darmo. Po przeczytaniu umowy z jednej złotówki zrobiło się aż 17 tys. zł do zapłaty. Naciągnięci przedsiębiorcy zgłosili sprawę policji, mając nadzieję...

Był piątek 30 czerwca, kiedy do jednego z gostyńskich sklepów zawitała dwójka młodych ludzi. - Powiedzieli, że są studentami i mają w powiecie gostyńskim 30 działalności gospodarczych, którym chcą w formie zaliczenia projektu zrobić reklamę - opowiada nasza czytelniczka, która życzy sobie pozostać anonimowa. Chce jednak przestrzec innych przed pochopną decyzją - Reklama miała polegać na doradztwie, druku i kolportażu ulotek, kampanii mobilnej oraz telefonicznej. Powiedzieli, że to jest za złotówkę i żadnej umowy nie muszę podpisywać, bo jest to jedynie pomoc w skończeniu studiów i zaliczeniu projektu - opowiada kobieta, podkreślając, że dziś mocno tego żałuje. - Mówili, że będą dzwonić ze szkoły i żebym powiedziała o nich kilka dobrych słów, a wtedy na pewno zyskają dodatkowe punkty do oceny. Dzięki mojej pomocy oni zaliczą staż, a ja będę miała reklamę – dodaje.

Tego dnia ruch w sklepie był całkiem spory, do tego okazało się, że syn zdał maturę. Dobry nastrój sprawił, że młodzi ludzie nie musieli jej długo namawiać. Kobieta popisała dokumenty, będąc pewną, że pomaga studentom. Gdy w sklepie zrobiło się luźniej, zaczęła czytać umowę. - Zobaczyłam maluteńkim drukiem, że kolportaż kosztuje jednak 200 zł, kampania mobilna 200 zł, podobnie kampania telefoniczna, a dzięki temu, że zabrałam pierwszy miesiąc za 1 złoty, mogę liczyć na promocję - 100 złotych mniej na fakturze, ale przez 30 miesięcy, a więc 500 złotych netto - 615 złotych brutto miesięcznie - wylicza zdenerwowana kobieta. - Dałam się podjeść, zwyczajnie naciągnąć! - dodaje.

Właścicielka, jak podkreśla, czuje się oszukana przez firmę TeleOpieka24 oferującą usługę pn. Polska Inicjatywa Działalności Gospodarczej, dlatego sprawę zgłosiła policji. - Myślałam bardziej o tym, żeby pomóc tym młodym ludziom. Chciałam przeczytać umowę, ale tak faktycznie nie miałam jak tego zrobić. Ta dziewczyna układała kartkę na kartkę, przychodzili klienci albo ten chłopak mnie ciągle zagadywał. To wszystko działo się bardzo szybko - opowiada właścicielka sklepu. - Wyglądali na studentów... Bardzo ładnie się wypowiadali, byli tacy wiarygodni - wspomina kobieta, która wynajęła do tej sprawy prawnika. Dzięki jej czujności udało się też zatrzymać dwie młode kobiety, które dwa dni później znów pojawiły się w Gostyniu i oferowały swoje usługi.

Rzecznik gostyńskiej policji Sebastian Myszkiewicz potwierdza, że do gostyńskiej komendy 4 lipca zgłosili się właściciele dwóch gostyńskich sklepów, którzy podpisali umowy. - Osoby podpisały umowy bez ich czytania. Te umowy są na czas określony - 24 miesiące, a w przypadku, jeśli skorzystały z promocji "za złotówkę", umowa automatycznie przeciągnie się do 30 miesięcy - mówi Sebastian Myszkiewicz, rzecznik KPP Gostyń. - My prowadzimy postępowanie pod kątem usiłowania oszustwa - kontynuuje. - Jednocześnie apelujemy do wszystkich mieszkańców, aby nie podpisywali umów przed ich przeczytaniem - przestrzega rzecznik gostyńskiej komendy.

Podobnych przypadków w całej Polsce jest znacznie więcej, o czym świadczą wpisy na forum portalu money.pl. - Pytam, gdzie tu jest inicjatywa wspierania działalności gospodarczych? To jawne oszustwo i naciąganie Uczciwych Ludzi!! Do wszystkich, którzy tak jak my czują się oszukani - zgłaszajcie sprawę do prokuratury (podejrzenie przestępstwa wyłudzenia). Im więcej firm to zgłosi, tym większe szanse na wygraną i zablokowanie takich praktyk wszelkiej maści naciągaczy - czytamy na forum money.pl.

Niektórzy opisują inną metodę stosowaną rzekomo w ramach projektu Polskiej Inicjatywy Działalności Gospodarczej, tzw. metodę "na kuriera". - Dzwoniąca do mnie powiedziała, że przyśle informacje o ich działalności a przysłali umowę. Myślałem, że podpisuję odbiór tych informacji, a to była umowa (...) - pisze "Alfred 3". - Dzwonili, że poślą kurierem ulotki informacyjne do poczytania, bo mają promocję, że przez rok 0 zł i tak dalej... Przyjechał kurier, byłam sama, kolejka się zrobiła, kazał podpisać, bo to nie umowa, tak powiedział, tylko informacje. A dzisiaj dostaję rachunek na 615 zł. Mam żal do siebie i się boję... Nie stać mnie na płacenie tego - pisze Dorota816.

Ci, którzy próbowali rozwiązać umowę ze spółką, uważają, że jest to walka z wiatrakami. "HubertSt" pisze: - Ja wysłałem im wymówienie umowy i pismo o podpisaniu umowy pod wpływem błędu. Dziś dostałem od nich po miesiącu notę obciążającą za zerwanie na sumę 9000,00 zł. - Również wysłałam Oświadczenie, że umowa zawarta była pod wpływem błędu. Pismo, iż nie zgadzam się na reklamowanie mojej firmy przez firmę PIDG, ale oni dalej swoje. Nie życzę sobie, aby taka firma reklamowała moją firmę. Nigdy nie wyraziłam na to zgody. Umowa była nieświadomie zawarta, o czym ich informowałam. PIDG dalej swoje... - pisze "Roko1007".

Naciągnięci przedsiębiorcy planują połączyć siły i wystosować pozew zbiorowy przeciwko ich zdaniem nieuczciwej firmie. - To jest klasyczne oszustwo i wyłudzenie. Powinniśmy złożyć wspólne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. (...) Zostałam oszukana w poniedziałek 03.07.2017 roku przez dwóch pseudostudentów. Wysyłają dzieciaki do takich występków. Wstyd! - pisze "Mayaboo". - Pozew zbiorowy trzeba złożyć do sądu w oddziale gospodarczym. Może to złożyć 1 osoba, ale pozostałe muszą się podpisać. Łączmy się województwami i załatwimy ich (...) - pisze „HubertSt”. Podobnego zdania jest nasza czytelniczka. - Obawiam się, że takich jak ja może być więcej. Niech to zgłaszają. W sporze zbiorowym mamy większe szanse na wygraną. Podobnie działają przedsiębiorcy oszukani w Krotoszynie - apeluje kobieta.

Na tej samej stronie pojawił się także komentarz koordynatora projektu PIDG Błażeja Święcickiego sprzed tygodnia. - (...) Z Państwa wypowiedzi wnioskuję, że problem jest w tym, iż nie zapoznali się Państwo szczegółowo z dokumentami przed ich podpisaniem (...) - pisze Błażej Święcicki i podkreśla, że każdy szanujący się przedsiębiorca jako profesjonalista powinien zapoznać się z umową przed jej podpisaniem. - Na umowie nic nie jest ukryte, wszystko napisane jest zrozumiałym językiem, a już pierwsze słowa umowy brzmią "Umowa o świadczenie usług", więc nie widzę możliwości pomylenia umowy z jakimś potwierdzeniem. Tym bardziej że na umowie musi być czytelny podpis Klienta, przedstawiciele muszą potwierdzić tożsamość z dowodu i spisać PESEL (...) - podsumowuje koordynatorem projektu PIDG.

Wszystko to prawda, jednak sam sposób nakłaniania do podpisania umowy nie jest już tak jednoznaczny. Świadczy o tym fakt, że policja prowadzi postępowanie w kierunku usiłowania oszustwa. Opisane powyżej historie powinny dać do myślenia wszystkim, którzy pochopnie składają swój podpis na fakturach czy innych dokumentach. Czasem lepiej dwa razy się zastanowić, niż uwierzyć nieznajomej osobie na słowo, bo konsekwencje, szczególnie te finansowe mogą okazać się fatalne w skutkach. W tym przypadku promocyjna złotówka zamieniła się w kilkanaście tysięcy złotych... do zapłaty.

Wszystkie osoby, które podpisały umowę z tą firmą i czują się pokrzywdzone, mogą zgłosić tę sprawę policji, dzwoniąc pod numer 997 lub 65 575 82 00 lub w siedzibie komendy. Czytelniczka, która zgłosiła nam problem, jest już po wstępnych rozmowach z prawnikiem, który sugeruje pozew zbiorowy. Kontakt przez naszą redakcję.

JJ

 

JJ

Był piątek 30 czerwca, kiedy do sklepu naszej czytelniczki przyszła dwójka młodych ludzi. - Powiedzieli, że są studenatmi i mają w powiecie gostyńskim 30 działalności gospodarczych, którym chcą w formie zaliczenia projektu czy stażu zrobić reklamę. - opowiada nasza czytelniczka, która jak podkresla chce być anonimowa, a jej historia ma przestrzec innych. - Reklama miała polegać na kolportażu ulotek, kampanii mobilnej i telefonicznej. Powiedzieli, że pierwszy miesiąc est za złotówkę i zadnej umowy nie muszę podpisywać, bo jest to jedynie pomoc w skończeniu studiów i zaliczeniu projektu. - opowiada kobieta podkreślajać, że byli bardzo wiarygodni. - Mówili, że będą dzwonić ze szkoły i żebym powiedziała o nich kilka dobrych słów, a wtedy na pewno zyskają dodatkowe punkty i oceny. Dzięki mojej pomicy oni zaliczą staż, a ja będę miała reklamę. - kontynuowała. - Dziś mocno tego żałuję. - dodała. Kiedy już młodzi ludzie opuścili sklep kobieta przeczytała umowę, nie wierząc własnym oczom. - Zobaczyłam maluteńkim drukiem, że kolportaż kosztuje 200 zł, kampania mobilna 200 zł, podobnie kampania telefoniczna, a dzięki temu, że zabrałąma pierwszy miesiać za 1 złoty, mogę liczyc na promocję - 100 złotych mniej na fakturze przez 30 miesięcy, a więc 500 złotych netto - 615 złotych brutto. - wylicza zdenerwowana kobieta. - Dałam się podjeść, zwyczajnie naciągnąć! - dodaje. 
Właścicielka sklepu jak podkreśla czuje się oszukana przez firmę TeleOpieka24 realizująca projekt pn. Polska Inicjatywa Działalności Gospodarczej, dlatego sprawę zgłosiła policji. -  Myślałam bardziej o tym, żeby pomóc tym młodym ludziom. Chciałąm przeczytać ta umowę, ale tak faktycznie nie miałam jak tego zrobić. Ta dizewczyna układałą kartke na kartkę, przychodzili klienci albo ten chłopka mnie zagadywał. To wszystko działo się bardzo szybko. - opowiada właścicielka gostyńskiego sklepu. -  Wyglądali na studentów...Bardzo ładnie się wypowiadali, byli tacy wiarygodni, a przy drzwiach podali mi rękę i umowę... - wspomina kobieta. - Obawiam się, że takich jak ja może być więcej. Niech zgłaszają się na polciję. W sporze biorowym mamay większe szanse na wygrną. - apeluje kobieta. 
Rzecznik gostyńskiej policji Sebastian Myszkiewicz potwierdza, że do gostyńskiej komendy 4 lipca  zgłosiły się właścicieli dwóch gostyńskich sklepów, które podpisały umowy. - Osoby podpisały umowy bez ich czytania. Te umowy są na czas okrślony 24 miesiące, a w przypadku jeśli skozystały z promocji "za złotówkę", umowa automatycznie przeciągnie sie do 30 miesięcy. - mówi Sebastian Myszkiewicz, rzecznik KPP Gostyń. - My prowadzimy postępowanie pod kątem usiłowania oszustwa. - kontynuuje. - Jednocześnie apleujemy do wszystkich mieszkańców, aby nie podpisywali umów przed ich podpisaniem. - apeluje rzecznik gostyńskiej komendy.
Podobnych przypadków w całej Polsce może być znacznie więcej o czym świadczą wpisy na forum portalu Money.pl - "Oszukańcze firmy wyłudzaja pieniądze od przedsiębiorców". Negaywnych komentarzy właścicieli firm nie brakuje. Jest też komentarz koordynatora projektu PIDG Błażeja Święcickiego sprzed tygodnia. - (...) Na wstępie pragnę poinformować, że jest nam niezmiernie przykro, iż pojawiły się takie wpisy na temat naszej Spółki. Jesteśmy firmą, która działa od 2015 roku, realizujemy wiele projektów dla tysięcy zadowolonych Klientów - zarówno indywidualnych jak i firm - i jak dotąd nigdy nie pojawiły się żadne negatywne opinie na nasz temat. (...) - pisze Błażej Święcicki z koordynator projektu PIDG. - Nie rozumiem natomiast, co Państwu tak bardzo nie odpowiada. Realizujemy zróżnicowane Kampanie marketingowe dla firm, które zdecydowanie poprawiają rozpoznawalność na rynku. Proszę porównać naszą ofertę z podobnymi usługami a przekonają się Państwo, że wyróżniamy się naprawdę niską ceną w stosunku do ilości prowadzonych Kampanii. Co do samego zawierania umowy prowadzimy sprzedaż przez wiele kanałów. Między innymi przez naszych przedstawicieli terenowych, którzy zawsze mają przy sobie identyfikator, pełnomocnictwo oraz komplet dokumentów sprzedażowych. Z Państwa wypowiedzi wnioskuję, że problem jest w tym, iż nie zapoznali się Państwo szczegółowo z dokumentami przed ich podpisaniem. (...) - pisze Błażej Święcicki i podlkreśla, że każdy szanujacy się przedsiębiorca jako profesjonalista powinien zapoznać się z umową przed jej podpisaniem. - Na umowie nic nie jest ukryte, wszystko napisane jest zrozumiałym językiem a już pierwsze słowa umowy brzmią "Umowa o świadczenie usług" więc nie widzę możliwości pomylenia umowy z jakimś potwierdzeniem. Tym bardziej, że na umowie musi być czytelny podpis Klienta, przedstawiciele muszą potwierdzić tożsamość z dowodu i spisać pesel. - podsumowuje koordynatorn projektu PIDG.

Czytaj również

Komentarze (8)

Drogi Czytelniku! - Dobrze wiesz, że w sieci nie jesteś anonimowy, a zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych – Komentuj. Nie obrażaj! Redakcja portalu Gostyń24.pl zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego usuwania komentarzy jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego, a także, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.

Dodane przez roko1007, w dniu 2017-07-11 20:18:18

Pierwsze co to kurier w moim przypadku zrobił gdy tylko się pojawił to prosił o dowód osobisty a po jego podaniu automatycznie spisał pesel po czym poprosił o wyraźny podpis odbioru przesyłki (która to niestety była umową a nie potwierdzeniem przesyłki) Był na tyle miły że przytrzymał owe pismo od góry by było mi wygodniej teraz wiem że zadbał o to by nie doczytać pod jego palcami wyrazu "umowa"

Dodane przez Goostyniook, w dniu 2017-07-11 21:37:53

gonić dziadostwo.......i dzwonić na STRAŻ MIEJSKĄ ,,,jak odbiorą ten swój pseudoalarmowy numer

Dodane przez xxx, w dniu 2017-07-11 23:16:16

LUDZIE SZANUJCIE SWÓJ PODIS I CZYTAĆ TO CO MAŁYM DRUCZKIEM NAJLEPIEJ PRZEZ LUPĘ .

Dodane przez obserwator, w dniu 2017-07-11 23:17:39

Gazeta Krotoszyńska już też o tym pisała w nr 24 (525) 13 czerwca 2017 na 4 stronie. Trzeba by tę sprawę nagłośnić a wszyscy poszkodowani zgłosić się najlepiej na policję. Im więcej was będzie to podejrzewam, że większe możliwości wygrania sprawy.

Dodane przez lojalny ze wsi, w dniu 2017-07-12 10:05:44

Obłudników oszustów i podpalaczy jest bardzo wielu. Należy na nich uważać.

Dodane przez Klara, w dniu 2017-07-12 11:52:14

Łatwowierność okazuje się zgubna. Ludzie chcieli pomóc, a tu masz, wyszły drogie kwiatki. Boże, czy nie można już ufać nikomu? Jak można dorabiać się na cudzej krzywdzie? Oszuści winni być ukarani w jakiś taki sposób, aby już nigdy nie mieli odwagi nabrać niewinne osoby.

Dodane przez Sonka, w dniu 2017-07-13 20:40:21

Reportaż z poznania. http://wtkplay.pl/video-id-33546-miala_byc_reklama_salonu_za_zlotowke_teraz_fryzjerka_ma_zaplacic_7500_zl_za_odstapienie_od_umowy

Dodane przez Kostek, w dniu 2017-07-14 08:03:34

I kolejna sprawa z Poznania: http://epoznan.pl/news-news-77823-Miala_byc_reklama_salonu_pieknosci_za_zlotowke._Teraz_wlascicielki_maja_zaplacic_po_7500_zl_za_odstapienie_od_umowy

Dodaj komentarz

dodaj
  • Poleć nas znajomemu:

Złap aktualne okazje

HALÓWKA NIKE
120 PLN 179 PLN
TRAMPKI DAMSKIE PUMA
129 PLN 159 PLN
Okulary słoneczne - polaryzacja i filtr UV
VOUCHERY O WARTOŚCI 20, 50 I 100 ZŁ
Kurta damska Nike
89 PLN 159 PLN
elektrody 3,25 Rutweld 12, OPAKOWANIE 4,5KG
44,00 PLN